100 dni rządu Beaty Szydło: projekty z expose już wdrożone, albo trwają nad nimi prace

kprm

JW

Kontakt z autorem

Już o godzinie 5.30 premier Beata Szydło rozpoczęła podsumowanie 100 dni pracy swojego rządu. Pierwszym punktem była poranna konferencja prasowa. W ciągu dnia własne konferencje zapowiedzieli ministrowie rządu Beaty Szydło, którzy mają podsumować działania kierowanych przez nich resortów. Premier Szydło odwiedzi różne miejscowości, gdzie będzie się spotykała m.in. z pracownikami zakładów i rodzinami.

Skąd taka forma obchodów 100 dni rządu? Beata Szydło mówiła, że to kontynuacja tego, co miało miejsce podczas kampanii wyborczej, czyli spotykanie się z Polakami. - Chcemy być blisko, potrzebujemy ich wsparcia, ale także i krytycznych głosów. Trzeba słuchać ludzi, bo oni dają najlepszą opinię, są najlepszymi sędziami i wskazują, w którą stronę powinniśmy pójść - tłumaczyła.



- Pora nie jest łatwa, dziękuję, że tu jesteście. Żeby wszystko pogodzić, musimy rozpocząć tak wcześnie - rozpoczęła i przypomniała, że właśnie mija 100 dni od wygłoszenia expose, w którym zawarty był program wyborczy. - On powstał głosami wyborców, to Polacy zdecydowali, jaki program ma być realizowany, jakiej wizji Polski chcą - dodała.



Program 500 Plus, niższy CIT dla przedsiębiorców, darmowe leki dla seniorów, prawo rodziców do decydowaniu o pójściu sześciolatków do szkoły - między innymi te plany stały się podstawą pracy rządu przez ostanie 100 dni. Beata Szydło zaprezentowała też słynną już niebieską teczkę
 

- Opozycja pytała, gdzie ona jest. Jest, nie zginęła, jest wypełniona po brzegi. Wszystkie projekty zostały rozpoczęte, a część już nawet jest zrealizowana - tłumaczy. I wymienia kolejne projekty ustaw uchwalonych lub procedowanych w parlamencie.


Wśród nich jest wspomniany projekt 500 Plus, projekt zakładający ochronę polskiej ziemi, zmiany dotyczące sześciolatków, ustawa o podatku bankowym, podatek od hipermarketów. - Jak państwo widzicie, niebieska teczka nie tylko się znalazła, jest wypełniona, ale te deklaracje, które były zapowiedziane, zostały spełnione. Część weszła w życie, nad innymi prace trwają - mówiła.Jaki był największy sukces? Według szefowej rządu był to program 500 Plus. Pytana o porażkę, wymieniła kłopoty z uchwaleniem podatku od hipermarketów.

Premier w piekarni w Kroczewie.


O godzinie 11.45 spotka się w Domu Polonii w Warszawie z repatriantami. W spotkaniu będzie też uczestniczyła przewodnicząca Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa, Maria Anna Anders.
 
Źródło: onet.pl,niezalezna.pl

Udostępnij

Wczytuję komentarze...
Najnowsze
Władze USA ostrzegają. Podróż do Arabii…

Władze USA ostrzegają. Podróż do Arabii…

Prezydent Ukrainy zwołał gabinet…

Prezydent Ukrainy zwołał gabinet…

Polski arcybiskup obejmie wysokie stanowisko…

Polski arcybiskup obejmie wysokie stanowisko…

Udawali policjantów. Wyłudzili ponad 200…

Udawali policjantów. Wyłudzili ponad 200…

„Państwo Islamskie zostało pokonane…

„Państwo Islamskie zostało pokonane…

Sasin o rozmowie z Komorowskim tuż po katastrofie smoleńskiej: Pierwsze pytanie i słyszę z uśmiechem: „No co tam słychać?”

/ fragment plakatu arch. GPC

Gościem programu Doroty Kani „Koniec Systemu” był poseł Prawa i Sprawiedliwości Jacek Sasin. Mówi on wprost o całej operacji wymierzonej przeciwko prezydentowi Lechowi Kaczyńskiemu oraz generałowi Andrzejowi Błasikowi. Ujawnia również, w jakich okolicznościach spotkał się z Bronisławem Komorowskim. „Mój pierwszy kontakt z Komorowskim? Odniosłem wrażenie źle skrywanej radości i zadowolenia ” - wspomina Jacek Sasin.

Według posła Sasina dziś już nie da się ukryć, że ws. katastrofy smoleńskiej prowadzona była operacja, która miała na celu zdyskredytować tych, którzy 10 kwietnia zginęli pod Smoleńskiem.

- Ode mnie był sprzeciw wobec raportu MAK. Było widać, że dzieje się jakaś operacja. Tam nie było przypadków. W niektórych polskich mediach zaczęły się pojawiać nagle jakieś niesprawdzone materiały, które miały podbudowywać tezę MAK-u. Z tego zrobiono sensację, pojawiały się cały czas jakieś stenogramy. Ktoś, jakiś ośrodek sterował tą operacją, aby nas wszystkich przekonać, że za tą katastrofę odpowiadają Ci wszyscy którzy przebywali w samolocie, na czele z Prezydentem. To jest do dzisiaj spotykane. Jeśliby spojrzeć na oficjalne dokumenty Millera - najpierw był zamysł by obciążyć Prezydenta, potem się cofnięto i na ofiarę nagonki wybrano gen. Błasika – mówi Jacek Sasin.

Jednocześnie polityk zwraca uwagę, że Donald Tusk musiał o wszystkim wiedzieć, ponieważ w poszczególne działania zamieszani byli politycy z jego najbliższego otoczenia.

- Nie mam wątpliwości, że o wszystkim wiedział Donald Tusk. Jerzy Miller był ministrem spraw wewnętrznych w jego rządzie. To nie mogło się dziać bez przyzwolenia Tuska. Urlop Tuska w tym czasie to by taki unik przed byciem w centrum uwagi, kiedy poszedł pierwszy przekaz rosyjski. Tusk włączył się dopiero później, kiedy komisja Millera zaczęła działać. Myślę, że Tusk był inicjatorem tego jak działała komisja Millera – mówił w rozmowie z Dorotą Kanią poseł Sasin.

Na antenie Telewizji Republika poseł Jacek Sasin wspomina także pierwsze chwile po katastrofie smoleńskiej.

- Wtedy nie miałem zupełnie wiedzy jak ta katastrofa nastąpiła. Wiedziałem tylko tyle, że samolot się rozbił. Dowiedziałem się w Katyniu, ze doszło do jakiegoś wypadku. O skali tragedii zdałem sobie sprawę gdy dotarłem na miejsce katastrofy. Posiadałem tylko te informacje, które były oficjalne. Pierwsze wątpliwości pojawiły się u mnie, kiedy dowiedziałem się z jak niskiej wysokości spadł samolot. Byłem na  miejscu i widziałem skalę zdarzenia. Teren był bagnisty. Nie było leja, nie było zagłębienia. Nie było śladu poważnego zniszczenia gruntu. Mało prawdopodobne wydało mi się, że samolot zahaczył o drzewa i spadł – powiedział Jacek Sasin.

Zwraca również uwagę na zachowanie Bronisława Komorowskiego.

- Mój pierwszy kontakt z Komorowskim? Odniosłem wrażenie źle skrywanej radości i zadowolenia. To mną wstrząsnęło. Taka rubaszność. Rozmawiał o katastrofie smoleńskiej jak o zwykłym zdarzeniu. Pierwsze pytanie i słyszę z uśmiechem: »No co tam słychać?«. To budziło mój niesmak – powiedział poseł Jacek Sasin w programie „Koniec systemu”.

Źródło: niezalezna.pl, Telewizja Republika

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl