niezalezna.pl - strefa wolnego słowa
27 sierpnia 2016

IPN nie wyklucza dalszych przeszukań. Maria Kiszczak „zachowywała się bardzo dziwnie”

Dodano: 17.02.2016 [23:00]
IPN nie wyklucza dalszych przeszukań. Maria Kiszczak „zachowywała się bardzo dziwnie” - niezalezna.pl
foto: twitter.com/bgraczak
– Maria Kiszczak zachowywała się bardzo dziwnie. Tak jakby nie zdawała sobie sprawy, jakie mogą być konsekwencje jej działania – tak jeden z rozmówców portalu tvp.info opowiadał o kulisach wczorajszego spotkania prezesa IPN z wdową po gen. Czesławie Kiszczaku. Pani Kiszczak kategorycznie odrzuciła próbę spotkania m.in. z samym doradcą prezesa. Syn Kiszczaków jest zdania, że matka nie zamierzała sprzedawać materiałów IPN-owi. IPN nie wyklucza dalszych przeszukań.

Syn Marii i Czesława Kiszczaków – Jarosław powiedział TVP Info, że matka nie zamierzała sprzedawać materiałów IPN-owi.

To nie była żadna sprzedaż, tylko weryfikacja dokumentów

– przekonywał.

Nie chciał powiedzieć, kto kłamie w sprawie, stwierdził tylko, że opinia publiczna „została wprowadzona w błąd”, choć nie chciał sprecyzować, w jakim wymiarze.

Pion śledczy IPN ujawnia, że w jej mieszkaniu zabezpieczono od kilkuset do tysiąca stron dokumentów; nie chodzi o prywatne zapiski generała, ale o dokumenty urzędowe. – Nie wykluczamy kolejnych przeszukań – mówi TVP Info prok. Dariusz Gabrel, dyrektor Głównej Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu. 

Według informacji portalu TVP Info wdowa po Czesławie Kiszczaku skontaktowała się z IPN po tym, jak pojawiły się informacje, że Lech Wałęsa chce debaty z historykami i publicystami oskarżającymi go o bycie tajnym współpracownikiem SB o pseudonimie Bolek.

Przedstawiła się i powiedziała, że ma ważną sprawę do prezesa. Nie chciała jednak powiedzieć, o co chodzi. Zostawiła swoje namiary. Niedługo po tym skontaktował się z nią mec. Maciej Łuczak, doradca prezesa, ale nie chciała z nim rozmawiać. W związku z tym wyznaczono termin spotkania z prezesem na 16 lutego 

– mówił TVP Info pracownik IPN.

Wtorkowe spotkanie miało też dziwny przebieg. Oprócz prezesa Instytutu Łukasza Kamińskiego wzięli w nim udział dyrektor Biura Prezesa IPN Krzysztof Persak oraz mec. Maciej Łuczak. Pani Kiszczak była spokojna. Już na początku spotkania miała powiedzieć, że ma do zaoferowania dokumenty należące do jej zmarłego męża.


Chciała uzyskać za nie 90 tys. zł. Jednak zachowywała się bardzo dziwnie. Tak jakby nie zdawała sobie sprawy, jakie mogą być konsekwencje jej działania. Jakby nie widziała niczego podejrzanego w tym, że jej mąż ukrywał dokumenty peerelowskich służb

– opowiada o kulisach spotkania jeden z rozmówców tvp.info. 

W kilka godzin po spotkaniu do domu pani Kiszczak przyszli prokurator Mariusz Gołębiewicz, naczelnik Oddziałowej Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu w Warszawie oraz policjanci komendy stołecznej. Zażądali wydania dokumentów, które znajdowały się w posiadaniu gen. Kiszczaka, a formalnie powinny znajdować się w zasobach IPN. Czynności śledcze w domu wdowy po generale trwały ponad cztery godziny. 

Myślę, że zostały wyczerpane wszystkie możliwości prokuratorskie. Prokurator Gołębiewicz dokonywał na miejscu wstępnej selekcji dokumentów. Sprawdzał, czy powinny one być w zbiorach IPN. To kilkaset, do tysiąca stron dokumentów. Według osób, które mają doświadczenie w analizie takich dokumentów, można stwierdzić, że dokumentacja została wytworzona w czasach PRL

– mówił prok. Dariusz Gabrel, dyrektor Głównej Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu.

"Chcesz zabrać głos w ważnej sprawie? Chcesz podzielić się z nami swoją opinią, swoim zdaniem? Wyślij darmowy SMS o treści GPC na 8068 (0 PLN). Wasz głos jest dla nas cenny. Regulamin na www.gpcodziennie.pl/SMS"
Autor: Źródło: ,
DZIAŁ:
POLECANE WIDEO
Opinie użytkowników
Regulamin Forum:
Na forum niezalezna.pl publikujemy opinie użytkowników naszego portalu. Wszystkie posty podlegają moderacji. Bezwzględnie usuwane będą wpisy zawierające groźby karalne i wszelkie prowokacje godzące w Niezależną. Nie publikujemy wpisów wulgarnych, zwalczamy trollowanie. Nie tolerujemy spamu i postów pisanych wyłącznie Caps – Lockami. Ze względu na ograniczoną do 1500 znaków długość komentarzy zastrzegamy sobie prawo do usuwania obszernych artykułów wklejanych w postach w sytuacji, kiedy można wykorzystać link. Wszelkie zastrzeżenia natury regulaminowej prosimy zgłaszać na: pocztę strażnika forum

Może po prostu bała się o swoje życie, przecież tajemniczy samobójca może jeszcze krążyć?. Pozbyć się kłopotu tak by wszyscy o tym wiedzieli i nie będzie powodu....

Uparcie twierdzę, że to część ubeckiej gry operacyjnej. Ale o co w niej naprawdę chodzi, to dla małego misia jak ja zbyt wiele.
Trzeba być doskonale wyszkolonym i wprowadzonym w sprawę, żeby wiedzieć w czym rzecz NAPRAWDĘ.

Dwie sprawy:

1. Kontrolowany przeciek, sygnał mówiący "Uwaga!, są jeszcze inne CIEKAWSZE materiały niż ten o Bolku, o którym wszyscy w Polsce wiedzą, że był donosicielem".

2. Maria Kiszczak ma bardzo istotne materiały dotyczące rosyjskiej (i nie tylko) agentury w Polsce. Jej słowa: "Mąż powiedział, że jeśli będę potrzebowała pieniędzy, mam się zgłosić do IPN" należy rozumieć jako próbę przewerbowania się za cenę gwarancji bezpieczeństwa ze strony Państwa Polskiego.

Historia nabiera tempa.

I jeszcze 3-cia jak mówią możliwość; może to być afera mająca zakryć coś bardzo ważnego,głęboko skrywanego,nad czym utracili kontrolę,a jeszcze mają nadzieję wyłgać się,zmanipulować,zatrzeć.

Zapomniała wziąć leki.

Obserwuję całą ta sytuację i myślę, że Pani Maria Kiszczak była tylko żoną Czesława Kiszczaka.
Wygląda na to , że nie była wtajemniczana w żadne sprawy polityczne i polityką się nie zajmowała.
Jakieś osoby znała , ale od strony prywatnej i wiedziała tyle ile z mediów i towarzyskich spotkań przeciekło między kuchnią , a kanapą.
Teraz rola dziennikarzy , żeby zdobyli zaufanie tej Pani i przeprowadzili wywiad-rzekę. A dowiemy się więcej, jakie było tło zaskakującej nas dziś sytuacji z kwitami zaniesionymi do IPN-u.
Śledztwo niewiele może wyjawić, bo wyzwoli agresywną wolę obrony interesów wszystkich zainteresowanych.

Możliwości są trzy: A) Kobieta ma schizofrenię, demencję starczą. B) Kobieta spełnia wolę męża zawartą w jego testamencie. C) Kobieta jest elementem gry służb, tzw. kontrolowanego wycieku. Która wersja jest najbardziej prawdopodobna?

To co napisałeś jest jak najbardziej prawdopodobne,ja tez tak myślę.A najbardziej możliwe A,lub moje D-liczyła się z tym ,że ktoś będzie chciał to przejąć i może skończyć jak państwo Jaroszewicz.

Dlaczego wydalo sie komus dziwne jej zachowanie,przeciez ona widziala na swoje oczy tyle podlych przekretow i dranstwa i wie ze jak jej maz przezyl beztrosko caly zywot tak i ona i wszystkie komuchy sa bezkarni.Nie zarejestrowala zadnej zmiany w tej kwesti i nie zarejestruje dopuki pierwszych kilku ko uchow nie wsadza na jej oczach do kicia.

Prosze Polski rzad o objecie scisla ochrona pania MARIE KISZCZAK i jej rodzine. ONI NIE SA WINNI postepkow ojca imeza. JESTESMY CHRZESCIANAMI i POLAKAMI. NIE JESTESMY DAMMSCY BOKSERZY.

Zastanawiacie się co robi IPN i dlaczego?
Czy KTOKOLWIEK wierzy, że IPN - miejsce składowania informacji o TW/SB/UB/WSI itp., ostał się jako JEDYNE miejsce wolne od wpływów postradzieckiej nomenklatury i ich styropianowego listka figowego? (UW,UD,KLD,PO,AWS, ...)

Ogłosic amnestie dla tych co maja dokumenty SB i WSI.
Ciekawe ile zon Sbeków i samych Sbeków zglosi sie z papierami.
Zapisac ze w przypadku nie ujawnieniea dokumentów grozi konfiskata majatków rodziny i odebranie emerytury.

Wypłyna kwity na wszystkich!!!!!i wreszcie oczysci sie zycie polityczne z szumowin postkomunistycznych zwłaszcza w prokuraturze i sadownictwie.

A ten Ziobro to kiedy obudzi sie ze snu zimowego.Czemu nie nie szukaja u wszystkich ubeckich dygnitarzy ,strach przed piatkowym samobujca.

"Nie wykluczamy dalszych przeszukań."
Tzn. UWAGA TOWARZYSZE!!! Mamy związane ręce literą prawa i jeżeli w przyszłości prawo nas do tego zmusi, to będziemy musieli dokonać innych przeszukań. Najlepiej jeżeli wcześniej staranniej ukryjecie kompromitujące was papiery, a pozostałe posiadłości Kiszczaków też ktoś powinien dokładnie przeszukać, żeby IPN niczego już tam nie znalazło, bo trudno nam będzie sprawę zatuszować.
Ostrzegamy! prawdopodobnie będziemy zmuszeni przeszukać pozostałe posiadłości Kiszczaków, więc do chole*y niech ktoś tam pojedzie i dokładnie posprząta!!!

Niechże nasi rządzący w trybie natychmiastowym wymienią szefa IPNu, bo zaraz się okaże, że nawet to co Kiszczakowa im podała na tacy, zjadł pies który miał dokumentów pilnować!

ZOSTAWIC W SPOKOJU TA KOBIETE.ZACHOWALA SIE DOBRZE .ODDALA DOKUMENTY TAM GDZIE TRZEBA.NIE HANDLOWALA NIMI NA RYNKU,A ZE MOZE UWAZALA ZE NALEZY JEJ SIE NAGRODA- WYBACZYC.JESLI BEDA NA NIA UJADAC TO WYSTRASZA SIE INNI,A TAK MOZE WROCI JESZCZE Z INNYCH MIEJSC KAWALEK HISTORII.
KOBIETA JEST STARA I ZROBILA NAPRAWDE DOBRZE.

Ta kobieta zachowała się racjonalnie! Mąż jej powiedział, że jak będzie mieć problemy finansowe to ma dać jakiś dokument prezesowi IPN - resztę widać pokręciła(albo jest aż tak sprytna!) teraz, jak IPN potwierdzi że ma oryginały to kolejka z kasą do niej się ustawi!! Wielu zapłaci krocie by siedziała dalej cicho.. bo raczej trudno uwierzyć że wszystkie kwity za które ludzie ginęli przez lata leżały na wierzchu w biurku. Kwestia co jest w skrytkach, zdeponowane w kancelariach etc. bo to mogą być góry złota.

Po prostu-kobieta pokazała publicznie- ma i chce kasę.

pewnie trafiłas w sedno sprawy
a ci z IPN pojechali działke przekopywać , zamiast obstawić doglądem dom Kiszczaków kto bedzie dobijał się do furtki

KARNOWSKI już dawno powinien siedzieć ale w PIERDLU a nie na stołku prezydenta SOPOTU ! WRACA UCZCIWOŚĆ i SPRAWIEDLIWOŚĆ a ŁAPÓWKARSTWO i OSZUSTWO BĘDA TĘPIONE z pełną DETERMINACJĄ ! I takie GNIDY jak KARNOWSKI będą LODOWAŁY tam gdzie ich MIEJSCE ! Sędziowie, którzy tuszowali i kryli KARNOWSKIEGO muszą być WYRZUCENI z pracy z ZAKAZEM WYKONYWANIA ZAWODU !!!

Blokada LUSTRACJI zniszczyła nasz kraj, ztrzymała bądź opóźniła rozwój społeczny i gospodarczy na dzsięciolecia. Przemianyw Polsce były sterowane ale to dziadostwo, które mianowało się naszymi reprezentantami ( a później elitą polityczną) najzwyczajniej sprzedało się, zero honoru i ambicji, zamiast negocjować haniebnie wykonywali wszystkie instrukcje.

Ta sprawa śmierdzi na odległość! Czy IPN jest "zaprogramowany" na ochronę zdrajców Polski? Może dokładnie wskażą datę i godzinę przeszukania szaf u Kiszczaków? DNO !

Kiszczak stworzył Wałęsę,Kiszczak stworzył Okrągły Stół,Kiszczak był szefem GTW i trzymał w ryzach swoich cyngli póki żył. Teraz zza grobu jeszcze odpalił ostatnią racę aby zdyscyplinować i przypomnieć komu trzeba, że spisane są ich myśli i czyny. To co teraz przekazała jego wdowa to jest wystarczający materiał na niektórych pechowców przeznaczonych do pokazowego odstrzału sanitarnego,ale daleko niepełne i skąpe w odniesieniu do olbrzymich zasobów nadal ukrywanych i wykorzystywanych. Przesłanie brzmi, ujawniłem Bolka, mogę ujawnić każdego pomniejszego łapsa.
Gra toczy się o zmianę pokoleniową po starej sbecji i po starych beneficjentach Okrągłego Stołu.
Moja cała nadzieja w Macierewiczu, że zdążył przygotować jądro swoich odnowionych słuźb, do tego ataku na kolejną obsadę kadrową i 20 letnią przyszłość Polski.
Nolens wolens, nie ma odwrotu od rozprawy z okrągłostołową przeszłością i wywalczeniem trwałej zmiany ustrojowej dla IVRP.
Ostrzeżeni przez durne i spóźnione działania prezesa IPN, figuranci kartoteki Kiszczaka zaczną albo uciekać albo konsolidować się. Atak lub conajmniej obrona ruszy za chwilę. A do tego nowe władze powinny być perfekcyjnie przygotowane i zdeterminowane.
Proszę zauważyć, że gdyby wysypać teraz dużą liczbę ludzi i kwitów z szaf róźnych Kiszczakowców,to nawet Raport Macierewicza ws WSI mógłby się okazać lekturką dla dzieci.
Mam nadzieję,źe ubecki przeciwnik polegnie od własnej broni,której użył.

Dobry komentarz. Popieram.

Nie ulega wątpliwości,że kiszczakowa szafa była kłębkiem
palących się lontów,które prowadziły do mafiozów czerwonej
transformacji i oficjeli III R.P. Czy w tej sytuacji możliwą mogła być bezczynność mafiozów przytrzaśniętych
zawartością szafy? Niepokoić musi cisza jaka,w kwestii
szafy zapanowała w IPN-ie od śmierci Kiszczaka do 17 lutego.
Czy ktoś filmował tłumy żałobników które wizytowały wdowę
po śmierci Czesia? Czy ktoś w tym okresie nie podmienił
zawartości szafy,aby z przeczesanej dokładnie zawartości
złożyć IPN-owi marną ofertę w dniu 17.lutego 2016???
Czy można ufać policjantom ,którzy przez kilka godzin
mieli strzec nieskatologowanych dokumentów? Czy transport
dokumentów odbywał się pod plombą prokuratury???
Każdy z czerwonych mafiozów mógł wdowie zaoferować kilka
milinów za tą szafę.Czy kwota 90.000 zł nie jest śmiesznie
niską? Chyba ,że jest to już tylko makulatura?

Ja natomiast dalej czekam na wyjasnienie motywow jakimi kierowala sie pani Kiszczak .

Kiszczak ustawil zone, dzieci, wnuki a moze i prawnuki i powiedzial 'sluchaj. Po mojej smierci jak ktorys nie bedzie chcial placic to odpalisz to i to. Nastepnym razem tamto co jest schowane u mecenasa X i tak dalej i tak dalej'
Mysle, ze Bolek uznal ze juz nie trzeba placic to go odpalili ku przestrodze.
O tym pisal Sumlinski w ksiazce.
Pozdrawiam

pewnie tak uzgodnilo małżenstwo przed śmiercia Kiszczaka
i dziś spełnia wole męża
tylko z tej kolekcji czy nie wyciekły perełki , bo od pochówku troche czasu upłyneło

Najpierw znajdzcie dowody , a potem oskarzajcie.
Walesa powinien wytoczyc proces o znieslawienie.

Klapki na oczach, czy komediant?

A jak myślisz, dlaczego nie składa?

włącz myslenie ,
albo poznaj prawdziwą historię pisana przez świadków tamtych zdarzeń

Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | www.gazetapolska.pl | www.panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl