Taczka dla Rzeplińskiego

Panie, wstydu sobie oszczędź i zrzeknij się członkostwa w Trybunale Konstytucyjnym, zanim zostaniesz stamtąd wywieziony na taczce – jedynie taką radę można dać Andrzejowi Rzeplińskiemu po skandalu, który z pełną świadomością wywołał. I mniej ważne jest, że skandal obnażył zaangażowanie polityczne Rzeplińskiego. Bardziej istotne jest to, że prezes Trybunału Konstytucyjnego i jego zastępca, sędzia Stanisław Biernat, brali udział w tworzeniu przepisów ustawy, które są niezgodne z konstytucją. Bo to przecież pod ich okiem 12 maja 2015 r. podczas posiedzenia sejmowej komisji sprawiedliwości poseł PO Robert Kropiwnicki wprowadził do projektu ustawy o TK bandycką poprawkę, która miała umożliwić Platformie i PSL‑owi jedno: wybór pięciorga sędziów Trybunału z niczym nieuzasadnionym wyprzedzeniem – na trzy miesiące przed zakończeniem kadencji. Rzeplińskiemu i Biernatowi, reprezentującym na posiedzeniu majestat TK, nie drgnęła powieka, gdy preparowano ten zapis w ustawie. Nie pisnęli, gdy opozycja alarmowała, że łamane są przepisy konstytucji. Jakie mają wobec tego kwalifikacje do tego, by orzekać w TK o zgodności jakichś ustaw z konstytucją, skoro sami stworzyli prawo z nią niezgodne? Rzepliński i Biernat po prostu muszą odejść. Sami albo na taczkach.

Udostępnij

Wczytuję komentarze...

Marzenia Stevena Fulopa

Steven Fulop, burmistrz Jersey City, nie daje o sobie zapomnieć. Ledwo zażegnano kryzys, który mógł się odbić na stosunkach Polski ze Stanami Zjednoczonymi, związany z próbą przeniesienia pomnika Katyńskiego w nieznane miejsce i  z wypowiedzią Fulopa obrażającą marszałka Stanisława Karczewskiego oraz wszystkich Polaków, a burmistrz ponownie nie zapanował nad emocjami.

Na pytanie, czy przeprosi Polskę, stwierdził: „Odpowiedź brzmi: nie. Jednak zdecydowałem, że kiedy będziemy mieli prezydenta z Partii Demokratycznej w 2020 r., oficjalnie zgłoszę się do Departamentu Stanu z nadzieją, iż wyznaczą mnie na ambasadora USA w Polsce. Wydaje mi się, że ten pomysł spodoba się wszystkim i zyska poparcie” – oświadczył na Twitterze. Otóż tu się pan myli, panie Fulop. Ten pomysł na pewno nie spodoba się Polakom i nie wyobrażam sobie, żeby polskie władze się zgodziły na to, by pan został ambasadorem w Polsce. Bycie ambasadorem w jakimś kraju jest zbyt odpowiedzialną funkcją, żeby powierzać ją człowiekowi nieznającemu historii owego kraju. Człowiekowi, który ulega emocjom albo bezkrytycznie poddaje się presji otoczenia. Zwłaszcza tego, które nienawidzi Polaków.
 

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl