niezalezna.pl - strefa wolnego słowa
30 września 2016

Jest plan ratowania Puszczy Białowieskiej. 1/3 nadleśnictw bez ingerencji człowieka

Dodano: 13.03.2016 [18:42]
Jest plan ratowania Puszczy Białowieskiej. 1/3 nadleśnictw bez ingerencji człowieka - niezalezna.pl
foto: wikipedia.org/Nemo5576/http://creativecommons.org/licenses/by-sa/3.0/
Minister środowiska zapowiadał prezentację planu ratowania Puszczy Białowieskiej. Przedstawił ją w czasie niedzielnej konferencji prasowej. – Zostawiamy jedną trzecią nadleśnictw w stanie bez jakiejkolwiek ingerencji człowieka – mówił podczas spotkania z dziennikarzami Jan Szyszko.

W Puszczy Białowieskiej trwa największa od stu lat gradacja kornika drukarza. Zaatakowanych zostało 4 tys. ha świerkowego drzewostanu. W sumie na stratę poszło już 400 tys. drzew. Mimo tak ogromnej klęski nie podejmowano decyzji o walce z kornikiem. Czasu było coraz mniej, bo przy dodatniej temperaturze owad zacznie się rozwijać i zaatakuje z pewnością kolejne drzewostany. W literaturze specjalistycznej mówi się o dacie 15 kwietnia, do kiedy czynności ochronne mają sens. Trwa więc walka z czasem.

Pomysł na rozwiązanie problemu przedstawił w niedzielę minister środowiska.

Zostawiamy jedną trzecią nadleśnictw w stanie bez jakiejkolwiek ingerencji człowieka, a pozostała będzie zmierzała w tym kierunku, żeby jak najszybciej zahamować proces destrukcji siedlisk priorytetowych i równocześnie chronić gatunki charakterystyczne dla tych siedlisk

– poinformował Jan Szyszko. Dodał, że „na pozostałym obszarze będą uruchomione działania z zakresu inżynierii ekologicznej”.

Minister zapowiedział również, że rozpocznie się inwentaryzacja lasu. Dzięki niej będzie można „zaprojektować działania, które będą zmierzały do tego, żeby odtworzyć (…) również układ siedlisk priorytetowych”.

12 marca roku w Senacie, a 13 marca na terenie Puszczy Białowieskiej odbyła się konferencja naukowa pt. „Puszcza Białowieska – mity, fakty i przyszłość”. Jej celem była ocena stanu zasobów przyrodniczych zagospodarowanej części Puszczy Białowieskiej, objętej różnymi formami ochrony.

"Chcesz zabrać głos w ważnej sprawie? Chcesz podzielić się z nami swoją opinią, swoim zdaniem? Wyślij darmowy SMS o treści GPC na 8068 (0 PLN). Wasz głos jest dla nas cenny. Regulamin na www.gpcodziennie.pl/SMS"
POLECANE WIDEO
Opinie użytkowników
Regulamin Forum:
Na forum niezalezna.pl publikujemy opinie użytkowników naszego portalu. Wszystkie posty podlegają moderacji. Bezwzględnie usuwane będą wpisy zawierające groźby karalne i wszelkie prowokacje godzące w Niezależną. Nie publikujemy wpisów wulgarnych, zwalczamy trollowanie. Nie tolerujemy spamu i postów pisanych wyłącznie Caps – Lockami. Ze względu na ograniczoną do 1500 znaków długość komentarzy zastrzegamy sobie prawo do usuwania obszernych artykułów wklejanych w postach w sytuacji, kiedy można wykorzystać link. Wszelkie zastrzeżenia natury regulaminowej prosimy zgłaszać na: pocztę strażnika forum

Trzeba wyciąć wszystkie zainfekowane świerki, wywieźć i spalić. Jeśli się tego nie zrobi, to kornik będzie się rozprzestrzeniał i zniszczy wszystkie świerki i za kilka lat w Puszczy Białowieskiej nie będzie w ogóle ani jednego świerka. Byłem w puszczy parę miesięcy temu widziałem. To jest straszne jakie spustoszenie ten kornik zrobił. Trzeba działać natychmiast i nie zważać na pseudoekologów.

Ingerencja w puszcze sprawi że nie będzie tam naturalnego biegu czasu na las. A ta wycinka będzie olbrzymią ingerencją człowieka. Wtedy to już chyba nie będzie puszcza.

Według lewaków Puszcza Białowieska sama się obroni, bo broniła się sama do tej pory, tylko że lewactwo nie uwzględnia że warunki cywilizacyjne i atmosfera naszej skażonej różnym "syfem" ziemi zmieniła się i już nie jest taka jak z przed tysiąca lat. "Pomór" drzew będzie narastał
niczym POpulacja much plujek w naszym parlamencie, a PO nas choćby nawet Sahara.

Jak widzę wszelkiej maści bolszewia ma ostatnimi laty największy problem z naukowymi osiągnięciami. A przecież nie tak dawno (kiedy mieli monopol na naukę)wszystko co naukowe (w ich nauki wykonaniu i ich mniemaniu) było obiektywne. Niestety wszelki bolszewikostan albo padł albo dogorywa. Taka to była nauka.
Tragedia "Puszczy Jaworowej" w Masywie Śnieżnika (Sudety Wschodnie) z początku lat 90-tych u.w. powinna być dobrą przestrogą dla tych wszystkich, którzy w trosce o lasy - nie mają w sprawie wyrobionego zdania i są skłonni poprzeć krzykaczy spod znaku KOD-ła, czy innych bolszewicko - masońskich aktywistów. "Puszcza" ta (rezerwat naturalnego lasu porastającego pierwotnie Sudety - zniknęła pod wpływem "cyklicznego (a więc niegroźnego rzekomo)zjawiska rozwoju kornika drukarza. Niestety przyroda nie poradziła sobie - relikt pierwotnego lasu zniknął - nie ma.
Dlatego leśnicy pod nadzorem naukowców z IBL muszą ingerować i interweniować. Białowieża jest zbyt cenna, aby skazać ją na pastwę nieuków i propagandzistów KOD -owskich.
Przypinanie do zjawisk dziejących się w związku z ratowaniem Puszczy - chemitralsów (które są i powodują określone zjawiska - np. ginięcie pszczół)jest nadużyciem i nieporozumieniem. Jeśłi jest wpływ chemitralsów na Puszczę Białowieską (czego nie można wykluczyć) - to właśnie gradacja kornika drukarza może występować z tej przyczyny.
Nie ma praktycznego sposobu na uzdrowienie drzewostanu

"Białowieża jest zbyt cenna, aby skazać ją na pastwę nieuków i propagandzistów KOD -owskich." Dlatego najlepiej ją wyrżnąć
brawo, rozumowanie zucha komsomolca

Przeżarte przez kornika - drukarza, drzewa trzeba wyeliminować by ratować puszczę. To jest zasada UNIWERSALNA, także w medycynie - ubi pus ibi evaqua (gdzie ropa tam cięcie). Jednostki przeżarte przez komunistyczne pasożyty: PRZESTĘPCZOŚĆ, ZŁODZIEJSTWO i KORUPCJĘ, trzeba wyeliminować, by ratować społeczeństwo.

Ciekawe ilu będąc nad wodą w wakacje zostawia śmieć nie zabierając ich ze sobą?

A jak w te uschnięte drzewa pindryknie pierun i wznieci POżar, to tzw. ekolodzy także przeciwstawią się akcji straży pożarnej? Wszak to ścisły rezerwat, a kataklizm będzie miał całkowicie naturalne przyczyny. Trudno, rośliny i zwierzątka muszą zginąć w ogniu.

Kim są "zieloni"? fragment wpisu z bloga...

*

Wracam myślą do roku 2000-nego. Z cyrku „korona” na warszawskim Tarchominie jakiś „obrońca zwierząt” wypuścił 3 tygrysy. Dwa zdołano złapać w miarę szybko. Podczas obławy na trzeciego prowadzonej częściowo na terenie osiedla mieszkaniowego doszło do tragicznego wypadku – policjant śmiertelnie postrzelił weterynarza (strzelał do tygrysa w chwili gdy ten rzucał się na lekarza). Zabity osierocił kilkoro dzieci.

Wśród „ekologów” są ludzie którzy zaplanowali tę akcję. Są ludzie którzy znają personalia człowieka który tygrysy wypuścił. Jest też sprawca – idiota który przyczynił się do tej tragedii. Bezmyślny psychopata którego działania mogły doprowadzić do tragedii znacznie poważniejszej… Uważam że dopóki sprawcy nie zostaną ujawnieni, wydani policji, osądzeni i skazani i wsadzeni do pierdla, jakikolwiek rozmowy z „zielonymi” pajacami w ogóle nie powinny mieć miejsca.

www.pilipiuk.com

Zabawne, jak zwykły projekt ustawy który Szyszko chciał przepchnąć niepostrzeżenie, urósł już do rangi RATOWANIA puszczy przed kornikiem. Aż strach myśleć, co by się stało z przyrodą gdyby nie ingerencja człowieka. Argumentacja zwolenników Szyszki przypomina mi taką historię ze Stanów. Leśnictwo wreszcie uporało się z pożarami na terenie Parku Narodowego Sekwoi. Tylko że Sekwoje przestały rodzić. Nikt nie wiedział dlaczego. Powodem okazała się całkowita eliminacja pożarów, które w tamtej części świata są naturalnym etapem leśnego ekosystemu. Sekwoja jako jedyne drzewo przeżywa pożar i pod wpływem bodźca, wypuszcza nasiona które mogą urosnąć tylko wtedy, gdy teren wokół jest pozbawiony konkurencji innych roślin. Kornik, który mnoży się falami i rozkłada chore i słabe drzewa redukując je do roli poszycia dla kolejnych roślin, jest częścią ekosystemu. To czego Pan by chciał dla Puszczy, nazywa się szkółką leśną. Rządki zdrowych drzewek to nie jest puszcza.

Jest dokładnie tak jak piszesz. Ci wszyscy znawcy ochrony lasów przed kornikiem drukarzem niech najpierw zwiedzą z przewodnikiem chociaż raz obręb ochronny Orłówka i Hwoźna muzeum interaktywne BPN , a później niech zabierają głos.

Charakterystyczne dla lasów naturalnych, czyli takich bez ingerencji człowieka, są leżące drzewa na różnym etapie rozkładu. Nikt tutaj bowiem nie zbiera tego co upadło. Tu przyroda decyduje sama, jak wykorzysta stare drzewo. Na pewno nic nie zostało powalone na daremno i nic się tu nie zmarnuje. Wśród zwierząt i roślin trwa niekończący się obieg i cicha walka o przeżycie, czy to o światło, czy też o jedzenie i bycie zjedzonym. Tylko tu natura może być jeszcze naturalna, jak w swojej pierwotnej wersji, a to jest najważniejszą regułą w rezerwacie ścisłym. Człowiek nie ma tu prawa wkraczać. Każda gałąź i każde drzewo leżą tam, gdzie upadły. Każdy grzyb i każdy krzaczek jagód są ważne dla ekosystemu i nie wolno ich zbierać. To jest najważniejszą zasadą i koniecznością zapewniającą różnorodność w przyrodzie .

Zwłaszcza w rezerwacie ścisłym można najlepiej przekonać się o znaczeniu i potencjale obumarłego drewna. Tu jest najlepiej widoczne, że las nie potrzebuje zbierania połamanych gałęzi czy wycinania chorych drzew. Konkurencja, jaką są nowe drzewa, wykorzystuje każdą szansę, każdy słaby punkt przeciwnika, aby dostać się do lepiej oświetlonych miejsc między koronami drzew. A na tych, którzy przegrają ten pojedynek, na dole czekają już insekty i grzyby.
Widok na ols Każdy, nieważne jak potężny, stary i stabilny dąb, zostanie rozłożony w ciągu kilkudziesięciu lat przez grzyby, a tym samym zrównany z ziemią. W ten sposób zarządzanie lasem przejmują znów naturalne mechanizmy regulujące, które bezwzględnie wykorzystują każdą słabość. I okazuje się, że to las sam najlepiej potrafi być samozarządzającym organizmem. Nawet pułapki na korniki, które tak często można spotkać na obszarach parku narodowego nieobjętych ochroną ścisłą, są tutaj zabronione. Tu przyroda broni się sama, a populacje korników i ich biologicznych wrogów, na przykład dzięciołów, zwiększają się na zmianę w cyklu pięcioletnim, regulując w ten sposób wzajemnie, by żaden gatunek zbytnio nie powiększył swojej liczebności.
8.500 gatunków zwierząt znalazło tu swój dom, między innymi tak rzadkie jak: droździk, orlik krzykliwy oraz zając bielak. Również kilka par czarnych bocianów zagnieździło się w rezerwacie ścisłym. Można tu też spotkać dziewięć rodzajów dzięciołów, a dobry przewodnik zwróci na nie na pewno Państwa uwagę. Bogactwo wegetacji uzupełnia również 5.500 rodzajów roślin oraz około 3.500 rodzajów grzybów.
Powyższy opis nie jest wymysłem lewaka , bądź nawiedzonego ekologa , lecz został zaczerpnięty z oficjalnej strony BPN.

To nie jest spór Szyszki z nawiedzonymi ekologami, którzy przeszkadzają mu w "ratowaniu puszczy". Argumenty przeciwko wycince padają z różnych stron, między innymi od środowiska naukowego, które w tej sprawie jest niemal jednogłośnie. Jedynym głosem za jest profesor Szyszko. Dlatego zapewne jego niedawna konferencja była zorganizowana przy współpracy rządu, ministerstwa środowiska, i uczelni bodajże UMCS. We wszystkich tych 3 organizacjach, kluczową rolę pełni Szyszko. Osób reprezentujących odmienne zdanie nie zaproszono do debaty:)) O różne rzeczy podejrzewałem prawicę, ale nie o to że będzie wspierać niszczenie czegoś co w tak ewidentny i bezdyskusyjny sposób jest naszym narodowym dziedzictwem.

Niejaki "kartka" od lat usiłuje zaśmiecać umysły na naszym portalu, powołując się na jakieś środowiska eko- czy gender-pseudonaukowców.
Niestety, dla niego, jest na to intelektualnie ZA CIENKI.

Prof. Szyszko usuwa zniszczony drzewostan przez kornika-drukarza, sprzymierzeńca Platformy Obywatelskiej, którego pozostawienie skutkowałoby całkowitym zniszczeniem Puszczy Białowieskiej.
Dobrze się stało, że RKW zapobiegł pełnemu, rutynowemu, ruskiemu fałszerstwu wyborów, bo o ile Pan Prof. Szyszko zaleca usunięcie przez wycinkę, pozostałości po drzewach zaatakowanych przez kornika-drukarza, to rząd PO zaleciłby szybką WYCINKĘ ZDROWYCH POZOSTAŁOŚCI PUSZCZY i SZYBKĄ SPRZEDAŻ DRZEWA i TERENU.
WikiLeaks ujawnił plany złodziei z PO - ruskiej żydokomuny.

I tak oto wszyscy polscy naukowcy z wieloletnim dorobkiem zajmujący się puszczą, których można było niedawno posłuchać na żywo podczas Nocy Biologów, stali się nagle eko-gender-naukowcami. Bo ich opinie nie pokrywają się z linią partii. Na szczęście na posterunku jest niejaka "Ewa Gilles", która jak mnie pamięć nie myli, broni na tym forum jak reduty Ordona każdej jednej decyzji PiS. Co czyni jej opinię baaardzo wiarygodną.

oto fakty :
spór o Trybunał..też zajął środowiska naukowe i inne
nawet DZIECI W PRZEDSZKOLU..
A został nastawiony przez..RZEPLIŃSKIEGO , który pod ochroną własnej marynarki ogłaszał się -ustawą , własnego autorstwa - -królem Polski...

Teraz wsiedli na Puszczę Białowieską..
I spór o eliminowanie KORNIKA drukarza poprzez wycinkę drzew
gdyż , ten drukarz w NICH siedzi i nijak nie chce siedzieć gdzie indziej.. w celu -zapobiegania- jego, dalszego rozprzestrzeniania..
W OBU tych przypadkach a to TYLKO przykłady(!) to CAJTUNGI..usłużne im partie robią taki wzorcowy BURDEL..że aż strach..
Nie chodzi o TK..nie chodzi o Puszczę ..czy o inne - chodzi o BURDEL !!!
O POżywkę dla KOD-u i innych Petru..a cajtungi ..a cajtungi -usłużne w szkodzeniu Polsce! NIEMCY w pierwszym szeregu..
PODPUSZCZAJĄ na siebie Polaków ..to wojna hybrydowa!!!!!!!

Góry się same uratują ..
Tymczasem -zbieranie :butelek i innych koniecznością..

ocean sam się uratuje..Tymczasem- wyspy śmieci pływają..

Cokolwiek zrobi rząd Beaty szydło-COKOLWIEK...
Natychmiast odzywają się głosy GŁUPICH mądrych
podpuszczanych przez niemiecka propagandę sączoną z cajtungów
polskojęzycznych mediów i GWna - jak najbardziej!

Otóż NIE! Puszcza sama się NIE URATUJE !!!!
Bowiem; jest za duża kondensacja kornika drukarza..
I nie rozejdzie się on po kościach..ale - po puszczy..
bo , na okoliczne POLA nie wyjdzie, gdyż; go to nie interesuje.
Kornik, je drzewo a nie ziemniaki czy zborze!!!
Niech NIEMCY przestaną nam rządzić w Polsce!!!!
Mają "swoich" - imigrantów ..itp.
Puszcza była na POLSKICH ziemmiachod TYSIĄCLECI i to POLACY zadbali - że jest do dziś..Niech NIEMIEC nie podpuszcza na siebie POLAKÓW !!.
Cokolwiek zrobi rząd Beaty Szydło..COKOLWIEK !!!!!!!
Natychmiast; polskojęzyczne - NIEMIECKIE MEDIA !!!!!!!

w dawnych czasach puszcza ratowała się sama - robale zeżerały drzewa, drzewa schły i stały sobie latami aż przychodziła burza z piorunami i suche kikuty trawił ogień wypalający dziesiątki tyś hektarów.

Po najdalej 300-tu latach na pogorzelisku rósł już nowy lat. przeważnie z innych gatunków drzew.

chcemy być ekologiczni? nie róbmy nic. korniki zeżrą łyko. uschnięte drzewa strawi ogień. a już w 2300 znowu będzie tam nowa puszcza.

Przez to ludzkość -staje się mądra..aby - nie być głupia!
Wystarczy wyciąć..Mądrze wyciąć . A min Szyszko, to WIELKI fachowiec a nie gapa!!!

Jak ONEGDAJ były powodzie..to woda się rozlewała ...i rozlewała..aż się rozlała!
A potem spływała i spływała..aż- spłynęła
Wiec; po co NAM WAŁY ?!!!!!!zgodnie z Twoja teorią...

Piszę wyraźnie: jesli nie zrobimy nic - jakiś las tam kiedyś wyrośnie ale najpierw będzie gigantyczny pożar i kilkaset lat łysego pogorzeliska.

aż spłynęła" POdług uczonego Bronisława Bul Komorowskiego
to spłynęła nawet do morza morskiego, zgodnie z zasadą że woda płynie z góry na dół. Gdyby nie ta wiekopomna teoria ogłoszona światu przez prezydenta Bul Komorowskiego to ja
bym był w >>mylnym błędzie<< że jest odwrotnie.
("mylny błąd" cytat z księgi mądrości TW Bolek)

Niech Szyszko zostawi puszczę w spokoju!

- a nie patriota.Piszmy prawdę.

Wszyscy UB-ecy mi to piszą.

gdy robale atakują - to się je truje.
gdy opanują jakieś miejsce i nie da się ich wytruć trzeba użyć innych metod.
jak ci się zalęgną w domu karaluchy to je strujesz.
jak wlezą pod tapety i bimbają sobie na trucie to tapety zrywasz.

z lasem jest podobnie.

Puszcza sama się nie uratuje.
Niestety.

Oczywiście że nie. Dlatego aż do XV wieku, kiedy to człowiek rozpoczął wycinkę na masową skalę, puszcze samoistnie ginęły. Jednego dnia puszcza stała, a drugiego już jej nie było, bo przeszła plaga korników. Korniki jak wiadomo, niszczą wszystkie drzewa na swojej drodze. Dopiero dzięki wycince którą prowadzimy od 5 wieków, puszcze na całym świecie mają się dziś tak dobrze. Tymczasem naukowcy na całym świecie szukają sposobu na kornika - tego wroga natury. Tak jak niedawno, szukali sposobu na stonkę.

Ciekawa teoria, ale zupełnie bez pokrycia.
Nasz świat liczy miliony lat. Także sięgnij trochę dalej.

Oczywiscie ,ze puszcza to cos wspanialego,ale jej ratowanie
wlasnie polega miedzy innymi , na usunieciu chorych drzew.
Popieram dzialania ministra.

- stonkę ziemiaczaną też należalo by zostawić na polu - jak się zwierzątka najedzą to same pójdą.Przecież to takie zgodne z naturą i ekologią.

Trzeba ingerować w przyrodę tylko po to, żeby wyrównać w niej zachwiana równowagę. Każdy ornitolog wie ile trzeba par ptaków do obsługi terenu, żeby miały co jeść i ograniczona naturalnie liczba drukarzy też. Skazuje się z jednej strony na wyginięcie 1/3 nie pomagając w przywróceniu stanu równowagi biologicznej i jednocześnie ingerując w 2/3, którą się zniszczy. Trzeba zrobić tak w przyrodzie, żeby wilk był syty i owca cała. nie piszę o wilku pazernym na wycinkę drzew.

Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | www.gazetapolska.pl | www.panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl