Prezes NIK przyznał sobie 38,4 tys. zł nagrody

platforma.org

Prezes Najwyższej Izby Kontroli Krzysztof Kwiatkowski, który zarabia 14,6 tys. zł/mies., wypłacił sobie za ubiegły rok prawie 38,4 tys. zł nagrody. Jego zastępcy oraz dyrektor generalny otrzymali  po 55-60 tys. zł! Nagrody przyznano, mimo że Kwiatkowskiemu Prokuratura Apelacyjna w Katowicach chce postawić zarzuty ustawiania konkursów w NIK. W sumie szefostwo Izby za 2015 r. dostało łącznie 710 tys. zł nagród.

Krzysztof Kwiatkowski w ubiegłym roku wraz z byłym szefem klubu PSL Janem Burym mieli ustawiać konkursy i obsadzać znajomymi stanowiska w Izbie. Według katowickiej prokuratury Kwiatkowski przekroczył swoje uprawnienia, za co grożą mu 3 lata pozbawienia wolności. W odpowiedzi na zarzuty szef Izby najpierw zapewniał, że zrzeknie się immunitetu, ale później jak gdyby nigdy nic wrócił do pracy.Dziś nadal stoi na czele NIK i przyznaje sobie nagrody.
Źródło: se.pl,niezalezna.pl

Udostępnij


Wczytuję komentarze...

CBA dementuje rewelacje Radia Zet

/ youtube.com/printscreen

Sprawa rzekomego przecieku w Delegaturze Centralnego Biura Antykorupcyjnego w Lublinie była wnikliwie badana w ramach postępowania wyjaśniającego; formułowane w tej sprawie zarzuty są bezpodstawne - oświadczył szef Biura Ernest Bejda.

O tym, iż w Centralnym Biurze Antykorupcyjnym doszło do zatuszowania przecieku dot. tajnej operacji Biura, poinformowało we wtorek, powołując się na jednego z byłych szefów CBA, Radio Zet. Według radia, "podejrzewany o przeciek funkcjonariusz miał dowiedzieć się o tajnej operacji Biura, prowadzonej wobec współpracownika jednej z posłanek PiS i ostrzec go o tym, że jest podsłuchiwany". Z informacji przytoczonych w artykule wynika ponadto, że dyrektor lubelskiej delegatury CBA, który wykrył i ujawnił przeciek, miał zostać zwolniony, zaś funkcjonariusz odpowiedzialny za domniemany przeciek - otrzymać 2,5 tys. zł podwyżki i premię.

- W związku z pojawiającymi się informacjami w sprawie rzekomego przecieku w Delegaturze CBA w Lublinie informuję, że formułowane zarzuty są bezpodstawne - napisał w oświadczeniu, odnoszącym się do tych doniesień, Bejda.

Jak zapewnił, opisana sprawa domniemanego przecieku "była wnikliwie badana w wyniku postępowania wyjaśniającego CBA, w trakcie którego przesłuchano m.in. wszystkich funkcjonariuszy Biura, mających dostęp do materiałów sprawy, z której rzekomo miało dojść do przecieku".

- Wbrew publicznie podawanym informacjom, funkcjonariusz CBA, pomawiany o dokonanie przecieku, nie prowadził tej sprawy, nie zapoznawał się z jej dokumentacją, a także nie miał żadnej wiedzy o prowadzonych działaniach - podkreślił szef Biura.

Postępowanie CBA nie dało - według niego - "podstaw do skierowania zawiadomienia o możliwości popełnienia przestępstwa".

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl