Komu zawdzięczamy wolną niedzielę?

Jean-Christophe BENOIST

7 marca 321 r. n.e. cesarz Rzymu Konstantyn I Wielki ogłosił niedzielę dniem wolnym od pracy.

Konstantyn był wybitnym władcą, za jego panowania przeprowadzono wiele reform: administracyjną, sądowniczą i podatkową. Cesarz rozdzielił władzę cywilną od wojskowej, podzielił wojsko na polowe i przygraniczne, zmienił system monetarny, a wreszcie wydał tzw. edykt mediolański proklamujący swobodę wyznawania religii chrześcijańskiej.

Ogłosił zatem, że:

„Wszyscy sędziowie i ludność miejska oraz wszelkiego rodzaju rzemieślnicy mają wstrzymać się od pracy w czcigodnym dniu słońca. Jednakże ludność wiejska może swobodnie i bez przeszkód zajmować się uprawą roli, ponieważ często się tak zdarza, że w innym dniu nie da się tak dogodnie zasiać zboża czy obrobić winnicy; nie może więc przepaść dogodna okazja dana przez niebieską Opatrzność”.

Choć Konstantyn ochrzcił się dopiero na łożu śmierci, to historycy uważają, że prawo do wolnej niedzieli miało pomóc chrześcijanom swobodnie uczestniczyć w modlitwach i nabożeństwach.

Tak komentował ten fakt w swych pismach biskup Euzebiusz z Cezarei:


„Konstantyn zarządził, by dzień, który jest czcigodny i pierwszy, dzień Pana i zbawienia, był uważany za dzień modlitwy. Pragnąc nauczyć żołnierzy czci, w ten dzień zbawienia, który słusznie nazywa się dniem światła i słońca, zwolnił tych, którzy przystąpili do wiary w Boga, aby mogli bez przeszkód wiernie iść do kościoła i modlić się”.

Źródło: niezalezna.pl

Udostępnij


Wczytuję komentarze...

„To niezwykłe, że w PO jest taki poziom amnezji”. Sakiewicz wskazuje ważny wątek z przesłuchania Tuska

/ Filip Błażejowski/Gazeta Polska

– Próba prezentowania się jako takiego, który nic nie może i nic nie wie, jest dowodem na kompletny brak odpowiedzialności za państwo, w którym sprawował władzę przez siedem lat. Myślę, że jego wyborcy mogą być zszokowani tym, jak premier był daleko od spraw, za które odpowiadał – ocenił w rozmowie z Niezalezna.pl przesłuchanie Tuska w procesie Arabskiego, Tomasz Sakiewicz, redaktor naczelny "Gazety Polskiej" i "Gazety Polskiej Codziennie".

Donald Tusk zeznawał dziś w procesie byłego szefa KPRM Tomasza Arabskiego oraz czterech innych urzędników, w sprawie organizacji wizyty prezydenta Lecha Kaczyńskiego w Katyniu 10 kwietnia 2010 roku.

CZYTAJ WIĘCEJ: Zakończyło się przesłuchanie Tuska w trybie niejawnym. Odbyło się ono na wniosek mec. Hambury

O komentarz do całej sprawy poprosiliśmy Tomasza Sakiewicza, redaktora naczelnego "Gazety Polskiej" i "Gazety Polskiej Codziennie".

To jest niezwykłe, że w Platformie Obywatelskiej jest taki poziom amnezji i to jest choroba bardzo dotkliwa. W jednej sprawie – moim zdaniem – Donald Tusk był bardzo precyzyjnie przeszkolony przez adwokatów. Kiedy mówił o statusach wizyt to bardzo łatwo rozróżniał między wizytą państwową a wyjazdem na uroczystości. Donald Tusk próbował wytłumaczyć fakt, że wizyta prezydenta Lecha Kaczyńskiego miała niższą rangę bezpieczeństwa, niż jego wizyta, co umożliwiło działanie ewentualnym sabotażystom, bo jeśli obniża się poziom bezpieczeństwa to jest łatwiejszy dostęp do samolotu, lotniska itd.  Próbował wręcz z wyjazdu do Katynia zrobić niemalże prywatną wycieczkę i w ten sposób usprawiedliwić brak odpowiednich zabezpieczeń dla prezydenta Polski. Mówił to po to, żeby chronić przed ewentualną odpowiedzialnością karną jego i jego urzędników – ocenił Tomasz Sakiewicz.

Zdaniem redaktora naczelnego "Gazety Polskiej", po przesłuchaniu szefa Rady Europejskiej wyłania się obraz taki, że "Tusk próbował pokazać siebie jako osobę z kompetencjami, które ma obecnie, czyli żadnymi".

Jako szef Rady Europejskiej on może faktycznie mówić, że "nic nie może", ale premier Polski ma ogromne uprawnienia. Próba prezentowania się jako takiego, który nic nie może i nic nie wie, jest dowodem na kompletny brak odpowiedzialności za państwo, w którym sprawował władzę przez siedem lat. Myślę, że jego wyborcy mogą być zszokowani tym, jak premier był daleko od spraw, za które odpowiadał – zwraca uwagę Tomasz Sakiewicz.

Źródło: niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl