niezalezna.pl - strefa wolnego słowa
10 grudnia 2016

Niemcy szykują się do wojny! Sprawdzają stan schronów, alarmów i obrony cywilnej

Dodano: 23.02.2015 [17:36]
Niemcy szykują się do wojny! Sprawdzają stan schronów, alarmów i obrony cywilnej - niezalezna.pl
foto: Photographer's Mate 2nd Class George Sisting, U.S. Navy
Szef Federalnego Urzędu d/s Obrony Cywilnej i Pomocy Ofiarom Katastrof – Christoph Unger - poinformował, że podobnie jak Bundeswehra, także niemiecka Obrona Cywilna (OC) musi dostosować się do nowych zagrożeń, w tym także militarnych. Przedstawiciele federalnych i krajowych władz zaczynają systematycznie sprawdzać stan wyszkolenia i przygotowania placówek OC w poszczególnych landach w przypadku zagrożenia wojennego. 

Niemiecki rząd po raz pierwszy przyznał otwarcie, że w obecnej sytuacji międzynarodowej nie można wykluczyć ataku militarnego na Niemcy. Jako zagrożenie wymienia się terrorystów z Bliskiego Wschodu oraz Rosję. Media niemieckie informują, że po raz pierwszy od kilkudziesięciu lat władza oraz społeczeństwo zaczynają otwarcie mówić o możliwości przeniesienia konfliktu zbrojnego na terytorium Niemiec.

Po zakończeniu zimnej wojny między Wschodem a Zachodem już wszyscy byli pewni w całej Europie, że żadna wojna nam nie grozi – czytamy na stronach internetowych N-TV – ale sytuacja na Bliskim Wschodzie i na Ukrainie pokazała, że tak nie jest. Od nowa musimy odsypać wejścia do starych bunkrów na podwórkach czy pod naszymi domami, ponownie musimy pozakładać systemy alarmowe i pouzupełniać zapasy żywności.

Ludzie się boją wojny

To nie są żarty. Podczas rozmów z mieszkańcami Hamburga w ich głosie wyraźnie dominuje strach o własne życie i o życie rodziny. Wielu z nich naprawdę zamierza „odnowić” zapomniane przydomowe schrony i bunkry, które w Niemczech w latach 60. 70. i 80. stawiano w wielu miejscach. Niektórzy zapowiadają budowę nowych.

Rząd, wyczuwając strach obywateli, próbuje uspokajać nastroje, twierdząc, że na razie nie ma potrzeby budować nowych schronów ani szybko otwierać te starych, tym bardziej że na raz i tak zmieści się w nich jedynie ok. 2.5 proc. obywateli. Ale tego typu zapewnienia wcale nie uspakajają ludzi, a jedynie potęgują strach. Wielu pamięta, że jeszcze w latach 80. federalny program budownictwa przewidywał wybudowanie takiej liczby schronów, aby mogły ukryć one 30 proc. obywateli RFN zamieszkałych w gęsto zaludnionych obszarach, a docelowo nawet 70 proc. ludności.

Nowe wyzwania dla Obrony Cywilnej

Szef Federalnego Urzędu d/s OC i Pomocy Ofiarom Katastrof Christoph Unger zapewnia, że sprawa jest wyjątkowo poważna i zagrożenie należy traktować serio, dlatego - podobnie jak czyni to Bundeswehra - także Obronna Cywilna musi dostosować się do nowych wyzwań. Unger jako potencjalne zagrożenie dla Niemiec uznał rakiety balistyczne wystrzelone z terenu Bliskiego Wschodu oraz coraz groźniejsze i agresywne zachowanie Rosji na Ukrainie. „W przypadku wewnętrznych katastrof w ciągu ostatnich lat zrobiliśmy bardzo wiele – stwierdził Unger – ale w przypadku nowego zagrożenia z zewnątrz, np. ataku na Niemcy, nie wygląda to najlepiej – dodał. Obecnie niemiecka Obrona Cywilna działa na wysokim poziomie, ale jest nastawiona jedynie na wewnętrzne katastrofy i tego typu kataklizmy. Teraz specjaliści Urzędów d/s Obrony Cywilnej i Pomocy Ofiarom Katastrof będą w całym kraju prowadzić szkolenia nie tylko z pracownikami lokalnych struktur OC, ale także będą rozmawiać z obywatelami i tłumaczyć im, jak mają postępować w przypadku także innych zagrożeń, np. ataku rakietowego.

Nowe systemy alarmowe

Podstawowym wyzwaniem – co przyznają eksperci od OC - jest stworzenie na terenie Niemiec lepszego i szybkiego systemu alarmowego w przypadku zagrożenia. „Hamburger Abendblatt” przypomina, że jeszcze w 1991 r. w związku z zimną wojną istniał na terenie całego kraju specjalny system alarmowych syren, który niestety został zdemontowany i przekazany lokalnym gminom oraz powiatom na cele szkoleniowe. Obecnie - twierdzą specjaliści - należy wszystkich mieszkańców nauczyć i przyzwyczaić do tego, że także o wojennych zagrożeniach będzie informował przez radio i telewizję system satelitarny. Ponadto zostanie rozbudowany tzw. system ostrzegawczy na telefony komórkowe (Warn-App fuer Handys), przez który każdy właściciel telefonu zostanie ostrzeżony SMS-em wysłanym ze sztabu Obrony Cywilnej i Pomocy Ofiarom Katastrof.

Już w tej chwili taki system testowany jest w miejscowościach Guetersloch i Duesseldorf. Podobny system ostrzegawczy od kilku lat skutecznie funkcjonuje w Hamburgu, na razie ostrzegając mieszkańców przed zagrożeniem powodziowym. Przed powodzią ostrzeżenia pojawiają się w radiu lokalnym, w Internecie, a do mieszkańców zagrożonych dzielnic rozsyłane są odpowiedniej treści SMS-y. Jak się dowiedzieliśmy, koszt zbudowania od podstaw nowego systemu ostrzegawczych syren w jednomilionowym mieście wynosi ok. 1 mln euro.

Niemcy to potęga w OC

Niemcy już od lat mają opinię kraju z najlepiej zorganizowaną obroną cywilną w Europie, albowiem mają najbardziej rozbudowane siły i przeznaczają duże środki na realizację zadań z tego zakresu. Zasady Obrony Cywilnej opierają się na ustawie z 1957 r., która była wielokrotnie modernizowana. Najwyższym dowódcą we wszystkich kwestiach obronnych jest Kanclerz Federalna (obecnie Angela Merkel), która jednoczenie jest naczelnym dowódcą sił zbrojnych oraz zwierzchnikiem wszystkich sił paramilitarnych i obrony cywilnej. Organami wykonawczymi w trakcie ewentualnego zagrożenia jest Urząd Kanclerski, Federalna Rada Bezpieczeństwa i Federalny Sztab Kryzysowy.



 
POLECANE WIDEO
Opinie użytkowników
Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | www.gazetapolska.pl | www.panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl