Powrót Międzymorza

Na naszych oczach dzieje się historia. Polityka Polski wkracza na nowe tory, mogące przynieść geopolityczne zmiany, o których jeszcze niedawno nie mogliśmy nawet marzyć. Plan pierwszych podróży zagranicznych Andrzeja Dudy ukazuje strategiczny rozmach, jakiego nie widzieliśmy w Warszawie od dawna, a już na pewno nie za czasów rządów PO, czyli „ciepłej wody w kranie”, „płynięcia w głównym nurcie” i „patriotyzmu zbierania psich kup”.

Już pierwsza wizyta prezydenta – w Estonii – jest niesłychanie doniosła. Nie tylko ze względu na miejsce, lecz także datę: 76. rocznicę paktu Hitler-Stalin, który oznaczał katastrofę nie tylko dla Polski, ale i całej Europy Środkowej. To zatem symbol tego, czego będzie chciał dokonać Andrzej Duda: odwrócić trwające poniekąd do dziś skutki fatalnej zmowy Moskwy i Berlina. Zmowy, która na niemal wiek zniewoliła nasz region.

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Wczytuję komentarze...

S&P znów zamieszał w polityce

Podniesienie ratingu kredytowego Polski przez agencję Standard & Poors ma dziś bardzo duże znaczenie polityczne. Nie miałoby, gdyby w styczniu 2016 r. agencja niespodziewanie go nie obniżyła i gdyby opozycja oraz wspierające ją media nie stawały na głowie, żeby o tym fakcie powiadomić każdego Polaka.

Platforma Obywatelska i Nowoczesna bazowały przy okazji na micie, że to tylko w szeregach tych partii są eksperci z monopolem na wiedzę ekonomiczną, których odejście spowoduje krach finansów państwa. A im głośniej było o obniżeniu ratingu, tym większy jest teraz cios wizerunkowy, który zalicza opozycja. Pikanterii tej sytuacji dodaje jeszcze to, że wiadomość o zmianie opinii S&P może odebrać głosy partiom opozycyjnym w przyszłotygodniowych wyborach samorządowych. Dobre wiadomości gospodarcze i optymizm w tej dziedzinie zazwyczaj dodają punktów rządzącym. Kilka nowych może ostatecznie przekonać opinię publiczną, że w sporze o wskaźniki ekonomiczne to jednak rząd miał rację. Te informacje mogą pozyskać dla prawicy cenne głosy wahających się jeszcze wyborców, a taki prezent na finiszu kampanii ma olbrzymie znaczenie. Po raz kolejny okazuje się, że kto sieje wiatr, ten zbiera burzę.

 

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Tagi
Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl