Niemieccy eurodeputowani przerwali wykład eksperta – bo mówił za dużo o Smoleńsku

© European Union 2014 - European Parliament. (Attribution-NonCommercial-NoDerivs Creative Commons license)

  

Do poważnego skandalu doszło w trakcie posiedzenia unijnej Komisji ds. bezpieczeństwa i obrony, której głównym tematem było bezpieczeństwo lotu. W trakcie wystąpienia uznanego eksperta dr. inż. Bogdana Gajewskiego niemieccy eurodeputowani postanowili odebrać mu głos, ponieważ mówił o Smoleńsku.

Dr Gajewski zajmuje pozycję Senior Engineer w kanadyjskiej agencji rządowej – National Aircraft Certification, Transport Canada, jest też członkiem ISASI (International Society of Air Safety Investigators). Stowarzyszenie to zrzesza ekspertów badających katastrofy lotnicze z całego świata (około 1200 członków). Przyjętym można być do niego z rekomendacji dwóch członków stowarzyszenia i udokumentowaniu udziału w badaniach minimum 10 katastrof lotniczych.

W trakcie swojego dzisiejszego wystąpienia naukowiec prezentował referat dotyczący katastrofy smoleńskiej. Dr Gajewski mówił tam m.in., że „Polski TU-154M został zestrzelony nad Smoleńskiem”. Transmisję z posiedzenia Komisji można było śledzić jedynie za pośrednictwem TV Republika - inne stacje najwyraźniej nie były zainteresowane tematem.

Tymczasem niemieccy deputowani próbowali zakłócić wystąpienie eksperta i gdy tylko zaczął on mówić o eksplozji TU-154M, zażądali, aby znacznie skrócił on swoje wystąpienie i dali mu jedynie 2 minuty na jego dokończenie. Przeciwko stosowaniu tego typu cenzury stanowczo zaprotestowała Anna Fotyga.

- Nic dobrego nie wyniknie z wyciszania sumienia - mówiła Anna Fotyga.

Niemieccy eurodeputowani nie dawali jednak za wygraną i choć ostatecznie dr. Gajewskiemu pozwolono dokończyć referat, znacznie ograniczono czas jego wystąpienia. Politykom wyraźnie nie spodobały się słowa o eksplozji, podkreślali bowiem, że zgodnie z ich wiedzą w Smoleńsku „doszło do wypadku”.

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl,TV Republika

Udostępnij


Wczytuję komentarze...

Polacy ukarani za śmiały protest. Nie chcieli grać z logiem Nord Stream II na koszulkach

/ Arkadiusz Ławrywianiec/Gazeta Polska

  

Karą grzywny ukarane zostały kluby PGE VIVE Kielce i Orlen Wisła Płock uczestniczące w Lidze Mistrzów piłkarzy ręcznych. Oba zespoły w inauguracyjnych meczach wystąpiły w strojach z zakrytymi logotypami Nord Stream 2, sponsora rozgrywek, jak również kontrowersyjnej rosyjsko-niemieckiej inwestycji, zagrażającej niezależności energetycznej Europy. Jednak Polacy się nie poddają... i w najbliższym meczu Ligi Mistrzów z Rhein-Neckar Loewen na koszulkach drużyny PGE VIVE Kielce miejsce logo Nord Stream 2 zajmie fundacja PLAY International.

O karze nałożonej na polskie kluby Europejska Federacja Piłki Ręcznej (EHF) poinformowała dziś na swojej stronie internetowej. Nie podano wysokości grzywny.

„EHF wydał decyzję po naruszeniu regulaminu reklamowego przez PGE VIVE Kielce i Orlen Wisłę Płock w ich pierwszych meczach tegorocznej edycji Ligi Mistrzów. Oba kluby wystąpiły w koszulkach bez wszystkich oficjalnych nadruków, co naruszyło prawa marketingowe EHF. Oba kluby zostały ukarane grzywną”

- podano w komunikacie.

„Znamy wysokość kary, ale ustaliliśmy z EHF, że nie będziemy jej podawać do publicznej wiadomości”

– powiedział prezes PGE VIVE Kielce Bertus Servaas.

Zespół z Kielc w sobotnim meczu LM z Telekomem Veszprem wystąpił w strojach z zakrytymi logotypami Nord Stream 2 i PGE SA. Kielecki klub zgodnie z umową podpisaną z PGE SA nie może mieć na swoich koszulkach reklamy firmy konkurencyjnej wobec swojego sponsora tytularnego. Kielecki klub poinformował wówczas, że powyższą decyzje podjęto w porozumieniu ze sponsorem drużyny.

Mogę powiedzieć tylko tyle, że w najbliższym meczu Ligi Mistrzów z Rhein-Neckar Loewen na naszych koszulkach miejsce logo Nord Stream 2 zajmie fundacja PLAY International. Zamiast loga PGE będzie jedna z jego marek Lumi

– dodał Servaas, który podkreślił, że te ustalenia obowiązują tylko na sobotni mecz.

W przyszłym tygodniu odbędą się kolejne rozmowy między naszym klubem a EHF

 – poinformował prezes 15-krotnych mistrzów Polski.

Podobną decyzję jak PGE VIVE Kielce podjęli działacze Orlen Wisły Płock. W niedzielnym spotkaniu z mistrzem Szwajcarii Wacker Thun na strojach płockiego zespołu widoczne - z przodu i z tyłu - były tylko reklamy Vervy, jednego z produktów PKN Orlen, głównego sponsora płockiego klubu. Podobnie jak w przypadku zawodników PGE VIVE Kielce, zakryty był umieszczony na rękawkach logotyp Nord Stream 2, firmy budzącej w Polsce kontrowersje. Klub z Płocka decydując się na taki krok powołał się na zapisy umowy sponsorskiej, które wiążą go z PKN Orlen.

Nord Stream 2 to projekt liczącej 1200 km dwunitkowej magistrali gazowej przez Morze Bałtyckie z Ust-Ługi w Rosji do Greifswaldu w Niemczech z pominięciem Ukrainy i krajów Europy Środkowo-Wschodniej. Gazociąg, który od samego początku wzbudzał wiele kontrowersji, ma być gotowy do końca 2019 roku. Projektowi temu sprzeciwiają się Polska, kraje bałtyckie i Ukraina oraz Stany Zjednoczone.

 

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl