Akcja "Adolphus" - 75. rocznica pierwszego zrzutu Cichociemnych w Dębowcu

Muzeum Wojska Polskiego/folder "Wojska aeromobilne i jednostki specjalne WP 1918-2006"

Dzisiaj mija 75 lat od pierwszego zrzutu Cichociemnych, który miał miejsce w Dębowcu (obecnie województwo śląskie). W uroczystościach, które odbyły się 13 lutego przy dębowieckim obelisku, wziął udział minister obrony narodowej Antoni Macierewicz, a prezydent RP Andrzej Duda przesłał list, w którym napisał m.in.: „(…) Dzisiejsza uroczystość jest poświęcona tym spośród nich, którzy zasłużyli na miano elity Cichociemnych. (…) Zrzut, który miał miejsce w Dębowcu zainicjował szereg operacji, w ramach których na terytorium Polski wylądowało 316 Cichociemnych. Zasłynęli swoim żołnierskim kunsztem i zaangażowaniem w licznych akcjach bojowych i wywiadowczych, a także jako instruktorzy wojskowi (...)”. 

75 lat temu, w nocy z 15 na 16 lutego, mieszkańców niewielkiego Dębowca obudził warkot samolotu. Wyrwani nagle ze snu, byli przekonani, że zaraz rozpocznie się bombardowanie. Jednak nic takiego się nie stało, a samolot wkrótce odleciał. Na ciemnym niebie zajaśniały białe czasze spadochronów i Cichociemni – Józef Zabielski ps. Żbik, mjr Stanisław Krzymowski ps. Kostka i kurier polityczny Czesław Raczkowski ps. Włodek – wylądowali.

Była to pierwsza, eksperymentalna akcja nazwana nomen omen Adolphus, która miała sprawdzić, czy jest możliwe przeprowadzenie zrzutu ludzi i zaopatrzenia na tereny okupowane przez Niemców. Skoczków pożegnał na lotnisku w Newmarket gen. Władysław Sikorski, który życząc im powodzenia, powiedział:


„Idziecie jako straż przednia do kraju. Macie udowodnić, że łączność z Polską jest w naszych warunkach możliwa”.


Cel zrzutu wyznaczono we Włoszczowie pod Kielcami, jednak po minięciu Cieszyna, a więc wciąż na terenach ówczesnej III Rzeszy, angielski dowódca z Eskadry do Zadań Specjalnych RAF z przerażeniem stwierdził, że zaczyna brakować paliwa. I tak, dzięki jego decyzji o wcześniejszym zrzucie, Dębowiec przeszedł do historii. W 1991 r. staraniem XVIII Oddziału Ziemi Cieszyńskiej Związku Polskich Spadochroniarzy odsłonięto w centrum miejscowości obelisk upamiętniający tamto wydarzenie. To właśnie przy nim zebrały się w tym roku rodziny Cichociemnych, kombatanci, harcerze, przedstawiciele władz państwowych i samorządowych, aby oddać hołd tym, którzy wylądowali w Dębowcu jako „straż przednia”.

Słowa prezydenta uzupełniło wystąpienie ministra Macierewicza, w którym przypominał o nieustającym obowiązku, także i w czasach współczesnych, przekazywania wartości patriotycznych przez żołnierzy sił specjalnych oraz o walce, jaką musieli stoczyć Cichociemni z drugim okupantem:


„Ale przecież trzeba pamiętać także o tych, którzy walki nigdy nie zaprzestali. O tych, którzy po latach okupacji hitlerowskiej musieli się zmierzyć i skutecznie się zmierzyli z okupacją sowiecką. Z okupacją sowiecką, która o tyle była trudniejsza, że często w tył głowy strzelał żołnierz ubrany w mundur przypominający mundur polski. Co najmniej dziesięciu z nich, z tych 316, którzy wylądowali na polskiej ziemi, zostało zamordowanych przez sowieckich okupantów. Wśród nich Komendant Główny Armii Krajowej Niedźwiadek Leopold Okulicki”.


Uroczystości zakończyły się złożeniem wieńców pod obeliskiem.
Źródło: niezalezna.pl,mon.gov.pl,archiwum.308.cieszyn.pl

Udostępnij


Wczytuję komentarze...

Najwyższe drzewo w Polsce to daglezja; rośnie w Beskidach i ma 57 m

daglezja / Sweetaholic

57 m mierzy daglezja zielona, najprawdopodobniej najwyższe drzewo w Polsce. Rośnie w paśmie góry Klimczok w Beskidzie Śląskim – podało Nadleśnictwa Bielsko. Dotychczas za najwyższe uchodziły dwa świerki, które od daglezji są jednak niższe o 5,5 m.

„Wszystko wskazuje na to, że daglezja o 5,5 m wyprzedza dotychczasowych rekordzistów, czyli dwa świerki - z Białowieskiego Parku Narodowego oraz z rezerwatu przyrody Śrubita w Beskidzie Żywieckim" – poinformowała Irena Polok z Nadleśnictwa.

Leśnicy podali, że daglezja zielona rośnie w leśnictwie Biła w otoczeniu niewiele niższych od siebie drzew. Niemal każde drzewo w jej sąsiedztwie przekracza 45 m wysokości, a przynajmniej cztery mieszczą się w przedziale 53-55 m. „Daglezja nie wybija się zatem wyraźnie ponad korony, przez co nie została wcześniej zauważona” – wskazała Polok.

Daglezję „namierzył” leśnik z Nadleśnictwa Bielsko Rafał Kozubek, który wykorzystał dane z lotniczego skaningu laserowego zgromadzone przez Centralny Ośrodek Dokumentacji Geodezyjnej i Kartograficznej.

„Następnie sprawdził je w terenie przy pomocy dalmierza laserowego. Uzyskał wynik 56,5 m. Aby mieć całkowitą pewność, co do wysokości drzewa, wynik został zweryfikowany przez Piotra Gacha. Pasjonat określił wysokość na 57 m. Pomiarów dokonał przy pomocy dalmierza z dwóch różnych miejsc. Wynik 57 m to +ostrożna średnia+ z kilkudziesięciu pomiarów, z których ok. 90 proc. mieściło się w przedziale pomiędzy 56,5 – 58 m” - poinformowała Irena Polok.

Wiek daglezji szacowany jest na 115 lat. Zdaniem leśników, wykazuje ona dużą żywotność i może jeszcze urosnąć.

Daglezja jest gatunkiem z rodziny sosnowatych. Pochodzi z Ameryki Północnej. W Polsce jest gatunkiem introdukowanym.

Nadleśnictwo Bielsko w południowej części obejmuje m.in. lasy w Beskidzie Śląskim i Małym, rosnące w pobliżu Bielska-Białej. Na jego terenie znajdują się m.in. góry Skrzyczne, Klimczok, Szyndzielnia, Błatnia i Magurka. Północna część składa się z szeregu mniejszych i większych kompleksów leśnych usytuowanych częściowo na terenie równinnym lub pagórkowatym.

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Udostępnij


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl