Kim są ludzie, którzy tworzyli polską bankowość? Specjaliści z PRL-u

Alexander Korabelnikov/SXC

Piotr Nisztor

Dziennikarz śledczy „Gazety Polskiej i „Gazety Polskiej Codziennie”. W Telewizji Republika jest gospodarzem programu „Rozmowa ściśle jawna”.

Kontakt z autorem

  

Były urzędnik Ministerstwa Finansów, który brał udział w prywatyzacji polskich banków, a jeszcze do niedawna wykładał w Szkole Głównej Handlowej, pod koniec lat 80. przeszedł przeszkolenie i praktykę w Wojskowej Służbie Wewnętrznej – wynika z materiałów zgromadzonych w Instytucie Pamięci Narodowej.

Po 1989 r. brali udział w budowie systemu bankowego III RP. Nie tylko bezpośrednio uczestniczyli w całym procesie, ale jako wykładowcy kształcili kolejne roczniki polskich bankowców i finansistów. Jednak w swoich oficjalnych życiorysach bardzo oszczędnie informują o tym, co robili w okresie PRL‑u. Z dokumentów znajdujących się w archiwum Instytutu Pamięci Narodowej można przynajmniej w części zrekonstruować początki ich wielkich karier. Dziś w „Gazecie Polskiej Codziennie” opisujemy sylwetki 58-letniego Włodzimierza Kicińskiego, wieloletniego prezesa Nordea Banku i 53-letniego Mirosława Bojańczyka, który jako urzędnik Ministerstwa Finansów brał udział w prywatyzacji polskich banków.

Roczne szkolenie WSW

„[…] w organach WSW z obowiązków służbowych wywiązywał się bardzo dobrze. Posiada odpowiedni zasób wiedzy ogólnej i fachowej, którą umiał wykorzystać w praktycznym działaniu […] Należycie dbał o powierzone mu mienie i sprzęt wojskowy […]. W okresie służby wielokrotnie nagradzany” – to fragment opinii sporządzonej w 1988 r. na temat plut. pchor. Mirosława Bojańczyka.


Z akt zgromadzonych w IPN-ie wynika, że w okresie wrzesień 1987– sierpień 1988 r. przeszedł on przeszkolenie i praktykę w Wojskowej Służbie Wewnętrznej (kontrwywiad wojskowy PRL‑u). Informację tę trudno jednak znaleźć w oficjalnym życiorysie Bojańczyka.

Tymczasem ten absolwent dawnej Szkoły Głównej Planowania i Statystyki (obecnie Szkoła Główna Handlowa) to ważna postać w historii polskiej bankowości III RP. Po 1989 r. był m.in. urzędnikiem Ministerstwa Finansów odpowiedzialnym za prywatyzację polskich banków – Banku Gdańskiego i BPH. Był też związany z Citibankiem (wcześniej Bank Handlowy), a przez wiele lat – jeszcze do ubiegłego roku – prowadził zajęcia dla studentów w SGH.

– Miałem wybór iść na poligon albo tam, gdzie mogłem się nauczyć prawa – tłumaczy „GPC” Bojańczyk. – Kontrwywiad był, ale główne zajęcia dotyczyły sposobów prowadzenia dochodzenia – podkreśla. Zaprzecza, aby kiedykolwiek współpracował ze służbami specjalnymi – zarówno przed 1989 r., jak i po. – Nie było nawet żadnych prób werbunku mnie – podkreśla.


Z akt IPN‑u wynika, że gdy PRL chylił się ku upadkowi, w styczniu 1989 r. Bojańczyk wstąpił do PZPR‑u.

– Wierzyłem, podobnie jak wielu młodych ludzi o poglądach socjaldemokratycznych, że coś uda się zmienić. Był to jednak tylko epizod. Szybko skłóciłem się z jednym z czołowych działaczy PZPR‑u i moja aktywność w partii się skończyła – opowiada Bojańczyk.


Kandydat na kandydata
Także kariera Włodzimierza Kicińskiego nierozłącznie wiąże się z historią polskiej bankowości III RP. Z oficjalnego życiorysu wynika, że w okresie 2002–2011 był on prezesem Nordea Banku. Został odznaczony przez prezydenta Bronisława Komorowskiego Krzyżem Oficerskim Odrodzenia Polski. Kiciński bardzo dobrze radził sobie w okresie rządów PO-PSL. W tym czasie zasiadał m.in. w zarządzie kontrolowanego przez skarb państwa miedziowego giganta KGHM. Potem – w marcu 2015 r. – został mianowany przez Komisję Nadzoru Finansowego kuratorem nadzorującym wykonywanie programu postępowania naprawczego przez Bank Polskiej Spółdzielczości. Z akt zgromadzonych w IPN-ie wynika, że w okresie PRL‑u Kiciński był aktywnym działaczem studenckim. Był członkiem Zrzeszenia Studentów Polskich (ZSP), a także m.in. sekretarzem generalnym, a potem wiceprzewodniczącym Studenckiego Stowarzyszenia Przyjaciół ONZ w Polsce. W 1985 r. – jako asystent – stażysta SGPiS-u – został wybrany na kandydata na kandydata na posła do Sejmu PRL. Ostatecznie jednak w parlamencie się nie znalazł.
Źródło: Gazeta Polska Codziennie

Udostępnij


Wczytuję komentarze...

Już w piątek start sesji Zgromadzenia Parlamentarnego NATO!

/ Krzysztof Sitkowski/Gazeta Polska

  

25-28 maja 2018 r. Sejm i Senat będą gospodarzami Wiosennej Sesji Zgromadzenia Parlamentarnego NATO. W stulecie odzyskania przez Polskę niepodległości i w 550. rocznicę Parlamentaryzmu Rzeczypospolitej, gmach przy Wiejskiej będzie miejscem kluczowych rozmów na temat najpoważniejszych wyzwań dotyczących obronności.

Zgromadzenie Parlamentarne  NATO zrzesza parlamentarzystów z państw członkowskich i partnerskich Sojuszu Północnoatlantyckiego. Jest kluczowym łącznikiem pomiędzy NATO i parlamentami narodowymi, a tym samym obywatelami obszaru euroatlantyckiego.

Jak wskazało Centrum Informacyjne Sejmu, udział w Sesji potwierdził m.in. Sekretarz Generalny NATO Jens Stoltenberg, Przewodniczący Zgromadzenia Parlamentarnego NATO Paolo Ali, prezydent Andrzej Duda, marszałek Sejmu Marek Kuchciński, marszałek Senatu Stanisław Karczewski, prezes Rady Ministrów Mateusz Morawiecki oraz Fabrice Leggeri - dyrektor wykonawczy Frontexu - Europejskiej Agencji Straży Granicznej i Przybrzeżnej, która ma swoją siedzibę w Polsce. Obecni będą także szefowie resortu spraw zagranicznych i obrony - Jacek Czaputowicz i Mariusz Błaszczak oraz szef polskiej delegacji do Zgromadzenia Parlamentarnego NATO poseł Marek Opioła.

W obradach weźmie udział kilkuset parlamentarzystów z państw członkowskich NATO, a także z krajów z Sojuszem stowarzyszonych i posiadających status obserwatora. Głos zabiorą także wybitni eksperci międzynarodowi. Spotkanie w Warszawie poprzedza zaplanowany na lipiec szczyt NATO w Brukseli z udziałem głów państw i szefów rządów państw członkowskich.

W agendzie spotkania jest m.in. omówienie zagrożeń dla Sojuszu z kierunku wschodniego i wydatków państw członkowskich na obronność. Ponieważ na priorytety budżetowe istotny mają parlamentarzyści, ten aspekt dyskusji stwarza szczególną szansę na osiągnięcie porozumienia wokół konieczności zapewnienia stabilnego poziomu finansowania potrzeb obronnych, co przekłada się bezpośrednio na efektywność działań NATO. 

Dla Polski warszawskie obrady będą okazją do wyeksponowania naszych priorytetów w działaniach Sojuszu, wśród których bezspornie na czołowych miejscach jest kolektywna obrona flanki wschodniej oraz wsparcie działań wzmacniających bezpieczeństwo energetyczne regionu.  

Obrady będzie relacjonowało kilkuset akredytowanych dziennikarzy krajowych i zagranicznych.

 

Źródło: niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl