Dziennikarz zapytał o "mamę Jasia". Szejnfeldowi puściły nerwy

screen z You Tube

"Ktoś kazał panu zadać to pytanie"  - powiedział do Piotra Adamczyka w programie w TVP Info Adam Szejnfeld, europoseł PO. Sprawa dotyczyła manipulacji w antypisowskim spocie Platformy, gdzie oburzona "mama Jasia" okazała się warszawską radną PO. -  Ja nie wiem jaka jest prawda co do tej osoby, bo jej kompletnie nie znam. Najważniejsze jest to, jaką my opinię mamy o 500+ - powiedział Szejnfeld. 

"Platforma Obywatelska przygotowała niedawno spot, w którym zaatakowała ustawę PiS dotyczącą programu „Rodzina 500 plus”. Jego główna bohaterką jest kobieta, która trzyma na rękach małe dziecko i opowiada, jak to rzekomo Prawo i Sprawiedliwość ją oszukało. Ktoś nieświadomy, kto nie wie, kim jest główna bohaterka nagrania, może przypuszczać, że w imieniu matek wypowiada się „zwykła Polka”. Nic bardziej mylnego. Internauci szybko zidentyfikowali, kim jest kobieta" - pisał portal niezalezna.pl wczoraj.

Okazało się, że "mama Jasia" to Patrycja Sondij, radna warszawskiej Pragi Północ z ramienia Platformy Obywatelskiej.

CZYTAJ WIĘCEJ: ​Internauci punktują: „Mama Jasia” ze spotu Platformy, to… radna Platformy

I właśnie o tą żałosną sytuację zapytany został poseł PO, a odpowiedź Szejnfelda chyba wejdzie do kanonu wpadek polityków Platformy:


Komentarze internautów: 

Źródło: TVP Info,niezalezna.pl

Udostępnij


Wczytuję komentarze...

Papież przeprosił za swoje słowa

Papież Franciszek / fot. By Claude Truong-Ngoc / Wikimedia Commons - cc-by-sa-3.0, CC BY-SA 3.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=36984416

Ojciec Święty przyznał, że użył „błędnych słów”, mówiąc o oskarżanym o tuszowanie pedofilii biskupie z Chile. W czasie konferencji prasowej na pokładzie samolotu w drodze do Rzymu papież przeprosił za swą wypowiedź w obronie bpa Osorno Juana Barrosa Madrida.

Podczas rozmowy z dziennikarzami w samolocie lecącym z Peru papież odniósł się do swych słów sprzed kilku dni na temat chilijskiego hierarchy, którego dymisji domagają się wierni oraz ofiary pedofilii. Twierdzą, że bp Barros Madrid był wspólnikiem księdza pedofila Fernando Karadimy, pomagając mu w ukrywaniu jego czynów.

W trakcie wizyty w Chile Franciszek oświadczył, że nie widział „żadnych dowodów” przeciwko biskupowi, ale tylko „kalumnie”.

Za tę wypowiedź skrytykował papieża przewodniczący Papieskiej Komisji ds. Ochrony Nieletnich kardynał Sean Patrick O'Malley, oceniając, że była ona „źródłem wielkiego bólu dla ofiar” pedofilii. Oburzenie wyraziły ofiary pedofilii.

Zdradziło mnie słowo „dowód”. Pomyliło mi się; nie chciałem mówić o dowodach, ale o oczywistości winy 
– powiedział Franciszek.

Jest wiele osób wykorzystanych, które nie mogą mieć dowodów, nie mają ich. Może też je mają, ale czują wstyd i cierpią w milczeniu 
– oświadczył papież.

Muszę przeprosić, bo słowo „dowód” zraniło, zraniło wielu wykorzystanych i było policzkiem 
– dodał.

Zdaję sobie sprawę z tego, że moje sformułowanie było niefortunne 
– przyznał.

Papież zapewnił, że od swego poprzednika Benedykta XVI przejął linię zerowej tolerancji wobec sprawców pedofilii.

Ogłosił zarazem, że biskup Osorno pozostanie na stanowisku, jeśli nie będzie dowodów jego winy.

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl