Mobilny Listonosz pomoże przy 500+

burts; creativecommons.org/licenses/by-sa/3.0/deed.en

MP

Kontakt z autorem

Poczta Polska wyposażyła ponad 20 tys. listonoszy w całym kraju w urządzenia mobilne, która będą wykorzystywane na potrzeby obsługi korespondencji sądów - poinformowali przedstawiciele Poczty Polskiej. Dzięki tym urządzeniom w przyszłości będzie możliwe obsłużenie spisu powszechnego i przyjmowanie wniosków od osób, które chcą skorzystać z programu Rodzina 500+ - poinformowała agencja ISBnews.

- Od listopada zeszłego roku zaczęliśmy pilotaż. Podczas jego realizacji przyjęliśmy 2 mln przesyłek, czyli około 50 tys. dziennie. W niedalekiej przyszłości aplikacja mobilna stanie się platformą skupiającą wiele innowacyjnych usług Poczty Polskiej - powiedział dyrektor odpowiedzialny za projekt „Mobilny Listonosz” w Poczcie Polskiej, Łukasz Kulesza, podczas spotkania z dziennikarzami.

Od marca Poczta Polska rozpoczyna realizację trzyletniego kontraktu na obsługę korespondencji sądowej. Firma szacuje, że w ciągu tego okresu dostarczy m.in. ponad 170 mln listów poleconych nadanych przez sądy. - Myślę, że w pierwszym okresie będziemy przyjmować około 30 tys. przesyłek dziennie - dodał Kulesza.

Zdaniem dyrektora odpowiadającego za programy kluczowe w Poczcie Polskiej, Tomasza Jeruzalskiego, w przyszłości mobilna aplikacja pozwoli na prowadzenie różnego typu e-usługi m.in. dla administracji państwowej.

- Ponad 20 tys. listonoszy w Polsce będzie miało możliwość zrealizowania na przykład kolejnego spisu powszechnego czy przyjmowania wniosków na program Rodzina 500+. Możemy również wykorzystać ich możliwość w sytuacjach kryzysowych powiadamiając listonoszy o zagrożeniach np. powodzią na danym terenie

- dodał Jeruzalski.

Kulesza zapowiedział także, że od lipca w placówkach Poczty Polskiej wszyscy klienci będą mogli zapłacić za produkty i usługi kartami płatniczymi i opłacić bezgotówkowo również przesyłkę pobraniową bezpośrednio u listonosza. W połowie lutego br. Poczta informowała, że będzie akceptować płatności kartami VISA i MasterCard, w tym również realizowane w technologii bezstykowej. Przetarg na obsługę transakcji bezgotówkowych wygrało konsorcjum PKO BP i eService.
Źródło: ISBnews

Udostępnij

Wczytuję komentarze...
Najnowsze
Poruszające słowa dowódcy RAF o śp.…

Poruszające słowa dowódcy RAF o śp.…

Narodowe DNA Zygmunta Miłoszewskiego.…

Narodowe DNA Zygmunta Miłoszewskiego.…

Wystartował wyścig po Złotą Batutę

Wystartował wyścig po Złotą Batutę

Szef MSWiA: Verhofstadt to polityk, który…

Szef MSWiA: Verhofstadt to polityk, który…

Nożownik zaatakował w Stalowej Woli. Są…

Nożownik zaatakował w Stalowej Woli. Są…

„Gazeta Polska”: Goebbelsowskie kłamstwa niemieckich mediów

/ Wikipedia

Piotr Lisiewicz

Szef działu „Kraj” w tygodniku „Gazeta Polska”. Na jej łamach publikuje m.in. całostronicowe felietony o charakterze satyry politycznej.

Kontakt z autorem

„To już zmierza w kierunku dyktatury. Jestem Niemcem. W latach 30. XX wieku doświadczyliśmy tego. Uważam, że nie wolno dopuścić, aby powtórzyło się to gdziekolwiek na świecie, a na pewno nie w takiej wspólnocie wartości, jaką jest Unia Europejska” – powiedział o wolności słowa w Polsce Frank Überall, szef niemieckiego stowarzyszenia dziennikarzy.

Wywiad dla „Deutsche Welle” jest ważny, bo nikt wcześniej nie pokazał aż tak otwarcie, czarno na białym, jak Niemcy za pomocą wulgarnych kłamstw prowadzą swoją szowinistyczną politykę.

Z wywiadu jasno wynika, że nie chodzi tylko o kłamliwe wyzwiska, ale też o to, by spowodowały one naciski polityczne i ekonomiczne, utrudniające Polsce prowadzenie niepodległościowej polityki.

Na czym polega wyjątkowość wywiadu Franka Überalla na tle innych antypolskich wystąpień? Na tym, że jest on mniej mądry od niemieckich polityków i pewne rzeczy powiedział wprost. Tak że każdy leming może przeczytać: w Polsce nie ma „wymiany krytycznych poglądów”. Żeby w to uwierzyć, leming musiałby potwierdzić, że w Polsce nie ma TVN, Polsatu, Onetu czy Wirtualnej Polski. W rzeczywistości media antyrządowe nadal mają przewagę praktycznie w każdym sektorze medialnego rynku, z wyjątkiem mediów społecznościowych, a więc tworzonych oddolnie.

Po co więc to kłamstwo? A może raczej do kogo jest ono skierowane, skoro każdy Polak, choćby po cichu, potwierdzi, że powyższe wypowiedzi są nieprawdziwe, bo na rynku mediów nie zmieniło się nic istotnego, poza zmianą w mediach publicznych, która dokonywała się już u nas, cyklicznie, wiele razy.

„Kłamstwo powtórzone tysiąc razy staje się prawdą” ‒ to jeden z najpopularniejszych cytatów z Goebbelsa. Ale nie był on pojedynczym bon-motem, tylko częścią konkretnego, także antypolskiego planu.

Gdy po podbiciu przez Niemców Polski we wrześniu 1939 r. wielu niemieckich oficerów nie ukrywało podziwu dla waleczności polski żołnierzy (jak wspomina Andrzej Bobkowski w „Szkicach piórkiem”, podobne opinie słyszało się na każdym kroku), Goebbels ganił takie wypowiedzi surowo:

„Zajmuję raz jeszcze stanowisko, aby nie heroizować narodu polskiego i pozbyć się sentymentalnego do niego stosunku. (…) Historia tego narodu musi dobiec kresu”.

Odwiedzając Belweder, Goebbels jasno wskazał, jakie jest zagrożenie dla niemieckiej polityki, do którego powtórzenia nie można już nigdy dopuścić:

„Wizyta w Belwederze. Tutaj polski marszałek żył i pracował. Oto łoże, na którym umarł. Tutaj człowiek może się nauczyć, jakich błędów należy unikać – nie można dopuścić, aby polska inteligencja miała szanse rozwoju”.

Więcej w najnowszym numerze tygodnika „Gazeta Polska”

 

Źródło: Gazeta Polska

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl