Szef Komendy Głównej Policji: Z (niektórymi) policjantami BSW spotkamy się w sądzie

Insp. Zbigniew Maj (policja.pl)

Notowała: Klaudia Dadura

Kontakt z autorem

Znam sprawy, które według mnie ewidentnie naruszały przepisy prawa. Sprawy, które dotyczyły również mnie. Bez względu na to, czy jestem komendantem głównym policji, czy nim nie będę w przyszłości, z pewnymi sprawami spotkamy się w sadzie m.in. z policjantami BSW i to mówię oficjalnie – ujawnił w programie Piotra Nisztora „Rozmowa Ściśle Jawna” w Telewizji Republika insp. Zbigniew Maj, szef polskiej policji.

Piotr Nisztor: Czy audyt prowadzony w policji został już zakończony?

Insp. Zbigniew Maj: W pewnej formie tak. Materiały zostały przekazane do ministra spraw wewnętrznych i administracji. Teraz on zapozna się z tym, co zostało zgromadzone (…).

W wywiadzie dla „Gazety Wyborczej” na pytanie dotyczące kwestii inwigilacji dziennikarzy, odpowiedział pan trochę wymijająco „Dzisiaj nie mam dowodów, że nie inwigilowano ani, że inwigilowano”.

Bo dokładnie tak jest (…)

Jak potężna machina została użyta przez dwa policyjne zespoły prowadzące działania po ujawnieniu afery taśmowej? Jaki sprzęt był użytkowany?

Nie wiem, jaka była paleta tych działań. Pracuję tylko na tych materiałach, które posiadam. Nie jest ich dużo. Dlatego ciężko mi odpowiedzieć konkretnie na pytanie, czy były podsłuchy (…). Ja w pracach obu grup zauważyłem uchybienia natury formalnej i w przypadku siedmiu policjantów są wszczęte postępowania.

Ale te uchybienia nie były chyba wielkie. Niektórzy bagatelizują całą sprawę.

Jeżeli są nawet niewielkie, to trzeba je zweryfikować i jaka to była skala. Na pewno dotyczyły one kontroli korespondencji, rejestrowania pracy operacyjnej czyli podsłuchów.

Niektórzy śledzący pana wypowiedzi medialne twierdzą, że wycofuje się pan z pierwszych słów, które padły podczas konferencji. Wówczas mówił pan o dowodach na nielegalne inwigilowanie m.in. dziennikarzy przez Biuro Spraw Wewnętrznych.

Nie powiedziałem, że się z czegoś wycofuję. Jeżeli znajdę materiał dowodowy, to zachowam się tak jak powinienem. Czyli złożę zawiadomienie o przestępstwie.

Czy ten materiał, który został zniszczony, został zniszczony zgodnie z prawem?

Przepis mówi wyraźnie, ze materiały, które uzyskuje się z kontroli korespondencji, trzeba przekazać do postępowania przygotowawczego. A jeżeli nie, to należy je niezwłocznie zniszczyć. Te materiały, według funkcjonariuszy nie nadawały się, więc zostały zniszczone. Ale nie mogę powiedzieć, co one przedstawiały.

Wiadomo, jak obszerny był to materiał?

Po odczycie rejestrów, mogę stwierdzić, że jest to kilkadziesiąt podsłuchów na NN osoby.

Ale rozumiem, że te numery są znane. Na czyje telefony zakładano podsłuchy?

Tak, znane są numery telefonów i numery IMEI.

Czy są znani właściciele tych numerów?

Tutaj już za głęboko wchodzimy w kwestie audytu.

Czy można się spodziewać, że przy okazji tego audytu BSW policji także w innych przypadkach, nie tylko w przypadku afery taśmowej, prowadziło działania budzące ogromne wątpliwości?

Jeżeli chodzi o BSW, to są tam świetni policjanci (…) i robią świetną robotę dla polskiej policji i obywatela. Ale niestety, tak samo jak w CBŚ, trafiają się czarne owce. Będziemy próbowali te owce wyeliminować, ewentualnie „naprawić”.

Są takie przesłanki, że także w innych przypadkach były prowadzone działania budzące wątpliwości?

W mojej ocenie tak. Znam sprawy, które według mnie ewidentnie naruszały przepisy prawa. Sprawy, które dotyczyły również mnie. Bez względu na to, czy jestem komendantem głównym policji, czy nim nie będę w przyszłości, z pewnymi sprawami spotkamy się w sądzie, m.in. z policjantami BSW i to mówię oficjalnie.

Jakieś działania były przeciwko panu podejmowane?

Chciałbym to zostawić w swojej ocenie.

Czy generał Działoszyński (Marek, szef policji w latach 2012-2015 - red.) wiedział o działaniach podejmowanych przez BSW?

O to trzeba byłoby zapytać generała.

Gen. Działoszyński podkreślał, że BSW nie było takie samodzielne, technika operacyjna była zlecana innym jednostkom policji. Tak faktycznie było?

Biuro Spraw Wewnętrznych korzysta z całego wachlarza działań policyjnych. Za bytności Działoszyńskiego utworzono tam komórkę operacji specjalnych. Miała więc możliwość prowadzenia działań ofensywnych.

Fragment „Rozmowy Ściśle Jawnej” wyemitowanej w TV Republika 9.02.2016 r.
Źródło: niezalezna.pl,TV Republika

Udostępnij

Wczytuję komentarze...
Najnowsze
Rosyjski specnaz już na Białorusi

Rosyjski specnaz już na Białorusi

„Wygraliśmy, ale nie daje się nam…

„Wygraliśmy, ale nie daje się nam…

Lekarze ws. McCaina: Rokowania bardzo złe

Lekarze ws. McCaina: Rokowania bardzo złe

We Francji nikt już nie pyta: „Czy…

We Francji nikt już nie pyta: „Czy…

Rekordowe poparcie dla CBA wśród Polaków

Rekordowe poparcie dla CBA wśród Polaków

Morawiecki zawstydził unijnych technokratów. Przypomniał o „zdradzonej po wojnie Europie Wschodniej”

/ Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska

Wicepremier Mateusz Morawiecki bierze udział w konferencji poświęconej przyszłemu budżetowi UE, która odbywa się w Brukseli. Pytany o szczegóły podkreśla, że to właśnie podczas konferencji kształtuje się strategia Komisji Europejskiej i krajów członkowskich co do przyszłych Wieloletnich Ram Finansowych UE, czyli przyszłego budżetu Wspólnoty. Tymczasem podczas swojego wystąpienia unijni technokraci usłyszeli z ust wicepremiera Morawieckiego kilka gorzkich słów prawdy.

Według Morawieckiego, to właśnie dziś walka toczy się o „charakter i zasady” a w połowie przyszłego roku rozpoczną się negocjacje ściśle finansowe, budżetowe.

- Te ramy finansowe już powinny być negocjowane, są nieco opóźnione. W przyszłym roku będziemy w samym środku negocjacji w zakresie przyszłego budżetu UE. Polska ma ściśle określone cele i dobre doświadczenia w kontekście wykorzystania różnego rodzaju funduszy – podkreślił Morawiecki.

Szef resortu finansów mówił, że storna polska jednoznacznie pokazuje, iż poziom nieprawidłowości związany z wykorzystaniem pieniędzy unijnych jest w Polsce bardzo niski – jest jednym z najniższych w całej UE.

- To bardzo ważne, że pieniądze podatnika europejskiego nie są marnowane. Na przyszły budżet UE patrzę również z punktu widzenia wyzwań dla UE na kolejną dekadę, dwie dekady. Wśród tych wyzwań widzimy konieczność podniesienia konkurencyjności całej UE, produktywności i innowacyjności. Te cele, które są akcentowane przez KE są spójne z naszymi celami. My też mamy podobne cele - powiedział.

Wicepremier wyjaśnił, że konkurencyjność rośnie poprzez wzrost produktywności, zwłaszcza tam, gdzie wykorzystanie środków na badania, na rozwój, na innowacyjność jest na niższym poziomie, czyli głównie w krajach Europy Centralnej.

- Dlatego warto jest przesuwać akcenty na politykę innowacyjną w ramach kolejnych Wieloletnich Ram Finansowych w kierunku badań i rozwoju, wdrożeń w innowacyjnych sektorach, ale z uwzględnieniem stanu zaawansowania poszczególnych krajów. Orzeczenia Trybunału Sprawiedliwości UE w Luksemburgu i Komisji Europejskiej, wskazują na konieczność poszerzenia swobody w zakresie świadczenia usług. Teraz my, kiedy chcemy skorzystać z tej swobody widzimy, że kraje zachodniej Europy odmawiają nam tego prawa – oświadczył wicepremier Morawiecki.

Obecni na konferencji poświęconej przyszłemu budżetowi UE politycy usłyszeli z ust Mateusza Morawieckiego również sporo gorzkich słów prawdy. Przypomniał on, że „zdradzona po II Wojnie Światowej Europa Wschodnia zawarła w 2004 r. ze szczęśliwą Europą Zachodnią wielki kontrakt”. Kraje przystępujące do UE otworzyły swoje rynki na dobra i kapitał z Zachodu. Dzięki temu Zachód w przyspieszonym tempie mógł przejąć przedsiębiorstwa z tych krajów, zalać własnymi produktami, korzystać z ich siły roboczej. Morawiecki zwrócił uwagę, że co prawda do nowych krajów UE napływają fundusze unijne, ale 80 proc. z każdego euro wraca do firm z Zachodu.

- Ten kontrakt jest dzisiaj naruszany. Dobra krążą bez przeszkód, kapitał z Zachodu pomaga firmom z Zachodu, nasi ludzie budują dobrobyt w krajach starej UE, tymczasem w obszarze, w którym moglibyśmy wzmacniać się krok po kroku, proponuje się ograniczenie swobody świadczenia usług wbrew wcześniejszym orzeczeniom TS UE w Luksemburgu i Komisji Europejskie. Ten wielki kontrakt, który ma szansę podnosić konkurencyjność całej UE względem innych obszarów świata w dobie globalizacji, dzisiaj jest postawiony w stan wątpliwości – oznajmił wicepremier Morawiecki.


Trwająca w Brukseli konferencja, w której bierze udział wicepremier Morawiecki ma związek z przedstawioną pod koniec czerwca br. przez Komisję Europejską koncepcją w sprawie finansów do 2025 roku. Zaprezentowane wówczas pomysły mają stanowić grunt pod propozycję nowych wieloletnich ram finansowych na okres po roku 2020. KE w ślad za swoimi wcześniejszymi rozważaniami dotyczącymi przyszłości UE przedstawiła pięć wariantów, jakie wobec budżetu mogą przyjąć państwa członkowskie w związku z wyjściem Wielkiej Brytanii z UE.

Tylko w jednym scenariuszu, który zakłada większą integrację (nazwany „robimy więcej razem”) nie przewiduje się cięć w unijnej polityce rolnej i kluczowej dla Polski polityce spójności.
Projekt budżetu po roku 2020 Komisja Europejska ma przedstawić w połowie przyszłego roku.

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Rosyjski specnaz już na Białorusi

/ mil.ru

Rosyjskie ministerstwo obrony informuje o kolejnych ćwiczeniach na Białorusi. Z komunikatu opublikowanego na stronie resortu obrony Federacji Rosyjskiej wynika, że na Białoruś przerzucono już żołnierzy specnazu.

W komunikacie jest mowa o rosyjskim pododdziale, jednak nie podano ani dokładnej liczby żołnierzy, ani miejsca przeprowadzenia ćwiczeń. Mają się one odbyć „na jednym z białoruskich poligonów”, a w ich trakcie będą współdziałać żołnierze wojsk powietrznodesantowych z Rosji i białoruscy komandosi z Sił Operacji Specjalnych.

„Rosyjscy specnazowcy przybyli na Białoruś, żeby wziąć udział we wspólnych manewrach” – cztamy w komunikacie opublikowanym na stronie rosyjskiego ministerstwo obrony.

Od 25 września do 8 października mają trwać przygotowania do ćwiczeń.
Na stronie białoruskiego ministerstwa obrony nie ma informacji na ten temat.

Radio Swaboda przypomina, że rosyjscy komandosi uczestniczyli już w tym roku na Białorusi w ćwiczeniach z udziałem ok. tysiąca żołnierzy na przełomie marca i kwietnia. Ponadto w czerwcu pod Brześciem odbywały się białorusko-rosyjsko-serbskie manewry Słowiańskie Braterstwo–2017, w których również brali udział żołnierze rosyjskich wojsk powietrznodesantowych.

 

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl