Marcinkiewicz chodzi na demonstracje KOD, ale go nie poznają

printscreen: tvn24.pl

  

Kazimierz Marcinkiewicz chodzi na manifestacje KOD, ale jest... spokojny. - Na szczęście nikt mnie nie poznaje - stwierdził dziś były premier na antenie TVN24. Internauci błyskawicznie spuentowali tę wypowiedź.

Marcinkiewicz to obecnie bardziej celebryta niż polityk. Wielokrotnie gościł na okładkach bulwarowej prasy - przede wszystkim za sprawą burzliwego związku z Isabel. Dziś wypowiadał się jednak na temat sytuacji politycznej w kraju.

Jarosław Kaczyński zapowiedział wiosną - tak myślę, że można powiedzieć - wielostutysięczne demonstracje PiS-u popierające rząd. Więc KOD z 50-tysięczną demonstracją już nie wystarczy. Będzie trzeba organizować kontrdemonstracje dużo, dużo liczniejsze, bo w tym wypadku ta siła będzie się liczyć. Siła nie starcia na ulicy, tylko siła liczebności ludzi, którzy chcą bronić wolności i demokracji w naszym kraju

- stwierdził Marcinkiewicz.

- Pan pójdzie? - zapytała prowadząca. - Był pan już?

- Tak, ja chodzę na te demonstracje. Na szczęście nikt mnie nie poznaje. Więc jestem spokojny

- odparł były premier.

Wypowiedź momentalnie podsumowali internauci na Twitterze:



Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: tvn24.pl

Udostępnij


Wczytuję komentarze...

„Fakt” atakuje polskich piłkarzy... bo nie zamknęli się w pokojach po porażce z Senegalem

/ Aleksiej Witwicki/Gazeta Polska

  

Dziennik „Fakt” z niemiecko-szwajcarskiego wydawnictwa Ringier Axel Springer atakuje polskich piłkarzy, który przegrali mecz z reprezentacją Senegalu podczas Mistrzostw Świata w Rosji. - Dostali łomot a humorki dopisują - grzmi tytuł na pierwszej stronie gazety, a obok zdjęcie Arkadiusza Milika, który (o zgrozo!) się uśmiecha. Najwyraźniej według dziennikarzy „Faktu” polska kadra powinna zejść do podziemia i płakać po porażce... aż do następnego meczu.

Dziennik opublikował zdjęcia polskich piłkarzy, którzy po meczu odpoczywali nad hotelowym basenem. Autor tekstu pyta, czy kadra pojechała do Rosji na mundial, czy na wakacje.

Przyczepili się też o to, że nad tym samym basenem wypoczywali inni goście hotelu, a w tym kobiety.

Na terenie hotelowego basenu, na którym odpoczywają Polacy, w środę nie brakowało co najmniej ciekawych widoków. Niedaleko biało-czerwonych rozłożyły się atrakcyjne, młode Rosjanki, na których chętnie oko zawieszali spoglądający z balkonu Maciej Rybus i Bartosz Białkowski

- czytamy w "Fakcie".

Głównie oberwało się Arkadiuszowi Milikowi, który nie dość, że miał czelność się uśmiechać, to jeszcze spotkał się ze swoją dziewczyną. 

Niemiecka gazeta uważa najwyraźniej, że polscy piłkarze powinni pozamykać się w swoich pokojach i płakać w poduszkę, zamiast zapomnieć o przegranej i z nowymi siłami przygotować się jak najlepiej do kolejnego meczu.

Odpowiednio skomentowali ten artykuł internauci.

 

Źródło: fakt24.pl, twitter.com, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl