IPN ostro odpowiada moskiewskim propagandystom: "Rosja jak Związek Sowiecki"

kremlin.ru

  

Prof. Andriej Artizow, dyrektor Federalnej Agencji Archiwalnej (Rosarchiw), oskarżył żołnierzy polskiego podziemia antykomunistycznego o współpracę z niemieckimi nazistami. W odpowiedzi prezes IPN Łukasz Kamiński wydał stanowcze oświadczenie. "Współczesna Rosja w coraz większym stopniu odwołuje się do dziedzictwa stalinowskiego Związku Sowieckiego" - napisał Łukasz Kamiński.

Artizow oskarżył Żołnierzy Wyklętych o kolaborowanie z hitlerowcami oraz o atakowanie i torturowanie żołnierzy Armii Czerwonej. Na słowa te błyskawicznie zareagował prezes IPN, który wydał "Oświadczenie w sprawie oskarżeń rosyjskiej propagandy pod adresem żołnierzy polskiego podziemia niepodległościowego".

Oto pełna odpowiedź prezesa Instytutu Pamięci Narodowej:

Polska we wrześniu 1939 roku podjęła nierówną walkę ze współdziałającymi ze sobą dwoma totalitarnymi potęgami - III Rzeszą Niemiecką i Związkiem Sowieckim. Mimo klęski w wojnie obronnej, Polacy kontynuowali walkę zarówno na uchodźstwie, jak i kraju. Szybko rozwijające się struktury polskiej konspiracji doprowadziły do powstania Polskiego Państwa Podziemnego, unikalnego fenomenu w dziejach okupowanej Europy. Jego siłę zbrojną stanowił Związek Walki Zbrojnej, przemianowany następnie na Armię Krajową.

Związek Sowiecki w latach 1939-1941 okupował połowę terytorium Polski. Sowiecka okupacja przyniosła okrutne represje - cztery wielkie deportacje ludności cywilnej, zsyłki do łagrów, masowe aresztowania i egzekucje. Symbolem tych działań jest Zbrodnia Katyńska, w toku której wiosną 1940 r. na rozkaz Stalina strzałem w tył głowy zamordowano 22 tysiące polskich oficerów, policjantów i innych przedstawicieli elit.

Mimo tych ogromnych cierpień oraz zerwania przez władze sowieckie stosunków dyplomatycznych z rządem Rzeczypospolitej Polskiej, dowódca Armii Krajowej wydał rozkaz o realizacji akcji "Burza". W jej toku, w miarę zbliżania się linii frontu skoncentrowane oddziały AK podejmowały otwartą walkę z Niemcami oraz współdziałały z wkraczającymi jednostkami Armii Czerwonej. W odpowiedzi polscy żołnierze byli rozbrajani, wywożeni do łagrów, a w wielu przypadkach także mordowani. Działo się tak także w tych przypadkach, gdzie wcześniej dochodziło do wspólnej walki żołnierzy AK i wojsk sowieckich, na przykład przy wyzwalaniu Wilna i Lwowa. Taki sam los spotykał także ujawniających się przedstawicieli polskiej administracji państwowej.

W takiej sytuacji żołnierzom AK pozostał tylko powrót do konspiracji i podjęcie walki w samoobronie. Aby ograniczyć straty, w styczniu 1945 r. gen. Leopold Okulicki "Niedźwiadek" wydał rozkaz o rozwiązaniu Armii Krajowej. Kilka tygodni później w Jałcie przywódcy trzech mocarstw podjęli decyzje o dalszym losie Polski. Mimo ogromnej niesprawiedliwości przyjętych rozwiązań, w tym utraty połowy terytorium, przywódcy Polski Podziemnej zadeklarowali gotowość do rozmów w sprawie utworzenia Tymczasowego Rządu Jedności Narodowej. W odpowiedzi szesnastu z nich, w tym dowódca AK gen. Okulicki, wicepremier rządu Jan Stanisław Jankowski i przewodniczący podziemnego parlamentu Kazimierz Pużak zostali porwani przez NKWD i osądzeni w pokazowym procesie w Moskwie.

W kolejnych miesiącach, nawet po zakończeniu działań wojennych trwały represje wobec przedstawicieli polskiego podziemia. Największą z popełnionych wówczas zbrodni jest Obława Augustowska z lipca 1945 roku, w toku której porwano i zamordowano około 600 osób, zarówno żołnierzy podziemia, jak i cywilów. Miejsce ich pochowania do dziś pozostaje nieznane. Strona rosyjska od lat odmawia udostępnienia dokumentów z tej sprawie.


Zamiast tego opublikowano dziś dokumenty, które mają zohydzić pamięć o bohaterach Polski Podziemnej. Działania te wzorowane są na najgorszym okresie komunistycznej propagandy. Są one jednocześnie kolejnym przykładem tego, że współczesna Rosja w coraz większym stopniu odwołuje się do dziedzictwa stalinowskiego Związku Sowieckiego. Zamiast dążenia do pojednania, opartego na prawdzie i pamięci, Rosja wybiera drogę konfrontacji, opartej na pogardzie dla ofiar sowieckich zbrodni.

 
Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl


Wczytuję komentarze...

Litewska telewizja pokazała film o Bronisławie Piłsudskim

LTR - zdjęcie symboliczne / Marian Paluszkiewicz/Gazeta Polska

  

Litewska telewizja państwowa LTR z okazji stulecia odzyskania przez Polskę niepodległości pokazała w poniedziałek film o Bronisławie Piłsudskim, bracie marszałka Józefa Piłsudskiego. Emisja odbyła się dzięki staraniom Instytutu Polskiego w Wilnie.

Litewska premiera filmu „Piłsudski Bronisław: zesłaniec, etnograf, bohater" w reżyserii polskiego dokumentalisty Waldemara Czechowskiego miała miejsce w Wilnie przed rokiem podczas wystawy „Bronisław Piłsudski. 1866-1918”.

Wystawa składała się z trzech bloków tematycznych: pierwszy to kolekcja etnograficzna Bronisława Piłsudskiego w Muzeum Tatrzańskim, drugi - "Wśród Ajnów", a trzeci - Zakopiańskie lata Bronisława Piłsudskiego (1906-1914). Wśród eksponatów był m.in. oryginalny strój ajnuski, fotografie, dokumenty rękopiśmienne, nagrania, materiał filmowy, a także portret Bronisława, namalowany w 1912 roku w Zakopanem przez litewskiego malarza Adomasa Varnasa.

Wystawą, przygotowaną przez Muzeum Tatrzańskie im. dra Tytusa Chałubińskiego w Zakopanem, Instytut Polski w Wilnie oficjalnie rozpoczął w ubiegłym roku na Litwie cykl wydarzeń poświęconych obchodom 100. rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości.

Zaprezentowany w litewskiej telewizji film Czechowskiego realizowany był w Japonii i Polsce oraz na Litwie. Zawiera unikalne zdjęcia archiwalne z Rosji, Francji i Wielkiej Brytanii. Materiały filmowe pochodzą m.in. sprzed prawie 100 lat i zostały zakupione z Royal Anthropological Institute w Londynie.

W filmie wykorzystane są archaiczne dźwięki zarejestrowane dzięki wałkom woskowym Edisona. Film powstał w koprodukcji z TVP i Filmoteką Narodową – Instytutem Audiowizualnym. Polska premiera filmu odbyła się 6 listopada 2017 roku w Warszawie.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl