O NATO w Kijowie. Obronić Europę przed Rosją

Defence Images / https://creativecommons.org/licenses/by-nc/2.0/

Konrad Wysocki

Wiceszef działu świat w \"Gazecie Polskiej Codziennie\" oraz dziennikarz działu Obrona Narodowa w tygodniku „Gazeta Polska”.

Kontakt z autorem

W piątek w Kijowie zakończyła się dwudniowa konferencja NATO i Instytutu Kościuszki (IK), poświęcona bezpieczeństwu na granicy polsko-ukraińskiej, stanowiącej zewnętrzną granicę Sojuszu i Unii Europejskiej. Eksperci zgodnie podkreślili, że stabilność Ukrainy to istotny element strategii bezpieczeństwa NATO.

Jak zapowiadała „Codzienna”, warsztaty, które odbyły się w Kijowie, były częścią prowadzonego przez Instytut Kościuszki projektu pt. „Nowe wyzwania dla bezpieczeństwa granic”. Konferencja zgromadziła ok. 50 ekspertów instytucji publicznych, organizacji międzynarodowych oraz pozarządowych. Rezultatem dwudniowej dyskusji będzie opublikowanie w najbliższym czasie przez krakowski instytut raportu, zawierającego rekomendacje dla ukraińskich służb (Państwowej Służby Granicznej i Państwowej Służby Podatkowej Ukrainy) w zakresie odporności na korupcję oraz przejrzystości funkcjonowania. – W interesie Polski leży zwiększenie kompetencji i praworządności instytucji ukraińskich. W obliczu nowych wyzwań zapewnienia bezpieczeństwa granic i rosyjskiej agresji konieczne jest również zacieśnienie więzów pomiędzy służbami z państw Europy Środkowo-Wschodniejpowiedział „Codziennej” Ziemowit Jóźwik, ekspert i koordynator projektu realizowanego przez Instytut Kościuszki (IK).

W czasie spotkania w Kijowie eksperci zgodnie podkreślali, że stabilna sytuacja na Ukrainie to istotny element bezpieczeństwa państw NATO. – Naruszenie stabilności Ukrainy wpływa negatywnie na cały zachodni świat – powiedział w Kijowie Michael Gaul, starszy doradca ds. strategii w Departamencie Nowych Wyzwań Bezpieczeństwa NATO.

Z danych przytoczonych podczas konferencji wynika, że NATO przekazuje znaczne fundusze na wsparcie finansowe ukraińskich starań w zakresie wzmocnienia zdolności defensywnych. Ukraina jest m.in. najaktywniejszym partnerem specjalnego programu NATO, prowadzonego w ramach działalności naukowo-badawczej (Science for Peace and Security, SPS). Program ten wspiera 36 ukraińskich projektów badawczych w dziedzinie bezpieczeństwa o łącznej wartości 12 mln euro.

Warto podkreślić, że podczas konferencji eksperci zgromadzeni w Kijowie dyskutowali również na temat panującej korupcji w ukraińskich instytucjach państwowych. – Mamy obecnie dwóch wrogów, z którymi trzeba walczyć: zewnętrznego, czyli Rosję, i wewnętrznego, czyli korupcję – przyznał podczas swojego wystąpienia Wiktor Czumak, członek Komitetu ds. Zapobiegania i Walki z Korupcją w ukraińskiej Radzie Najwyższej.
 
Źródło: Gazeta Polska Codziennie

Udostępnij


Wczytuję komentarze...

Paryż: 40 tys. osób na "Narodowym Marszu dla Życia". Nie zabrakło Klubów Gazety Polskiej

twitter.com/(screenshoot)

40 tys. osób wzięlo udział w manifestacji, która przeszła ulicami Paryża pod hasłem „Zjednoczeni, by bronić życia”. Oprócz uznania praw człowieka w stanie embrionalnym, uczestnicy domagali się także wsparcia dla matek oraz rozwijania ośrodków służących pomocą dla kobiet ciężarnych.

Wśród manifestantów pojawili się przedstawiciele Klubu Gazety Polskiej Paryż wraz z przewodniczącym Klubu, Andrzejem Wodą. 

Specjalnie dla czytelnikow portalu niezalezna.pl publikujmy relację z tego wydarzenia przygotowaną przez Anitę Zapładkę z KGP w Paryżu.  


"Marsz odbył się dzisiaj, tj. 21 stycznia. Spotkaliśmy się o godz. 14.30 przy Porte Dauphine i maszerowaliśmy aż do Trocadero. Trudno jest nam, jako uczestnikom marszu ocenić, ile tysięcy ludzi brało w nim udział, ale marsz był naprawdę liczny.

Trudno jest nam powiedzieć, czy wspieramy Francuzów, to pewnie przy okazji, ale głównie manifestowaliśmy własne poglądy w obronie życia, które trzeba chronić na każdym etapie jego istnienia.

Już przy wejściu (po obowiązkowym sprawdzeniu toreb i plecaków ze względów bezpieczeństwa) otrzymaliśmy od organizatora plakaty, które - mimo zimna i deszczu - niosło bardzo wiele osób. Głównie była to grafika przedstawiająca dziecko w łonie matki, czemu towarzyszyły różne napisy, takie jak: "To jest moje ciało a nie twój wybór", "Chroń mnie a nie zabijaj"...

#MarchePourLaVie na TT, dosłownie: Marsz dla Życia.

Dzięki flagom i jednolitym pelerynom byliśmy, my Polacy, członkowie Klubu GP Paryż, bardzo rozpoznawalni. Francuzi zaczepiali nas, jako Polaków, niemal non stop. Bili nam brawo, wyznawali, że bardzo im w dzisiejszych czasach brakuje naszego papieża, Jana Pawła II, przy jednej z trybun zostaliśmy na głos wyróżnieni i podziękowano nam, Polakom, za uczestnictwo.

Jednym z największych zaskoczeń był dla nas fakt, jak wielu Francuzów potrafi powiedzieć po polsku (!!!) "Dzień dobry".

Jedna z pań, Francuzek, powiedziała, że niewiele już potrafi powiedzieć po polsku, ale pamięta jeszcze "szczęść Boże". Odpowiedziałam jej, że to nie jest niewiele, to jest bardzo dużo!

Imponującym był udział całych rodzin w tym marszu: matki i ojcowie z dziećmi w wózkach, z dziećmi "na barana" z kilkuletnimi prowadzonymi za rękę. 

Mnie samą zaś wzruszył najbardziej chłopak, bodaj 20-letni, z zespołem Downa. Był sam, spotkałam go zaraz na początku, mókł, więc doradziłam, by założył na głowę kaptur, skoro go ma... Przyszedł wziąć udział w marszu za życiem, za swoim życiem...

Zapadał już zmrok gdy doszliśmy na Trocadero. Marszowi i jego zakończeniu towarzyszyła radość i próby rozgrzewania się tańcem, by się rozgrzać.

Cudowne przeżycie, cudowne i wzmacniające i kolejny raz nie wiem, czy to my wsparliśmy Francuzów czy oni nas. 

Faktem jest, że patrzenie na nich przez pryzmat wypowiedzi francuskich polityków czy mediów jest wielce niesprawiedliwe!"



Widać było ogromne zaangażowanie ludzi, Francuzi jakby się budzili. To optymistyczne

- mówi portalowi niezalezna.pl Andrzej Woda, przewodniczący Klubu Gazety Polskiej w Paryżu.

Co równie ważne, pojawiło się niesamowicie dużo młodych ludzi

- dodaje.

Francuzi nie ukrywali wdzięczności Polakom za wsparcie.

Rozpoznawali nas, mieliśmy na sobie biało-czerwone pelerynki i nieśliśmy klubowe banery, wiele osób podchodziło, aby podziękować za pomoc. Mówili, że "gdyby nie Polska, nie byłoby już Europy". Dziękowaliśmy za tak miłe słowa, ale od razu podkreślaliśmy, że oni także muszą mocniej działać. Przyznawali nam rację

- opowiada nam Andrzej Woda.

Źródło: www.enmarchepourlavie.fr, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl