Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Hanna Shen,
12.07.2015 16:05

Prawdziwa historia komunistycznych bogaczy

Na stronie „Forbesa” ukazała się niedawno wypowiedź Radosława Pyffela z Centrum Studiów Pols

Na stronie „Forbesa” ukazała się niedawno wypowiedź Radosława Pyffela z Centrum Studiów Polska-Azja na temat chińskich miliarderów. W ChRL-u miliarderami zostają ci, którzy są partyjnymi aparatczykami (albo mają z nimi dobre relacje) i wywodzą się z rodzin wysoko postawionych oficjeli. Radosław Pyffel podaje tu trafne przykłady: Wanga Jianlina, który od 1978 r. jest członkiem Komunistycznej Partii Chin Ludowych i Wang Jinga, którego firma Beijing Xinwei powstała ponieważ kapitał wyłożyło chińskie Ministerstwo Przemysłu i Technologii. Dziś Xinwei dostarcza sprzęt i usługi telekomunikacyjne Armii Ludowo Wyzwoleńczej. Ale przedstawianie Jacka Ma, twórcy Alibaby, jako self-made miliardera ma się nijak z prawdą.
 
Partia komunistyczna i sam Jack Ma wytworzyły pod zachodnią publikę obraz sympatycznego Chińczyka, który z pucybuta stał się miliarderem. Rzeczywistość jest jednak daleka od tego bajkowego obrazka. Powtórzę to co już pisałam na łamach tygodnika „Gazety Polskiej”:
 

„Oficjalna wersja jest taka, że to geniusz, który jako jeden z pierwszych w Chinach założył firmę internetową, mimo że sam nie potrafił nawet wysłać e-maila. „Pożyczyłem 2 tys. dol., by uruchomić firmę” – tak wspominał swoje początki w ChRL-u sam Ma, skromny nauczyciel, który beż żadnych koneksji partyjnych, a tylko dzięki wytrwałości i ciężkiej pracy odniósł sukces”.

 
Tyle wersja życiorysu rodem z „Baśni tysiąca i jednej nocy”. W 1997 r. Jack Ma, z wykształcenia anglista, rozpoczął pracę w chińskim ministerstwie handlu zagranicznego i tam otrzymał zadanie rozwoju handlu chińskimi produktami on-line. W 1999 r. Ma opuścił ministerstwo i założył Alibabę – firmę która właśnie promuje i sprzedaje głównie chińskie produkty on-line. Czy to zbieg okoliczności, że początki działalności Ma przypominają początki kariery szefów wielu dzisiejszych chińskich gigantów, którzy z wysoko postawionych urzędników państwowych czy wojskowych stali się biznesmenami? Takiej transformacji doświadczył np. Ren Zhengfei, były oficer Armii Ludowo-Wyzwoleńczej, który w 1987 r. założył firmę Huawei. Skąd wojskowy miał wystarczający kapitał na uruchomienie tak dużego biznesowego przedsięwzięcia? Zdaniem ekspertów, Komunistyczna Partia Chin wpompowała miliardy dolarów w Huawei, a dziś chińska agencja szpiegowska ma swoją siedzibę w głównym biurze tego giganta telekomunikacji.
 
We wrześniu 2012 r. firma Jacka Ma ogłosiła, że za 7,6 mld dol. odkupi 50 proc. udziałów, jakie Yahoo miał w Alibabie. Spółka zdobyła pieniądze, sprzedając swoje udziały 16 instytucjom, w tym China Investment Corporation (CIC), China Development Bank Capital (CBDC), Citic Capital i Boyu Capital. Według raportu opublikowanego w „New York Times” w lipcu 2014 r., czołowe pozycje w tych instytucjach zajmują członkowie rodzin obecnych i byłych przywódców KPChL, w tym wnuk byłego prezydenta ChRL Jiang Zemina. Ten sam raport stwierdzał również, że firma New Horizon Capital, której współzałożycielem jest Wen Yunsong, syn byłego premiera Wen Jiabao, w ostatnich dwóch latach zwiększyła swój udziały w Alibabie.
 
Firma Jacka Ma jednak nie tylko daje zarobić chińskim komunistom. Jej twórca potrafi bronić w mediach polityki KPChL. I tak np. w wywiadzie dla gazety hongkońskiej w 2013 r. Ma określił jako „słuszną” decyzję Deng Xiaopinga o wysłaniu armii na protestujących na placu Tiananmen studentów w czerwcu 1989 r. W tym samym wywiadzie określił komunistyczny rząd w Pekinie jako „wspaniały” i mimo istnienia projektu Złota Tarcza zaprzeczał, aby władze kontrolowały internet w Państwie Środka.
 
A więc jak budowane są fortuny w Chinach? Tu nie ma przypadków. Rodzą się one pod pełną kontrolą komunistów. Przepustki do biznesu rozdaje partia… znamy to?


 

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej

NAJNOWSZE