niezalezna.pl - strefa wolnego słowa
26 czerwca 2016

Polska pamięta o każdym rodaku za granicą - zapewnia Adam Kwiatkowski, szef gabinetu Prezydenta

Dodano: 24.02.2016 [18:24]
Polska pamięta o każdym rodaku za granicą - zapewnia Adam Kwiatkowski, szef gabinetu Prezydenta - niezalezna.pl
foto: Igor Smirnow/Gazeta Polska
Jeśli Polakom gdziekolwiek na świecie będzie groziło niebezpieczeństwo, to Polska przyjdzie im z pomocą i zapewni bezpieczeństwo – z Adamem Kwiatkowskim, szefem gabinetu Prezydenta RP odpowiedzialnym za kontakty z Polonią i Polakami za granicą, rozmawia Sabina Treffler.

Jak wygląda na co dzień praca biura ds. kontaktu z Polonią i Polakami za granicą?
To biuro działające jak każde inne w całej Kancelarii Prezydenta, ale zajmujące się tylko sprawami związanymi z naszymi rodakami żyjącymi za granicą. To m.in. korespondencja, która spływa do nas od Polaków z całego świata, w której opisują oni problemy, z jakimi się borykają. Statystyki mówią, że za granicami kraju mieszka 20 mln Polaków lub osób polskiego pochodzenia. Sporo jest więc problemów do rozwiązania. Biuro przygotowuje również propozycje nowelizacji aktów prawnych oraz poprawek do ustaw i samych ustaw, które w ramach inicjatywy ustawodawczej może zgłosić pan prezydent. Kolejny aspekt naszej pracy to utrzymywanie stałych relacji z Polakami za granicą.

To chyba najbardziej widoczny wymiar pracy biura?
Tak, to prawda. Utrzymujemy kontakty z organizacjami i instytucjami zajmującymi się sprawami Polaków za granicą i tutaj, w Polsce, jak np. Fundacja Wolność i Demokracja, Wspólnota Polska i wiele innych. Również za granicą działa wiele podmiotów, które gromadzą Polonię i Polaków wokół siebie, na czele z Radą Polonii Świata. Obejmuje ona swoją działalnością wszystkie wspomniane organizacje. Patrząc globalnie, najwięcej naszych rodaków gromadzi się wokół kościołów, misji katolickich oraz przy polskich szkołach. Są również organizacje społeczne, jak kluby „Gazety Polskiej” czy Rodziny Radia Maryja. Relacje zbudowane z organizacjami, w których działają nasi rodacy, owocują szczególnie w trakcie podróży zagranicznych pana prezydenta.

Prezydent Andrzej Duda przy okazji wyjazdów zagranicznych chętnie spotyka się z Polonią i Polakami. Wielu jest zainteresowanych takimi spotkaniami?
Zainteresowanie spotkaniami jest ogromne. Bardzo często do proponowanych przez ambasadę czy konsulat list gości dopisujemy kolejne nazwiska osób z niedocenianych lub niedostrzeganych do tej pory środowisk. Słyszymy potem od nich, że mimo iż od lat aktywnie pracują na rzecz Polski i Polonii, nigdy nie zaproszono ich do polskiej placówki. Przy okazji wizyt zagranicznych bardzo często prezydent wręcza odznaczenia niedocenionym i pomijanym do tej pory ludziom, którzy za swoje zasługi dla Polski zasługują na wielkie podziękowanie. Muszę przyznać, że to są bardzo wzruszające momenty.

Czy utkwiły Panu ministrowi w pamięci jakieś szczególne sytuacje związane z tymi spotkaniami?
Nie uczestniczę we wszystkich wyjazdach zagranicznych prezydenta, ale zapamiętałem kilka wyjątkowych chwil. W większości wypadków słyszymy, że „jeszcze nie było tutaj takiej uroczystości” czy „jeszcze nie było tylu ludzi w ambasadzie czy konsulacie”. Choćby wizyta w Kijowie, gdzie ambasada nie była w stanie pomieścić wszystkich zaproszonych gości, więc wynajęła dużo większe pomieszczenie. Bardzo często ludzie przybywają z całego kraju, by spotkać się z prezydentem kraju swojego pochodzenia. Polacy z Bukowiny jechali na spotkanie w Bukareszcie prawie siedem godzin w jedną stronę. Największe dotychczas spotkanie z Polonią miało miejsce podczas wyjazdu do Stanów Zjednoczonych we wrześniu 2015 r. i odbyło się po mszy św. na nowojorskim Greenpoincie. Kilka tysięcy Polaków zebrało się w parku. Wyjątkowym wydarzeniem była też wizyta w Stolicy Apostolskiej na początku listopada 2015 r. Wtedy na prośbę prezydenta Dudy na spotkanie w polskiej placówce zostali zaproszeni wszyscy Polacy pracujący w Watykanie. Przybyli na nie zarówno kardynałowie, jak i ci, którzy na co dzień wykonują prace fizyczne.

Oprócz spotkań i odznaczeń prezydent odwiedza też miejsca związane z historią Polski w danym państwie.
Tymi sprawami także zajmuje się nasze biuro. Staramy się zaplanować wizyty w miejscach szczególnych. Prezydent swoją obecnością podkreśla rolę tych miejsc i instytucji jako ważnych dla historii Polski. Na przykład Instytut Józefa Piłsudskiego w Nowym Jorku, Instytut Władysława Sikorskiego w Londynie czy Instytut i Muzeum Marii Skłodowskiej-Curie w Paryżu. Często pan prezydent przywraca pamięci miejsca nieco zapomniane, jak choćby tablicę poświęconą Solidarności w Paryżu.

Warto również wspomnieć o symbolicznych spotkaniach, które wielu zapadną w pamięć.
Szczególnym momentem było spotkanie pary prezydenckiej z wnuczkami Jana Baczewskiego, współzałożyciela Związku Polaków w Niemczech, w ich domu. Dla pana prezydenta i jego małżonki szczególnie ważne jest nauczanie języka polskiego. Podczas wizyty w Londynie towarzyszyłem Pierwszej Damie w spotkaniu ze środowiskiem nauczycielskim w Ognisku Polskim. Panią prezydentową interesują problemy polskiej młodzieży.

Jaki jeszcze wkład ma biuro w przygotowanie wizyt zagranicznych prezydenta?
Staramy się dostarczać informacje dotyczące problemów, z jakimi mieszkający w danym kraju Polacy mają do czynienia. Często prezydent wspomina o tym podczas rozmów dwustronnych z gospodarzami spotkań. To najczęściej kwestie nauczania języka polskiego czy – jak w wypadku Ukrainy – temat zwrotu trzech polskich kościołów.

Biuro ds. Polonii i Polaków za granicą uczestniczyło również w ewakuacji Polaków z Mariupola.
Miałem przyjemność i zaszczyt współpracować z prezesem Stowarzyszenia Polaków w Mariupolu Andrzejem Iwaszką. To w dużej mierze jego determinacja doprowadziła do tej ewakuacji. Już po sprowadzeniu Polaków z Ukrainy do Polski odwiedziłem ich w ośrodku Caritas w Rybakach. Wręczyliśmy drobne upominki dla dzieci i młodzieży przekazane przez pana prezydenta. To był wyraźny sygnał: jeśli Polakom gdziekolwiek na świecie będzie groziło niebezpieczeństwo, to Polska przyjdzie im z pomocą i zapewni bezpieczeństwo. Będzie z nimi solidarna.

Pokazanie, że się dba o swoich rodaków również za granicą, to także budowanie prestiżu Polski w oczach obcokrajowców i obcych rządów. Czy biuro wykonuje zadania, które można zaliczyć do sfery dyplomacji?
Staramy się wspierać polonijne inicjatywy upamiętniania polskich rocznic obchodzonych za granicą. Pan prezydent bądź ja, w zależności od rangi wydarzenia, jeśli nie możemy udać się gdzieś osobiście, wysyłamy list, który jest czytany podczas takich uroczystości. To gesty, które powodują, że nagle Polacy przestają być dla władz lokalnych anonimowi. Pokazuje się, że Polska liczy się ze swoimi obywatelami na całym świecie i docenia ich działalność. Budujemy relacje na różnych poziomach. Przez ostatnie pół roku gabinet, w którym siedzimy, odwiedziły setki ludzi. Nie zawsze są to prezesi organizacji. W miejscu, w którym siedzi pani redaktor, ostatnio siedziała nauczycielka języka polskiego z Kazachstanu. Gościłem również Polaków i osoby identyfikujące się z Polską, które zasiadają w parlamentach krajowych państw, w których mieszkają.

Jakie są najbliższe plany biura?
Oczywiście przygotowujemy kolejne spotkania z Polakami za granicą, do których dojdzie już niebawem. W kancelarii trwają także prace nad propozycjami inicjatyw ustawodawczych pana prezydenta. Ponadto w tym roku w Polsce będzie miało miejsce kilka wyjątkowych międzynarodowych wydarzeń. Szczególnym momentem będą Światowe Dni Młodzieży, na które do Krakowa przyjadą również młodzi ludzie pochodzenia polskiego z całego świata. Wśród nich będzie wielu, którzy odwiedzą Polskę po raz pierwszy. To będą bez wątpienia bardzo wzruszające spotkania.
"Chcesz zabrać głos w ważnej sprawie? Chcesz podzielić się z nami swoją opinią, swoim zdaniem? Wyślij darmowy SMS o treści GPC na 8068 (0 PLN). Wasz głos jest dla nas cenny. Regulamin na www.gpcodziennie.pl/SMS"
POLECANE WIDEO
Opinie użytkowników
Regulamin Forum:
Na forum niezalezna.pl publikujemy opinie użytkowników naszego portalu. Wszystkie posty podlegają moderacji. Bezwzględnie usuwane będą wpisy zawierające groźby karalne i wszelkie prowokacje godzące w Niezależną. Nie publikujemy wpisów wulgarnych, zwalczamy trollowanie. Nie tolerujemy spamu i postów pisanych wyłącznie Caps – Lockami. Ze względu na ograniczoną do 1500 znaków długość komentarzy zastrzegamy sobie prawo do usuwania obszernych artykułów wklejanych w postach w sytuacji, kiedy można wykorzystać link. Wszelkie zastrzeżenia natury regulaminowej prosimy zgłaszać na: pocztę strażnika forum

Piłeczka jest krótka!
Testem lakmusowym na jakiekolwiek, jakościowo pozytywne zmiany dla Polonii, może być wg. mnie odwołanie z flagowej placówki dyplomatycznej w Waszyngtonie jej, pożal się Panie Boże, ambasadora Ryszarda Schnepfa.
Ten polskojęzyczny wróg wszystkiego co nawet odlegle tylko, wiąże się z takimi pojęciami jak Bóg, Honor i Ojczyzna, jest tylko potwierdzeniem, że dotychczasowe, w sumie jakże pozorne zmiany, to lipa i pudrowanie syfa.
Panie ministrze!
Ostatnie merdialne przekaziory o Wałku-Bolku i feta, jaką zgotowało mu koszern Maiami, dowodzi tylko tego, kto tak naprawdę miesza w kociołku i decyduje o tym, co się działo, dzieje i nastąpi w polskiej polityce zagranicznej.

Z cala pewnoscia mozna powiedziec, ze duzo sie zmienilo we wzajemnych stosunkach. Ludziska sa dumni z Prezydenta ktory o nas pamieta. Ta obopolna radosc ze spotkan jest budujaca, bo daje nadzieje na normalnosc, na zmiane realiow, na powroty. Obecnie niewielka czesc Polakow decyduje sie na przesiedlenie sie . To nie jest latwe. Wyjezdzalismy z jedna walizka, a teraz trzeba wszysto posortowac, czesc wyrzucic a sporo sie tego nazbieralo przez lata. 75% rzeczy ktore mam w domu musze wyrzucic. Droga prze ocean jest kosztowna. Jak na razie zdecydowalem sie na rekonesans w Polsce w przyszlym roku. Jestem ostrozny poniewaz wszystkie dotychczasowe zmiany byly niekorzystne dla emigrantow. Obecna sytuacja nie wyglada stabilnie. Uwazam, ze powinienem poczekac, aby nie dorabiac sie po raz nty od poczatku.
Co mysle o realich? Uwazam, ze cala polityka emigracyjna przynosi straty Polsce i emigrantom. Nie jestesmy bogaci, ale stac nas na marnotrastwo. Nie spodziewam sie, ze nagle zmadrzejemy.

Może i pamięta o każdym rodaku za granicą, ale nie pamięta o obywatelach w kraju. W grudniu 2015 r. złożyłem pismo do Pana Adama Kwiatkowskiego - Sekretarza Stanu w Kancelarii RP do tej pory nie ma odpowiedzi - pismo dotyczyło mojej prośby interwencji u Komendanta Głównego Policji. Niezależnie czy była to właściwie skierowana prośba, to powinienem dostać jakąś odpowiedź.

Nawet PO zawsze odpowiadało, że nie miało uprawnień, że wniosek jest skierowany do niewłaściwego organu itd. ale przynajmniej była odpowiedź, lepsza niż żadna.

Czy pamiętacie za granica o Polakach...?
być może...ale przypominam wam że nie tylko za granica są POLACY co więcej Wasi wyborcy i gdyby nie Ci Polacy co Nie opuścili Polski do tej pory gdyby na WAS nie głosowali to Prezydent A.D. nie byłby nigdy Prezydentem POLSKI Wy jego ministrowie nimi też nie bylibyście a PIS nie byłby Partią rządzącą. Tak ale Wy macie większość tych wyborców w Polsce w dalekim poważaniu to bardzo dziwne ....wręcz zatrważające ja wiem o czym ja piszę, Tak jeździcie po wielu krajach i Prezydent zaprasza polaków czy ich raczej potomków do powrotu do Polski a ja się pytam PO CO. TU MAJĄ WRACAĆ...? i do CZEGO..? Nikt z moich znajomych tu z zagranicy nie wróci..doskonale wiedzą że nie ma do CZEGO....Wiedza jak potraktowaliście już na początku prezydentury znaczną Część swoich WYBORCÓW...

SmokW nie wie o czym pisze. Zielonego pojęcia nie ma. Życie w Polsce a życie np. na wschodzie to niebo i ziemia. Trzeba mieć nieco oleju w głowie, by takie bzdury wypisywać. Chyba SmokW należał do komuny albo do PO. A Polaków na całym świecie nie powinno dzielić na lepszych i gorszych, bo ich Matką jest Ojczyzna - nasza Polska. Niemcy i Izrael, a nawet Węgry sprowadziły swoich ziomków, a my. Z takim rozumowaniem, jakie prezentuje ten, nazwijmy to wprost: POlszewik nie zbudujesz normalnego państwa.

Czy pamięta odpowiem 10 maja 2016r

Panie ministrze Kwiatkowski
Za rzadow PO zaniechano od nas Polonusow posiadania przy wizycie w kraju polskiego paszportu. Teraz za PIS-u wraca ten przepis i nawet jak od kilkunastu lat mieszkam poza krajem i mam paszport innego kraju znowu zaczeto wymagac Polski paszport.
Przeciez to jest absurd zeby na wizyte w kraju i pobyt kilkunastodniowy wyrabiac sobie dodatkowy paszport.
To my glosowalisy na Was w 90 % a Wy teraz utrudniacie nam przyjazd do kraju. To wstyd bo Wam chodzi przede wszystkim o zysk z oplat paszportowych.
Ja i moi znajomi bedziemy o tym pamietac przy nastepnym glosowaniu

Czy jest taki zapis prawny i lista państw, z których każdy może na bezpłatną wizę turystyczną do 3 miesięcy przyjechać, mając środki na pobyt (nie dotyczy listy osób - terrorystów itp,)Jeżeli nie to czas szybko wprowadzić w życie. Jeżeli są to kraje prowadzące wrogą politykę wobec RP, to trzeba jednak chroniąc kraj tego paszportu wymagać -taka jest tylko moja opinja

Jest bardzo nieladnie ze pan min. Kwiatkowski ustawia sie ze starym establiszmentem postkomuny w Polonii, eliminujac ludzi naprawde zaangazowanych w sprawy naszj ojczyzny w ostatnich latach. Jest to bardzo smutne.

Jak chcecie cos zrobic dla Polonii to nalezy najpierw oczyscic ambasady i konsulaty -dyktature !

damy im czadu jak nie wymienią zdegenerowanej żydo-chamo-komuny,
wrogiej polskiej racji stanu w ambasadach i konsulatach, na Polaków
patriotów, kompetentnych wojowników, umiejących zadbać o polskie
interesy

to co jest, to komunistyczne buractwo, lumpen proletariat w którymś
tam pokoleniu

to jest w ogóle skandal trzymać na zagranicznych placówkach
tego typu hałastrę

ile czasu im damy ? pół roku ? może dłużej ?

pół roku to max

Pan Adam Kwiatkowski jest bardzo czarujacy gosc co wynika z artykulu ale na wszelki wypadek nich przestanie czarowc i zabiera sie za robote bo para z kotla uchodzi .Usun terrorystow z NRA ,natariuszy i prezesow sadu i zacznij od Gdanska i zrob to szybko .

Sądzę, że powyższy artykuł należy jak najszybcie ściągnąć ze strony portalu. Pojawia się wielne krytycznych i niepochlebnych opinii, więc po co Niezależna ma być posądzana o blokowanie niepożądanych wpisów...

Panie Kwiatkowski jestem za granica od 31 lat i pomocy od Ambasady
nie dostalam zadnej.A zachowanie sie naszych rodakow w Ambasadzie
to skandal oni sa dla nas dlatego maja te posady.Intruzem jestesmy
dla nich pylkiem ktory zabiera drogocenny czas.Dla kazdego polaka
nie ma nic gorszego jak isc do wlasnej Ambasady .

W ciagu 27 lat byłem w Consulacie tylko 3 razy, 2 po paszport i raz na spotkaniu z Maksem Kolonko..... reszta balang była dla "samych swoich....."

Adam dlaczego zakazałeś wstępu na powitanie Pana Prezydenta 28.08.15 .w ambasadzie w Berlinie mnie i innym członkom Klubu Gazety Polskiej Berlin-Brandenburg.Ale Pan Prezydent najpierw przywitał się z nami tymi przed ambasadą po przyjeździe z Rangsdorfu,zanim poszedł do ambasady.To jest klasa człowieka,rozeznanie,kultura.Gdzie Tobie do Niego!Co myśmy Tobie złego uczynili i co uczyniliśmy złego Twojej koleżance Dorocie?Dlaczego nieodpisujecie na listy,to nawet bulu odpisywał?Pamiętasz jak Ciebie odebrałem z Hauptbahnhof w Berlinie i po ok.0:15 18.09.11.przywiozłem do państwa Gabrysi i Jej męża Bogusia P. i Elżbiety B. w Rangsdorfie,Ty ich wogóle nie znałeć,nawet nie wiedziałeś nic o ich dziadku Janie Baczewskim.Prosiłem ich o nocleg dla Ciebie i mówiłem Gabrysi ,że Pan Bóg ich za to wynagrodzi.Tak się stało,Pan Prezydent był u nich.Dnia 18.09.11 robiliśmy Tobie kampanię w Berlinie,pamiętasz?.A jak już jesteś ministrem to w podziękowaniu zakazałeś wstępu nam do ambasady-ładnie to tak???Anka z Hamburga cynicznie śmiała się i nie tylko ona ,że nas tam nie było.Wiem kto w ambasadzie pracuje,tam nawet sprzątaczka zapewne musiała i musi mieć odpowiednie referencje,zaprosił mnie konsul generalny na 28.02.16.ogłosiłem to facebook.Tyle narazie do reszty jeszcze wrócimy!!!

U pana Kwiatkowskiego taka "wdziecznosc" to norma :) Wygral wybory w USA dzieki Panu Januszowi Sporkowi z Nowego Jorku, a dzis pan posel, sekretarz Prezydenta juz Pana Sporka nie poznaje. Malo tego udaje, ze go w gole nie zna, nie widzi... To, ze Pan Kwiatkowski jest odpowiedzialny za przekazanie listu inrterwencyjnego w/s komisji wyborczych w Brukseli ludziom niepowolanym, przez co osoba, ktora interweniowala dla dobra PiS'u, dla dobra owej lacznosci z Polonia dzis jeszcze ma pogrozki, to takze "osiagniecie" Pana Kwiatkowskiego. Rzec by sie chcialo Panu Prezydentowi - przyjazn przyjaznia, ale powierzenie spraw Polonii Kwiatkowskiemu, to powierzenie jej komus, kto dla wlasnej kariery dobro ludzi poswieci i jedynie tam gdzie ma interes wykazuje zainteresowanie :'( Szkoda naszej Polonii!

Pani redaktor Sabina to koleżanka łysego,a ten ma obecnie "parcie na szkło"!Pali się pod czterema literami nie tylko łysemu,ale i innym za fałszowanie wyborów w ZPwN T.z.(arbitralne wyznaczanie delegatów na WZ,sfałszowanie uchwały Rady Naczelnej z dnia 20.09.2014,antydatowanie)i minister Adam takich polecił do komisji wyborczych w czasie wyborów prezydenckich,parlamentarnych !!!

Takie sobie gadanie pana Adama, ale przez te wszystki lata zdążyliśmy się przyzwyczaić do podobnej narracji...

Prawie pięknie. Ale jak długo jeszcze antypolskie, goebbelsowsko-stalinowskie kanalie, sznep-fuu, itd.,specjaliści od opluwania Polski i Polaków będą urzędować w polskich konsulatach i ambasadach.

Panie Adamie Kwiatkowski , rozumie że to błahy przykład ale to przykład ,dostaję mandaty w Szwecji tylko z powodu że mam Polskie tablice rejestracyjne ! posiadam dowody mojego prześladowania w Szwecji .

P.S.
dotyczy parkowania 24 h dla nie wtajemniczonych w Szwecji obowiązuje przestawianie auta co 24 godzin choć o 30 cm byle nie stało w jednym miejscu .

To są tylko słowa i tylko słowa a nic więcej!!!
Pytam się co się dzieje z powrotem Polaków ze Wschodu????
Do jasnej ciasnej-Wy politycy przestańcie mówić i latać po stacjach radiowych i telewizyjnych, także redakcjach gazetowych/niektóre to nadają się jako papier toaletowy/ a weżcie się do roboty!!!!!Korzystając że jak już piszę to i to napisze że Pani owo mianowana na dwie funkcje w Rządzie pani Premier Beaty Szydło i jeszcze trzecia zapewne będzie funkcja jako Senator- pani Anna Maria Anders zapewne nie ze Wschodu będzie sprowadzała do naszej Ojczyzny repatriantów i ich rodzin tylko jak czuję jak znam i jak przyjęta jest forma teraz!!! ta zakłamana polityka będzie sprowadzać nie ze Wschodu tylko szczególnie z ZACHODU!!!!!Powtarzam z ZACHODU i to myślę że każdy Myślący Samodzielnie Polak się domyśli KOGO??????To tyle i zacznijcie co robić z tym problemem Polacy-Rodacy!!!!!!
Szczęść Wam Boże Polacy-Rodacy-Patrioci!!!!
P.ś. Świat pełen kłamstw,fałszu i obłudy gdzie POZÓR jest tylko CZYSTY!!!!!

To wstyd panie ministrze wspominac tu Polonie Swiata,samozwancza organizacje oparta na agenturze, sam przewodniczacy Scytowski powinien natychmiast podjac rezygnacje i wstydzic sie wystepowac jako reprezentant Polonii Swiata , nawet raz nie zabrali glosu w sprawie Smolenska , to wstyd i hanba dla tych ludzi. Rzecz pierwsza , ambasady i konsulaty musza byc totalnie wymienione, nawey ci mlodzi to narybek postkomunizmu, to powinien byc poczatek budowania nowej silnej Polonii. to saemrane towarzystwo nalezy roawalic z hukiem!!!!!

Proszę najpierw uruchomić numer do policji w Polsce bo z zagranicy nie działa. Skandal.

Żeby nie używac słów niecenzuralnych to leekie ściemnianie i wybieranie z kim się opłaca współpraca.
Poświęciłem "parę" lat życia w PRL, w końcu wyemigrowałem
a na propozycję woluntariatu dla polonii otrzymałem z kancelarii Prezydenta odpowiedź, że cieszą się z zainteresowania i dziękują. W związku z tym ja też dziękuję.
Widocznie nie ten schemat.

Panie Ministrze, przy najbliżej okazji stawiam w NYC kawę, pogadać jest o czym....., jestem "jednym z każdych Polakow...."

Słowa, słowa słowa. Czekam na moim rodaków z Kazachstanu, Białorusi, Syberii, Litwy. Kiedy oni wrócą tu na stałe? lub ich dzieci?

Pociągiem, , już media podają nowe trasy.......

sikorski potrzebowal pieniedzy na osmiorniczki,wiec m.in. sprzedal konsulat w Montrealu.Jest teraz pokoj wynajmowany
w muzeum,sluzacy jako niby konsulat,ale nie maja pieczatek.
W pazdzierniku ub.roku musialem jechac do Ottawy 220km
w jedna strone,zeby uzyskac niezbedny podpis z pieczatka.
Tlumacza,ze nie moze byc dwoch pieczatek,a kiedy istnial
ten sprzedany konsulat,pieczatki byly tu na miejscu i tam
w Ottawie.Czyzby nie mieli zaufania do obecnej w Montrealu
pani konsul?W lipcu tego roku,czeka mnie kolejna jazda po
pieczatke,czy to jeszcze Bareja,czy breja?Pisalem o tym juz
dwukrotnie,moze tym razem ktos kompetentny zainteresuje sie
sprawa i sprawdzi moja informacje,choc telefonicznie.
Najlepiej,gdyby sie "pochylil",tylko tak,zeby nie zaryc
nosem.Chcialem byc nowoczesny,a nie zlosliwy,bo teraz
co chwile slysze o pochylaniu,zamiast zajeciu sie tematem.

Najwieksze niebezpieczenstwo grozi osobom urodzonym w polsce gdy zatesknia za krajem urodzenia i powroca z emigracji .Przychylnosc wymiaru sprawiedliwosci do tych co zalozyli spolki z kapitalem zagranicznym i zmagaja sie z terroryzmem kryminalnym w sadach jest niedoceniona .Skoncentruj sie na tej robocie i wyznacz sobie to wyzwanie jako najblizsze plany ,bo jest co do naprawienia .

Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | www.gazetapolska.pl | www.panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl