niezalezna.pl - strefa wolnego słowa
27 czerwca 2016

Zmarła "Kama", łączniczka z batalionu "Parasol"

Dodano: 06.02.2016 [17:23]
Zmarła "Kama", łączniczka z batalionu "Parasol" - niezalezna.pl
foto: Wikipedia
Wczoraj, 5 lutego 2016 r., w godzinach wieczornych zmarła Maria Stypułkowska Chojecka, łączniczka batalionu „Parasol” Armii Krajowej, uczestniczka Powstania Warszawskiego, honorowa obywatelka miasta stołecznego Warszawy.Mama Mirka i Sławka Chojeckich - poinformowało Stowarzyszenie Wolnego Słowa. 

Maria Stypułkowska-Chojecka o pseudonimie "Kama" podczas okupacji niemieckiej uczestniczyła w rozpoznaniu lub wzięła bezpośredni udział w 7 akcjach zbrojnych m.in. w Akcji Kutschera, Akcji Koppe, Akcji Stamm i Akcji Weffels. W czasie Powstania Warszawskiego przeszła szlak bojowy batalionu „Parasol”.

Była w Zarządzie Głównym ZBoWiD w kadencji 1974–1979. Została członkiem honorowego komitetu poparcia Bronisława Komorowskiego przed przyspieszonymi wyborami prezydenckimi 2010, oraz przed wyborami prezydenckimi w 2015 r.

 
"Chcesz zabrać głos w ważnej sprawie? Chcesz podzielić się z nami swoją opinią, swoim zdaniem? Wyślij darmowy SMS o treści GPC na 8068 (0 PLN). Wasz głos jest dla nas cenny. Regulamin na www.gpcodziennie.pl/SMS"
Autor: Źródło: ,
DZIAŁ:
POLECANE WIDEO
Opinie użytkowników
Regulamin Forum:
Na forum niezalezna.pl publikujemy opinie użytkowników naszego portalu. Wszystkie posty podlegają moderacji. Bezwzględnie usuwane będą wpisy zawierające groźby karalne i wszelkie prowokacje godzące w Niezależną. Nie publikujemy wpisów wulgarnych, zwalczamy trollowanie. Nie tolerujemy spamu i postów pisanych wyłącznie Caps – Lockami. Ze względu na ograniczoną do 1500 znaków długość komentarzy zastrzegamy sobie prawo do usuwania obszernych artykułów wklejanych w postach w sytuacji, kiedy można wykorzystać link. Wszelkie zastrzeżenia natury regulaminowej prosimy zgłaszać na: pocztę strażnika forum

Zamach na SS-Brigadeführer Franza Kutschere - super! Komandosi mogliby się uczyć od Was! Dziękujemy! Po kilku tygodniach Niemcy przestraszeni - przestali zabijać już Polaków jak robili to wcześniej w Warszawie czyli co najmniej 300 Polaków co tydzień zabijano wcześniej za rządów SS Franza Kutschery.

Zastanawiające ,że w wieku 48-53 lata wspierała ZBoWiD, komunistyczną organizację, a w 2010 i 2015 roku wspierała Komorowskiego, też "ciekawego osobnika" .

Najbardziej zastanawiające to ,że popierała Komorowskiego w 2010 i 2015.

Wieczne odpoczywanie racz Jej dać Panie. Dzięki za walkę Dziewczyno z AK! I wszystkim z AK i Żołnierzom i Żołnierkom Polskim!

Cześć i Chwała Bohaterom! Dziękujemy "Kama"! I wszystkie dziewczęta i chłopcy, kobiety, mężczyźni, dorośli i dzieci nasze za Waszą Walkę o Wolność Polski i nas - waszych następców! i wdzięcznych rodaków!

Bóg osądzi każdego, ja tak z boku mogę powiedzieć, że los stawia Nas w różnej sytuacji, gdy wykonujemy rozkazy i nie ma alternatywy wszystko jest wspaniale, ale gdy już sami musimy podjąć decyzję to za nią idą osądy i można to ocenić , czy trzeba to ocenić.

do sądu czy człowiek jest dobry czy zły ma prawo TYLKO BÓG.
Nam wolno oceniać to co robi. W czasach trudnych, a wręcz śmiertelego zagrożenia działała dla Polski.
Później cóż.....wieczne odpoczywanie racz jej dać Panie i Ty ja sądź według Twojej sprawiedliwości, a przede wszystkim Twojego Miłosierdzia.

za 30 srebrników niektórzy rodziny posprzedawali oprawcom katom z bolszewii jak i faszystom co za różnica? żadna! całe dorobek zaprzepaściła eeehhhh...baba i tyle w temacie zwykła baba!

Czyżbyś był jednym z nich?

A jaki masz dowód że v zaprzepaściła cały dorobek?

Służyła ojczyźnie do końca, niestety przy
haniebnym sposobie okłamywania HISTORII POLSKI przez agenturę najwyraźniej nie zdawała sobie sprawy z tego że była okłamywana przez bydlęcą agenturę w Polsce!

Ludzie nie mieli dostępu do faktów i informacji, wielu z nich nie miało dostępu do internetu, a czerwone bydło takie jak Michnikowskie GóWno okłamowalo wielu.

Ci starsi ludzie czerpali informacje z Radia, Telewizji, i z prasy, WIERZYLI co słyszeli a nikt im nie potrafił dostarczyć informacji o prawdzie i wyprowazić ich z błędu!!

Dla mnie bohaterka. Jeśli nie pluła na Prezydenta Kaczyńskiego to wszystko w porządku. Proszę niżej też nie opluwać ani jednych ani drugich. Jesteśmy Polakami. Kto opluwa ten z ambasady wschodniej. Kropka.

co powiesz o rodzinie Prezesa Kaczyńskiego - też tak nazwiesz jego ojca?
obrażać łatwo
w kulturalnych czasach dostałbyś rękawiczką w twarz i musiałbyś dowieść swoich racji - chociaż nie takich jak ty to nahajem bić

Ojciec mój walczył razem z Rajmundem Kaczyńskim w Powstaniu Warszawskim, i wiem że to był wieli bohater!

Ś. P. mój ojciec brał udział w ZAMACHU na KUTCHERĘ!

Czy większość umie tylko pluć na innych?
Jeżeli nie jesteś z nami to jesteś przeciwko - TO JEST KOMUNIZM
Kama zasłużyła na swoje KW iVM krwią i poświęceniem i ma prawo mieć własne poglądy - mogą je oceniać ludzie którzy zrobili tyle co Ona
Ilu z Was dokonało takich czynów i może ją oceniać? - czekam na odpowiedzi salonowych patriotów - pochwalcie się swoimi wyczynami
Jestem nacjonalistą i patriotą ale jak czytam wasze wypowiedzi to chce mi się rzygać.
o każdym kto ma inne poglądy piszecie to samo.
Chcemy odbudować coś wielkiego - Polskę.
Czytając was to jakbym czytał GW - ten sam zestaw sloganów

A dla mnie zastanawiające,że jako b. młoda dziewczyna w wieku 18 lat walczyła w Powstaniu Warszawski a wieku 48-53 lata wspierała ZBoWiD, komunistyczną organizację, a w 2010 i 2015 roku (odpowiednio 84 i 89 lata) wspierała Komorowskiego, też "ciekawego osobnika". Kim była naprawdę ?

MAŁE POLETKO

Między złem i dobrem zawieszeni
Nieporadnie utrzymując balans
Dryfujemy ślepo w przeznaczenie
Niczym w potrzask zastawiony na nas

Ziemia nam wiruje z łaski Nieba
Po orbicie którą chcemy skrócić
Bo już wiemy ile kroków trzeba
By ją obiec na przełaj i wrócić

Tak na przełaj codziennie w pośpiechu
Często myśląc i czując na kredyt
Zostawiamy innym nasze grzechy
Nie widzimy przy tym własnej biedy

W zgiełku świata w siebie zapatrzeni
Myląc co dzień zamiary i siły
Odejdziemy w końcu w zapomnienie
Z listą życzeń co się nie spełniły

A na wzgórzach gdzie milczące brzozy
Ktoś uprawił nam niewielką grządkę
Gdzie na zawsze dar odpłynie boży
Gdzie się koniec przenika z początkiem

Tam policzą wszystkie nasze myśli
Każde słowo - każde serca drgnienie
Tylko brzozy szumieć będą o tym
Ale one są głuche i nieme

Chcialo by sie powiedziec...Czesc i Chwala Bohaterom'...ale widac ze ta pani na starsze lata cierpiala chyba na 'Sztokholmski Syndrom'...ZBOWiD ...Komor...

Moze nawet to masz racje, w sprawie tej jednostki chorobowej zwanej Syndromem Sztokholmskim :o(

Ale chociazby nawer za czynny jej udzial w Powstaniu Warszawskim .... czesc jej pamieci !!!!

"Nikt przeciez nie jest DOSKONALY" ... powiedzial stary Zyd !

:o)

ENDE

Jest dla mnie dziwne , ze ludzie walczący o Polske na starość zmieniają poglądy
a moze walczyli o przetrwanie bo nie widzieli gdzie się podziać ?
jak mozna walczyc o wolność a później zaprzestać zainteresowań historią , rzeczywistością , polityką, nie szukać prawdy , to jest niezrozumiałe ?
a może umysł juz inaczej pracuje i sprytni to wykorzystuja ?
nie mogę znaleźć na to wytłumaczenia .

Znam na podstawie osobistego doświadczenia - jako faktyczny bojownik z UBP w Poznaniu w roku 1956-tym - wielu "bohaterów", którzy w czasie II Wojny Światowej ukrywali się w "przysłowiowej "kapuście" a po wojnie kolaborowali z UBP, MO, PPR, ZSL byli w ZBOWiD-zie, w dziwnych okolicznościach zostawali bohaterami, tak jak niektórzy "bohaterowie" w Poznaniu a tymczasem ci którzy de facto walczyli, odnosili rany, lub byli całe życie w latach PRL-u prześladowani i na tzw. "czarnej liście", to nigdy się nie ujawniali jak przykładowo moja osoba, który nie czekał wówczas w Poznaniu do późnego wieczora, żeby zostać aresztowanym, tylko uciekłem. Później w październiku 1956 roku jako student AM byłem jednym z organizatorów manifestacji studentów w gmachu AM przy ul. Fredry, gdzie podczas mojego przemówienia moi koledzy studenci chcieli zrzucić z II piętra holu tego gmachu I Sekretarza Komitetu Uczelnianego ZMP, ale ich powstrzymałem, bo już trzymali drania za nogi głową w dół. Potem wilczy bilet z uczelni i do dzisiaj nigdy już do Poznania nie powróciłem, w którym jako wygnaniec przez Niemców spędziłem wraz z moją już niestety św.p. mamą całą niemiecką okupację, podczas której moja mama była przez 8 miesięcy zamknięta przez Gestapo w Forach VII W Poznaniu a mnie wychowywała w tym czasie sąsiadka Niemka Baltendeutschka. Mama moja też nigdzie tego - aż do swojej śmierci - nie nagłaśniała i nikomu z tego swojego cierpienia się nie zwierzała.

Ciekawy jest fakt, nie ujmując jej zasług. ""Była w Zarządzie Głównym ZBoWiD w kadencji 1974–1979. Została członkiem honorowego komitetu poparcia Bronisława Komorowskiego przed przyspieszonymi wyborami prezydenckimi 2010 oraz przed wyborami prezydenckimi w 2015 r"". ZBoWiD był dla tych swoich kombatantów, im więcej czasu upływało od wojny, tym więcej ich się pojawiało. To poparcie dla naszego najlepszego wszechczasów prezydenta Bronisława Komorowskiego też jakimś dziwnym się wydaje.

Znam na podstawie osobistego doświadczenia - jako faktyczny bojownik z UBP w Poznaniu w roku 1956-tym - wielu "bohaterów", którzy w czasie II Wojny Światowej ukrywali się w "przysłowiowej "kapuście" a po wojnie kolaborowali z UBP, MO, PPR, ZSL byli w ZBOWiD-zie, w dziwnych okolicznościach zostawali bohaterami, tak jak niektórzy "bohaterowie" w Poznaniu a tymczasem ci którzy de facto walczyli, odnosili rany, lub byli całe życie w latach PRL-u prześladowani i na tzw. "czarnej liście", to nigdy się nie ujawniali jak przykładowo moja osoba, który nie czekał wówczas w Poznaniu do późnego wieczora, żeby zostać aresztowanym, tylko uciekłem. Później w październiku 1956 roku jako student AM byłem jednym z organizatorów manifestacji studentów w gmachu AM przy ul. Fredry, gdzie podczas mojego przemówienia moi koledzy studenci chcieli zrzucić z II piętra holu tego gmachu I Sekretarza Komitetu Uczelnianego ZMP, ale ich powstrzymałem, bo juz trzymali drania za nogi głową w dół. Potem wilczy bilet z uczelni i do dzisiaj nigdy juz do Poznania w którym jako wygnaniec przez Niemców spędziłem wraz z moją juz niestety św.p. mamą całą niemiecką okupację, podczas której moja mama była przez 8 miesięcy zamknięta przez Gestapo w Forach VII W Poznaniu a mnie wychowywała sąsiadka Niemka Baltendeutschka. Mama moja też nigdzie tego aż do swojej śmierci nie nagłaśniała i nikomu z tego swojego cierpienia sie nie zwierzała.

Blski :

Nazwisko tej kobiety sklonilo mnie do napisania tej notatki:
Przyjaciolka z dziecinstwa i studiow mojej matki byla lekarzem w czasie Powstania i w wyniku obrazen jakich doznala zostala do tego stopnia okaleczona, ze po Wojnie przekwalifikowala sie na farmaceutke (mogla wykonywac ta prace siedzac). Jej maz zginal w Powstaniu.
Moja matka nazywala ja "prawdziwa bohaterka" nie daltego, ze dokonala jakis wyjatkowych czynow, ale dlatego, ze obrazenia jakich doznala spowodowaly, ze przezycie kazdego dnia wydawalo sie byc dla niej cierpieniem.
Pracowala w kilku aptekach na ogol na Zoliborzu i zwykle odwiedzala nas po pracy,
Nie wiem czym jej obrazenia byly spowdowane, nie tylko stracila jedno oko, ale tez powaznie kulala, najbardziej narzekala na uszkodzenia rak ktore zwykle miala obandazowane nie ze wzgledu na rany ktore sie zagoily, ale zeby zapobiec ich kurczeniu.
Co moze dziwic byla zwykle pelna humoru i wesola.
Ja uratowalem matke przed smiercia, mialem wtedy kilka miesiecy i ojciec wiedzac o planowanym Powstaniu wywiozl matke starsza siostre i mna z Warszawy. Sam pozostal w miescie i jak przystalo na zawodowego oficera wyszedl z Powstania bez szwanku, ale z awansem i medalami. Ojciec matki zostal zamordowany przez Niemcow razem z personelem szpitala i pacientami w Rzezi Woli.

cześć Jej i chwała! z całej ekipy żyje więc jeszcze tylko "Dewajtis"...

jak przeczytałem, że była w latach 70-tych w komunistycznym ZBOWiD w zarządzie, to już mi wystarczyło, dalsza informacja odnośnie POpierania komoruskiego dopełniła całosci - eh jakie to oczywiste u tych co dobrze żyli w prl i teraz POpierają POpaprńców - eh żołnierzami wyklętymi/niezlomnymi to oni nie byli

Nie potępiaj tak szybko - różne są koleje życia! Czasem bardzo dramatyczne

wieczny odpoczynek zmarłej dać panie a chwała za zasługi dla ojczyzny

Tak powinno się pisać prawdę ....
Brawo.

Szkoda odchodzić gdy Ojczyzna budzi się. Szkoda że piękny życiorys nagle został kompletnie zdruzgotany przez powojenne życie. Mam nadzieję że godnie zostanie pochowana.

Piękny, patriotyczny życiorys, nieciekawie zakończony.
Ale niewykluczone, że niejasna przeszłość i jakieś deus pascudeus synów zmusiły Kamę do popierania oprawców...

Mój Boże, czemu ludzie na starość dają się tak ogłupiać? Przecież nie musiała się zapisywac do ZBOWiDu. Mój Tata choc mu to proponowano nigdy tego nie zrobił, bo powiedział, że nie będzie siedział przy jednym stole z oprawcami. Nie miał potem łatwo, ale przecież Kama była silną osobowością. Co się stało, że popełniła taki błąd?
Mimo wszystko za to co robiła w czasie Powstania Warszawskiego , wieczny odpoczynek racz jej dać Panie.

Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | www.gazetapolska.pl | www.panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl