Atak Rosji? Wiceszef NATO: po Ukrainie "musimy być przygotowani na najgorszy scenariusz"

Filip Blazejowski/Gazeta Polska

NATO dysponuje silnym potencjałem odstraszania. (…) Musimy dostarczyć wystarczającą liczbę wojsk na wschodzie Sojuszu, żeby Rosja nawet nie myślała o straszeniu nas – stwierdził zastępca sekretarza generalnego NATO Alexander Vershbow.

„Vershbow to ważna figura w NATO i bardzo doświadczony dyplomata, w przeszłości był ambasadorem USA w Rosji i w Korei Południowej. Zdaniem wielu ekspertów Amerykanin na swym obecnym stanowisku jest nawet ważniejszą postacią w NATO, niż sekretarz generalny Jens Stoltenberg” - piszą dziennikarze  TVN24 BiS, którzy przeprowadzili wywiad.

Vershbow mówił m.in. o szczycie NATO, który odbędzie się w dniach 8-9 lipca br. na Stadionie Narodowym w Warszawie. - To będzie jeden z najważniejszych szczytów w historii Sojuszu. Będzie to okazja do podjęcia daleko idących decyzji, przede wszystkim dotyczących wzmocnienia naszych zdolności odstraszania i zdolności obronnych - ocenił Vershbow.

Sądzę, że w sprawie bezpieczeństwa Polski i jej sąsiadów podjęliśmy ważne decyzje na lutowym spotkaniu ministrów obrony. Wtedy zdecydowaliśmy, że zagrożenie dla bezpieczeństwa ze strony Rosji wymagają od nas, abyśmy wzmocnili naszą wysuniętą obecność. Chodzi o Polskę, państwa bałtyckie, Rumunię i Bułgarię. Zagrożenie dla każdego z krajów jest nieco inne, ale wysunięta obecność uzupełnia nasze zdolności zastosowania sił szybkiego reagowania. Szczyt w Warszawie będzie okazją, aby te decyzje przełożyć na bardziej szczegółowe rozlokowanie żołnierzy. Liczę, że to będzie satysfakcjonujące dla Polaków 

– mówił.

Przyznał, że relacje z Rosją są bardzo skomplikowane. Vershbow podkreślił, że NATO jest zdeterminowane, aby uniknąć „gorącej” konfrontacji z Rosją.


Na tym polega odstraszanie. NATO dysponuje silnym potencjałem odstraszania. Nie sądzę, żeby sojusznicy NATO wierzyli, że rosyjski atak na nich jest prawdopodobny. Ale po tym, co stało się na Ukrainie, musimy być przygotowani na najgorszy scenariusz. Obecny potencjał odstraszania jest skuteczny, a po warszawskim szczycie potencjał będzie jeszcze bardziej skuteczny i jeszcze bardziej przekonywujący dla Rosji

- przekonywał.

Rosja dzisiaj wydaje ogromne sumy na wojsko i nawet kłopoty rosyjskiej gospodarki nie przeszkadzają, że nadal wydają mnóstwo pieniędzy na wojsko. Musimy to brać pod uwagę. Ale gdy patrzymy na NATO i wszystkich członków NATO nasze możliwości są ogromne. Sojusznicy z NATO odwracają trend cięć budżetowych z ostatnich 20 lat. Tu wskażę szczególnie zobowiązania Stanów Zjednoczonych do wzmocnienia europejskiego bezpieczeństwa i ogłoszenie ostatnio cztery razy większego budżetu na wzmocnienie flanki wschodniej w ramach European Reassurance Inittiative. To oznacza więcej żołnierzy amerykańskich w Europie, więcej wysuniętego sprzętu wojskowego. A to z kolei buduje podstawę dla europejskich sojuszników w tym Polski, aby połączyć się z wojskami amerykańskimi, aby wzmocnić obronność i odstraszyć Rosję

– powiedział zastępca Jensa Stoltenberga.
Źródło: tvn24.pl

Udostępnij

Wczytuję komentarze...
Najnowsze

Sejmik śląski dla Matki Bożej

Legia szykuje się na bitwę

Policja angażuje obywateli. Zgłoszą…

W poniedziałek całkowite zaćmienie…

Mężczyzna wtargnął do siedziby…

Militaryzacja Krymu przez Rosję zagrożeniem dla praw człowieka

/ kremlin.ru

Ukraińscy obrońcy praw człowieka alarmują o postępującej militaryzacji zaanektowanego przez Rosję Krymu, co negatywnie wpływa na życie miejscowej ludności i prowadzi do ograniczania jej podstawowych swobód.

Raport w tej sprawie opracowała działająca na Ukrainie Krymska Grupa Praw Człowieka. Według niej na półwyspie rośnie liczba przestępstw, popełnianych na ludności cywilnej przez rosyjskich żołnierzy i tzw. rosyjską samoobronę, oraz szerzy się propaganda nienawiści i kultu przemocy w placówkach oświatowych.

„W ciągu 3,5 roku okupacji Krymu odnotowaliśmy wiele przypadków łamania praw człowieka, w czym uczestniczyli zarówno wojskowi Federacji Rosyjskiej, jak i przedstawiciele ugrupowań paramilitarnych. Wśród tych przypadków było przejmowanie własności prywatnej obywateli Ukrainy, w tym mieszkań należących do ukraińskich wojskowych, oraz własności prywatnych przedsiębiorców” - mówi współautorka raportu Iryna Siedowa.

„Ugrupowania paramilitarne, Kozacy i tzw. samoobrona Krymu, dopuszczają się ciężkich przestępstw, wśród których są zabójstwa, porwania i tortury. Rosyjskie władze wykorzystują także te struktury do napaści i zastraszania wszystkich, którzy nie zgadzają się z polityką Kremla” - dodaje Siedowa.

Krymska Grupa Praw Człowieka zwraca uwagę, że sprawcy tych przestępstw nie są ścigani przez rosyjskie władze na Krymie, a ugrupowania paramilitarne finansowane są z budżetu półwyspu.

Grupa zaznaczyła także w swoim raporcie, że wbrew prawu międzynarodowemu mieszkańcy Krymu powoływani są do rosyjskiej armii, co - jej zdaniem - jest poważnym naruszeniem przyjętych na świecie norm.

Druga część raportu mówi o militaryzacji życia społecznego na Krymie, która dotyczy przede wszystkim oświaty. „Propaganda nienawiści i kult przemocy stały się częścią edukacji dzieci, które nauczane są w szkołach walki o Rosję z bronią w ręku” - czytamy.

„Dzieciom narzucana jest wyłącznie rosyjska tożsamość, co prowadzi do utraty związków z państwem ich urodzenia i obywatelstwa, Ukrainą” - podkreśliła szefowa Krymskiej Grupy Olha Skrypnyk.

Po prezentacji na Ukrainie dokument, który przygotowała Grupa, będzie rozpowszechniany w instytucjach i organizacjach międzynarodowych, a zawarte w nim fakty będą dowodami w procesach przeciwko Rosji - oświadczyli autorzy raportu.

Rosja zajęła należący do Ukrainy Krym w 2014 roku w następstwie interwencji militarnej i referendum, którego wyników nie uznały ani władze w Kijowie, ani Zachód. Zgodnie z prawem międzynarodowym Krym pozostaje częścią terytorium Ukrainy

Źródło: Centrum Prasowe PAP

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...
Najnowsze

Polacy coraz chętniej płacą smartfonem

Amerykański żołnierz zginął w…

Rosjanie przemycali imigrantów

Będzie zmiana limitu płatności…

Dronem przemycono paczkę do więzienia

Utrzymali karę dla Cristiano Ronaldo

/ Tomasz Hamrat/Gazeta Polska

Kara zawieszenia na pięć meczów Cristiano Ronaldo została utrzymana przez Hiszpańską Federację Piłkarską. Zawodnik Realu Madryt dostał czerwoną kartkę w niedzielnym spotkaniu z Barceloną o Superpuchar Hiszpanii, a w dodatku odepchnął sędziego.

Real wygrał ten mecz 3:1. Ronaldo musiał opuścić boisko w wyniku dwóch żółtych kartek. Pierwszą dostał za zdjęcie koszulki, po strzeleniu w 80. minucie gola. Drugą zobaczył dwie minuty później, gdy przewrócił się w polu karnym po starciu z Samuelem Umtitim i domagał się rzutu karnego. Sędzia takie zachowanie uznał za próbę wymuszenia. Portugalczyk niezadowolony z decyzji odepchnął arbitra.

Ronaldo tym samym nie zagra w środowym rewanżu z "Dumą Katalonii" oraz w czterech pierwszych kolejkach Primera Division. 

Źródło: PAP

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...
Najnowsze

Wyłączą Big Bena na cztery lata?

Ponad sto ofiar powodzi i lawin błotnych

Francuzi niezadowoleni z nowego prezydenta

Tomasz Sakiewicz w Puławach. Sala za mała -…

500 zł mandatu za złamanie zakazu wstępu…

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl