Niemieccy biskupi chcą żeby uchodźcy mieszkali... w obiektach kościelnych

Kard. Reinhard Marx/Facebook

  

Kanclerz Niemiec Angela Merkel otrzymała wsparcie niemieckich biskupów Kościoła rzymsko-katolickiego, którzy poparli jej stanowisko przed szczytem UE ws. uchodźców – informuje agencja DPA. Niemieccy biskupi zamierzają przyjąć „wzorzec pracy Kościoła z uchodźcami”. Będą w nim zawarte m.in. konkretne przedsięwzięcia jak poszukiwanie mieszkań dla uchodźców w obiektach kościelnych. 

Kardynał Reinhard Marx, który jest przewodniczącym Konferencji Episkopatu Niemiec, podkreślił, że „ten, kto ucieka do Europy, ponieważ w swojej ojczyźnie musi się obawiać o zdrowie i życie, ma prawo do naszej ochrony i uczciwego postępowania”. Oświadczył, że nie wolno kwestionować polityki niemieckiego rządu, który robi wiele, aby ci, którzy szukają ochrony, zostali po ludzku przyjęci. Podkreślił też, że państwa europejskie są zobowiązane do wniesienia stosownego wkładu w ochronę uchodźców. Kardynał wyraził też opinię, że "Europa ma szansę dojrzeć w tym kryzysie; istnieje też jednak niebezpieczeństwo, że projekt integracji dozna zdecydowanego niepowodzenia" .

Niemieccy biskupi, obradujący na wiosennym zgromadzeniu w klasztorze Schoental w Badenii-Wirtembergii, zamierzają przyjąć „wzorzec pracy Kościoła z uchodźcami” – informuje agencja DPA. Będą w nim zawarte m.in. konkretne przedsięwzięcia, takie jak poszukiwanie mieszkań dla uchodźców w obiektach kościelnych czy program działań mających na celu integrację uchodźców.

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: TVP Info,niezalezna.pl,dpa

Udostępnij


Wczytuję komentarze...

Trener Nawałka zabrał głos po przegranym meczu. "Trzeba umieć z tym żyć"

Adam Nawałka / fot. Tomasz Hamrat/Gazeta Polska

  

Polska przegrała w kiepskim stylu z Kolumbią 0:3 w swoim drugim meczu mistrzostw świata i straciła szanse na awans do 1/8 finału. - Moi piłkarze dali z siebie wszystko. Przegraliśmy z bardzo silną drużyną - komplementował rywali na konferencji prasowej trener Adam Nawałka.

- Początek był wyrównany, chwilami inicjatywa należała do nas. Nasza strategią był atak od początku, zdobycie gola i uważna gra w obronie. Kolumbia okazała się jednak bardzo dobrze dysponowana i należą jej się gratulacje. Taki jest sport i trzeba to zaakceptować

 - dodał selekcjoner.

Jak dodał, zawodnicy włożyli wiele trudu w to spotkanie, walczyli do samego końca.

Kolumbia na prowadzenie wyszła w 40. minucie. Po rzucie rożnym James Rodriguez dośrodkował, a w polu karnym polskiego bramkarza uprzedził Yerry Mina.

- Mecz tak się ułożył, że przy wyrównanej grze straciliśmy bramkę po stałym fragmencie. Potem nie mieliśmy nic do stracenia, staraliśmy się zaatakować, zmienialiśmy skład na jeszcze bardziej ofensywny. To niestety skutkowało tym, że rywale mieli więcej miejsca na rozgrywanie akcji i w pełni to wykorzystali. Nadzialiśmy się na kontry i przegraliśmy 0:3

 - powiedział szkoleniowiec.

- Bardzo żałujemy, wszyscy jesteśmy źli, natomiast trzeba umieć z tym żyć, jutro jest następny dzień

 - dodał.

Nawałka w stosunku do pierwszego meczu, przegranego z Senegalem 1:2, dokonał w składzie czterech zmian. Szansę dostali Jan Bednarek, Bartosz Bereszyński, Jacek Góralski i Dawid Kownacki. Zabrakło w "11" m.in. Kamila Grosickiego i Jakuba Błaszczykowskiego, który w spotkaniu z "Lwami Terangi" został zmieniony już w przerwie.

- Kuba był do mojej dyspozycji, ale z powodu taktyki, jaką obrałem, zdecydowałem, że mecz zacznie na ławce. Planowałem wprowadzić go później, ale kontuzja Michała Pazdana spowodowała, że musiałem na boisko wpuścić Kamila Glika

 - tłumaczył Nawałka.

Według niego, wykorzystany został maksymalnie cały potencjał, jaki był w ofensywie.

- Zarówno graliśmy w ustawieniu 1-3-4-3, później przeszliśmy na czwórkę obrońców, wprowadziliśmy drugiego napastnika, natomiast okazało się, że dziś to było za mało

 - wskazał.

- Wszystkich boli to, co się stało, mnie chyba boli najbardziej, bo biorę za to odpowiedzialność. Taki jest sport, taka jest piłka i taki wynik jest wkalkulowany w to, co robimy

- podsumował.

To trzeci mundial w tym stuleciu, który kończy się dla Polaków praktycznie w ten sam sposób - po dwóch porażkach wiadomo, że trzeci mecz będzie stanowił pożegnanie, bo szans na awans do 1/8 finału już nie ma. W czwartek biało-czerwoni zmierzą się z Japonią.

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl