Strategia prezesa NBP

Prezes NBP prof. Marek Belka ostrzega, że przewalutowanie kredytów denominowanych w walutach obcych na złote mogłoby być niebezpieczne dla systemu bankowego. Z pozoru brzmi to sensownie. NBP pilnuje interesów banków, bo ma obowiązek działania na rzecz stabilności systemu finansowego. Lecz skąd pomysł, że krajowy system finansowy to tylko banki, a nie również ich klienci?

Rozwiązanie problemu z kredytami denominowanymi może i mogłoby być niebezpieczne dla banków, ale na pewno utrzymywanie go jest niebezpieczne dla Polaków, którzy zaciągnęli te kredyty, zatem części systemu bankowego. Czy prezes Belka uważa inaczej? W maju ubiegłego roku twierdził, że na dłuższą metę kredyty muszą być przewalutowane na złote. Dlaczego wiedząc, że musi nastąpić zmiana, która zniesie nieograniczone ryzyko walutowe po stronie kredytobiorców, nie podejmuje współpracy z prezydentem i rządem? Czy uznał, że kiedy jego kadencja minie, musi znaleźć sobie nowe zajęcie, a narażanie się międzynarodowym bankierom zablokuje mu perspektywy? Jeśli tak, prof. Belka powinien ustąpić ze stanowiska. Zrównoważenie relacji pomiędzy bankami i ich klientami jest obowiązkiem prezesa NBP.

Udostępnij

Wczytuję komentarze...

Silniejsi niż przyzwoitość

Wygląda na to, że układ gdański postanowił podyktować decyzje PO. W każdym razie wypowiedział posłuszeństwo Grzegorzowi Schetynie. Pomysły, by odsunąć skompromitowanego prezydenta Gdańska i zastąpić go młodszymi działaczami, nie znalazły uznania w ekipie wsławionej m.in. ciągnięciem samolotu właściciela Amber Gold. Ani Pomaska, ani Wałęsa junior, tylko Paweł Adamowicz – tak brzmi komunikat postkomunistycznego platformersko-kodziarskiego środowiska.

Tymczasem niemal oficjalnie mówi się, że kierownictwo PO obawia się, iż Adamowicz, mający już postawione zarzuty, trafi do aresztu. Niejasności związane z liczbą jego mieszkań i wysokością oszczędności czy afera Amber Gold są kompletnie lekceważone przez postkomunę – to rodzaj demonstracji siły wobec PO. Podobnie jest w stolicy. Zarówno w Gdańsku, jak i w Warszawie lokalny układ i stojący na jego czele skompromitowani prezydenci mówią Platformie – żadnych zmian, panowie! To dlatego ani Gronkiewicz-Waltz, ani Adamowicz nie mają zamiaru podać się do dymisji. Ma być tak, jak jest. Z jednej strony to kolejny dowód na słabość obecnego kierownictwa PO. Z drugiej na to, jak dalece środowisko Platformy stało się budulcem układów, gdzie zasady przyzwoitości nie obowiązują.

 

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl