Republika, ale i nieco rebelii i rewanżu

Ocena rządu jest o tyle niełatwa, że trudno oddzielić ją od oceny działań całego obozu politycznego. A tu mamy do czynienia z tzw. 3R, czyli: republiką, rebelią i rewanżem. Republika to troska o dobro wspólne, podejmowanie problemów, które latami leżały odłogiem. Tu przykładem jest program Rodzina 500 + i po raz pierwszy podjęta debata na temat demografii. Rebelia to takie rozumienie spraw, że wszystko, co było złe, jest winą dotychczasowego układu instytucjonalnego i personalnego, zatem rozbijmy go, a będzie dobrze – przykładem Trybunał Konstytucyjny. Choć PiS miało sporo racji, straciło przewagę moralną, a sprawa TK zawisła w próżni. Z kolei likwidacja służby cywilnej zahacza o rewanż – na zasadzie, że skoro inni obsadzali stanowiska wbrew regułom, zlikwidujmy taką możliwość i instytucję. Choć rząd nadaje ton i jest kilka kroków przed opozycją – choćby kolejne odsłony programu Morawieckiego, to kilka obietnic się zawiesiło: likwidacja gimnazjów, kwestia sześciolatków, bo nie wzięto pod uwagę kompetencji samorządów, nie mówiąc o obniżeniu wieku emerytalnego. Oby kolejne sto dni to była tylko republika.

Udostępnij

Wczytuję komentarze...

Silniejsi niż przyzwoitość

Wygląda na to, że układ gdański postanowił podyktować decyzje PO. W każdym razie wypowiedział posłuszeństwo Grzegorzowi Schetynie. Pomysły, by odsunąć skompromitowanego prezydenta Gdańska i zastąpić go młodszymi działaczami, nie znalazły uznania w ekipie wsławionej m.in. ciągnięciem samolotu właściciela Amber Gold. Ani Pomaska, ani Wałęsa junior, tylko Paweł Adamowicz – tak brzmi komunikat postkomunistycznego platformersko-kodziarskiego środowiska.

Tymczasem niemal oficjalnie mówi się, że kierownictwo PO obawia się, iż Adamowicz, mający już postawione zarzuty, trafi do aresztu. Niejasności związane z liczbą jego mieszkań i wysokością oszczędności czy afera Amber Gold są kompletnie lekceważone przez postkomunę – to rodzaj demonstracji siły wobec PO. Podobnie jest w stolicy. Zarówno w Gdańsku, jak i w Warszawie lokalny układ i stojący na jego czele skompromitowani prezydenci mówią Platformie – żadnych zmian, panowie! To dlatego ani Gronkiewicz-Waltz, ani Adamowicz nie mają zamiaru podać się do dymisji. Ma być tak, jak jest. Z jednej strony to kolejny dowód na słabość obecnego kierownictwa PO. Z drugiej na to, jak dalece środowisko Platformy stało się budulcem układów, gdzie zasady przyzwoitości nie obowiązują.

 

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl