Kolejna afera prezydenta

Największe media wciąż – do ostatniego tchu, chciałoby się rzec – bronią interesów rządzącej oligarchii. A ponieważ od miesiąca, od zaprzysiężenia nowego prezydenta w szczelnym monopolu władzy powstał wyłom, to starają się na wszelkie sposoby go atakować.

Stosowane przy tym manipulacje przekraczają nawet to, do czego media III RP zdołały nas już przyzwyczaić. W ciągu tego krótkiego okresu mieliśmy już „aferę toskańską” i „berlińską”. Przez kilka dni media szarpały Andrzeja Dudę za „aferę rękową” – gdy w rzeczywistości to Ewa Kopacz odwróciła się do niego plecami, by nie podać mu ręki. Teraz stworzyły „aferę londyńską”. Z wypowiedzi, której sens jest oczywisty dla milionów Polaków („Ja nie mam odwagi powiedzieć tutaj: wracajcie do kraju”), tworzą medialny kij do okładania prezydenta. Polityk PO ośmiela się nawet mówić o „pluciu na Polskę”. Otwarte mówienie prawdy, nawet trudnej, jak robi to prezydent, po prostu oczyszcza atmosferę w kraju zatrutą latami kłamstw rządzących. I warto tylko odliczać dni do wyborów, po których prezydent będzie miał obok siebie – mam nadzieję – sprawny i uczciwy rząd, by wreszcie oczyścić Polskę z tych ośmiu lat medialnych łgarstw.

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Wczytuję komentarze...

Początek demontażu komunizmu

Pierwszą pielgrzymkę do Polski w 1979 r. Jan Paweł II chciał rozpocząć od Nowej Huty – sztandarowego projektu budownictwa socjalistycznego, wzoru do naśladowania dla przyszłych pokoleń urbanistów stalinowskiego „miasta bez Boga”. Opatrzność Boża sprawiła, że 17 września 1978 r. kard. Karol Wojtyła w Sanktuarium Krzyża Świętego w Mogile koło Nowej Huty wygłosił swoją ostatnią homilię jako biskup i metropolita krakowski.

Do Nowej Huty chciał przyjechać za rok. Jednak ówczesne komunistyczne władze zgodziły się jedynie na odprawienie mszy św. właśnie w Mogile. W homilii wygłoszonej w ogrodzie klasztornym w Sanktuarium Krzyża Świętego w Krakowie-Mogile do 150 tys. mieszkańców Nowej Huty powiedział: „Kiedy w pobliżu Krakowa budowana była Nowa Huta, może nie uświadamiano sobie, że powstaje ona przy krzyżu, przy tej relikwii, którą wraz z prastarym opactwem cysterskim odziedziczyliśmy po czasach piastowskich”. Wtedy jeszcze nie zdawano sobie sprawy, że to, co Lenin rozpoczął w 1917 r. w Piotrogrodzie, a Stalin kontynuował w Jałcie, Jan Paweł II zaczął demontować w Nowej Hucie.

 

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Tagi
Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl