Szaleństwo. Majątek za włosy Lennona

Nationaal Archief, Den Haag; creativecommons.org/licenses/by-sa/3.0/nl/deed.en

FR

Kontakt z autorem

Dziesięciocentymetrowy kosmyk włosów należał do Johna Lennona. Od 1966 roku był w posiadaniu u Klausa Barucka, fryzjera z Hamburga. Teraz został zlicytowany w amerykańskim domu aukcyjnym Heritage Auctions

Według brytyjskiego „The Guardian” pukiel miał zostać ścięty miesiąc po premierze albumu „Revolver”, czyli gdzieś na początku września 1966 r. Później, już w nowej fryzurze, zobaczyliśmy Lennona w satyrycznej opowieści „Jak wygrałem wojnę”.

Szczęśliwym posiadaczem włosów Lennona został Brytyjczyk Paul Fraser, kolekcjoner pamiątek po The Beatles. Za włosy zapłacił on trzykrotnie więcej niż organizatorzy aukcji oczekiwali – 35 tys. dol.

Wśród licytowanych pamiątek po The Beatles znalazły się także: niewykorzystany bilet na pierwszy amerykański koncert grupy w Waszyngtonie w 1964 r. (sprzedany za 30 tys. dol.), unikatowa płyta „Yesterday and Today” z okładką wydaną tylko w Stanach i Kanadzie (125 tys. dol.), fotografia Beatlesów podpisana przez wszystkich członków zespołu (42 tys. dol.) oraz portret Johna Lennona, narysowany przed ścięciem włosów w 1966 r. (2,12 tys. dol.).
Źródło: niezalezna.pl

Udostępnij

Wczytuję komentarze...
Najnowsze
Nieuchwytny pełnomocnik Berlina

Nieuchwytny pełnomocnik Berlina

Chcą dekomunizacji na uczelniach

Chcą dekomunizacji na uczelniach

Polacy coraz częściej kupują przez telefon

Polacy coraz częściej kupują przez telefon

Marcin P. przed komisją śledczą. „Jest…

Marcin P. przed komisją śledczą. „Jest…

Rusza akcja „Silent Hero”. Jonny Daniels…

Rusza akcja „Silent Hero”. Jonny Daniels…

Nieuchwytny pełnomocnik Berlina

/ Andreas Trojak; creativecommons.org/licenses/by/2.0/deed.en

Pełnomocnik niemieckiego rządu Kurt Beck za nic ma problemy polskiego przedsiębiorcy. Zamiast jak najszybciej załatwić sprawę odszkodowania dla Ariela Żurawskiego, właściciela ciężarówki ukradzionej, a następnie wykorzystanej do zamachu terrorystycznego w Berlinie, wciąż unika spotkania z poszkodowanym.

Przypomnijmy. Do zamachu doszło 16 grudnia podczas jarmarku bożonarodzeniowego. Terrorysta wjechał w tłum, zabijając 11 osób, a kolejnych 50 raniąc. Pierwszą ofiarą był Łukasz Urban, kierowca ciężarówki, który przed zamachem został zamordowany. Odpowiedzialność za zamach wzięło na siebie Państwo Islamskie, które nazwało terrorystę „żołnierzem ISIS”. Zamachowiec, Tunezyjczyk Anis Amir, został zastrzelony kilka dni później w Mediolanie przez włoskich policjantów. 

40-tonowa ciężarówka była własnością firmy transportowej należącej do Ariela Żurawskiego z województwa zachodniopomorskiego. Po zamachu niemiecka policja przetrzymywała samochód przez wiele miesięcy. Choć przedsiębiorca poniósł z tego tytułu poważne straty, do dziś nie dostał odszkodowania. Interesy poszkodowanego reprezentuje berliński adwokat Stefan Hambura. – Mieliśmy problem, aby pełnomocnik niemieckiego rządu Kurt Beck wyznaczył nam spotkanie – mówi adwokat. – Okazuje się, że pan Kurt jest także przewodniczącym należącej do SPD Fundacji Eberta i brakuje mu czasu na spotkanie z poszkodowanymi. Uważam, że rząd federalny nie wywiązał się do końca ze swoich obowiązków, bo pełnomocnik powinien być osiągalny codziennie, a nie pracować jedynie z doskoku. Nie jest to najlepsza forma pomocy ofiarom zamachu – podkreśla Hambura.

Ostatecznie udało się prawnikowi ustalić termin spotkania. Odbędzie się ono w berlińskim biurze pełnomocnika w środę.

Więcej w dzisiejszej "Gazecie Polskiej Codziennie".

Źródło: Gazeta Polska Codziennie

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl