Mainstreamowe media wolą o tym milczeć: NKWD i UB miało dwa obozy na terenie Auschwitz

Krzysztof Sitkowski/Gazeta Polska

  

W obozach przebywało łącznie nie mniej niż dwadzieścia pięć tysięcy osób. Ich komendantem był sowiecki pułkownik o nazwisku Masłobojew. Były to obozy przejściowe, w których umieszczano głównie jeńców niemieckich przed ich wywiezieniem do łagrów na terenie ZSRR. Jeńcy niemieccy nie byli mordowani, jednakże z powodu wcześniej odniesionych ran i chorób pewna ich liczba, trudna do ustalenia, zmarła – mówi dr Adam Cyra, historyk, starszy kustosz Państwowego Muzeum Auschwitz-Birkenau w Oświęcimiu w rozmowie z Jarosławem Wróblewskim.
 
Jaki był cel założenia w 1945 r. w niemieckim obozie KL Auschwitz obozów NKWD i UB?
Na terenie byłego KL Auschwitz istniały dwa obozy NKWD. Pierwszy z nich funkcjonował na terenie byłego obozu macierzystego w Oświęcimiu od wiosny do jesieni 1945 r. i przetrzymywano w nim wyłącznie jeńców niemieckich. W nomenklaturze sowieckiej obóz ten określany był jako łagier 22. Z kolei drugi z tych obozów dla jeńców niemieckich, którym również zarządzało NKWD, określany jako łagier 78 – założony w obrębie byłego obozu kobiecego KL Auschwitz II-Birkenau w Brzezince na odcinkach BIa i BIb – istniał od wiosny 1945 r. do wiosny 1946 r. Do przełomu lata i jesieni 1945 r. więziono w nim także osoby cywilne, pochodzące z Górnego Śląska i Podbeskidzia. W obozach tych przebywało łącznie nie mniej niż dwadzieścia pięć tysięcy osób. Ich komendantem był sowiecki pułkownik o nazwisku Masłobojew. Były to obozy przejściowe, w których umieszczano głównie jeńców niemieckich przed ich wywiezieniem do łagrów na terenie ZSRR. Jeńcy niemieccy nie byli mordowani, jednakże z powodu wcześniej odniesionych ran i chorób pewna ich liczba, trudna do ustalenia, zmarła. Były jeniec niemiecki Ulli Scholz napisał - i jego wypowiedź kilka lat temu została przesłana do Muzeum Auschwitz-Birkenau – „Chciałem powiedzieć, że nie czuję nienawiści do polskich i rosyjskich ludzi, ponieważ przy poznaniu tych obozów (szczególnie w Oświęcimiu) zrozumiałem wielki ból i cierpienie, które zadały polskim, żydowskim i innym obywatelom zbrodnicze, faszystowskie Niemcy”.

Był też obóz Urzędu Bezpieczeństwa...
W Oświęcimiu istniał funkcjonujący samodzielnie po przejęciu go od władz sowieckich – obóz Powiatowego Urzędu Bezpieczeństwa Publicznego. Obóz ten został utworzony niedaleko dworca kolejowego w Oświęcimiu na terenie byłego „Gemeinschaftslagru”, w którym w latach wojny przebywali robotnicy polscy, pracujący przymusowo w firmach niemieckich, wykonujących prace budowlane na terenie KL Auschwitz. Trzy bloki, które wchodziły kiedyś w skład „Gemeinschaftslagru”, zachowane do dzisiaj, są położone w połowie drogi między dwoma dawnymi niemieckimi obozami nazistowskimi w Oświęcimiu i w Brzezince. W latach wojny „Gemeinschaftslager” położony był na skraju obszaru gospodarczego byłego niemieckiego obozu macierzystego w Oświęcimiu. We wspomnianych blokach, stanowiących pozostałość po nim, na przełomie zimy i wiosną 1945 r. został utworzony Powiatowy Urząd Bezpieczeństwa Publicznego w Oświęcimiu, natomiast w usytuowanych obok pięciu barakach powstał obóz, do którego początkowo NKWD, a potem ówczesne komunistyczne władze polskie, kierowały głównie osoby z okolic Bielska-Białej, Rybnika i Raciborza, podejrzane o to, że będąc pochodzenia niemieckiego, popierały w niedawnej przeszłości hitlerowców lub jako Polacy nie akceptowali nowego komunistycznego ustroju w Polsce. Być może prowadzone w przyszłości badania nad tym tematem pozwolą ustalić, kim dokładnie byli ludzie więzieni w tym obozie i jak naprawdę wyglądał ich stosunek do nazistowskich władz niemieckich podczas wojny.
 
Jak traktowano więźniów?
Obóz ten dookoła był ogrodzony i strzeżony przez wartowników. Składał się ze wspomnianych pięciu baraków: były dwa kobiece, dwa męskie i jeden barak szpitalny. Więźniowie tego obozu m.in. demontowali wraz z jeńcami niemieckimi urządzenia w zakładach chemicznych byłej fabryki koncernu niemieckiego IG Farbenindustrie w Oświęcimiu-Dworach, które następnie były załadowywane przez nich do wagonów kolejowych i wywożone do ZSRR.
 
Byli torturowani, zabijani?
Czy ich torturowano ? – nie wiem. Według zapisów zgonów w księgach Urzędu Parafii Rzymsko-Katolickiej Matki Bożej Królowej Polski w Oświęcimiu-Brzezince, w okresie od 20 kwietnia 1945 r. do lutego 1946 r., odnotowano w powyższym obozie zgony blisko 150 osób, pochodzących głównie z okolic Bielska-Białej oraz z Górnego Śląska i Niemiec. Zmarłych w obozach NKWD i UB na terenie Oświęcimia-Brzezinki grzebano na oświęcimskim cmentarzu oraz w dokładnie nieustalonym miejscu nad brzegiem pobliskiej rzeki Soły.
 
Czy byli w nim przetrzymywani żołnierze Armii Krajowej i podziemia niepodległościowego?
Moim zdaniem, nie.
 
Jakie ślady pozostały po obozach NKWD i UB?
W celach bloku nr 11 na terenie byłego obozu macierzystego KL Auschwitz I w Oświęcimiu znajdują się napisy w języku niemieckim, które pochodzą z okresu, kiedy NKWD po wyzwoleniu KL Auschwitz  utworzyło na jego terenie dwa obozy przejściowe dla jeńców niemieckich. We wspomnianych celach bloku nr 11 jeńcy niemieccy wykonali kilka napisów. Należy jednak podkreślić, że dla nich cele te nie były celami śmierci, a jedynie pomieszczeniami chwilowego odosobnienia, przeważnie za próby ucieczek, które najprawdopodobniej najczęściej podejmowali jeńcy niemieccy, pochodzący z Górnego Śląska. Podobne napisy i rysunki wykonane przez jeńców niemieckich zachowały się także w murowanych barakach, stanowiących pozostałość po obozie kobiecym w KL Auschwitz II-Birkenau w Brzezince, na którego terenie był utworzony drugi ze wspomnianych obozów NKWD. Warto zaznaczyć, że podobne stalinowskie obozy i więzienia istniały zarówno w innych miejscach na ziemiach polskich np. na Majdanku i w Gross-Rosen, czy na terenie byłego obozu jenieckiego w Łambinowicach, jak również w Niemczech – byłe obozy koncentracyjne w Buchenwaldzie i Sachsenhausen. Obóz Powiatowego Urzędu Bezpieczeństwa Publicznego w Oświęcimiu został ostatecznie zlikwidowany wiosną 1946 r. W trzech piętrowych blokach, które po nim pozostały, znajdują się dzisiaj mieszkania prywatne, głównie byłych pracowników nieistniejącej obecnie Walcowni Metali (wcześniej Cynkowni), natomiast nie ma śladu po pięciu drewnianych barakach, w których przebywali i umierali więźniowie, gdyż zostały rozebrano wkrótce po likwidacji obozu. Na jednym z trzech wspomnianych bloków znajduje się tablica pamiątkowa, odsłonięta w kwietniu 2011 roku z następującym tekstem: „Pamięci niewinnych ofiar komunistycznych obozów przymusowej pracy NKWD i Urzędu Bezpieczeństwa Publicznego istniejących w tym miejscu w latach 1945-1946. Społeczeństwo Oświęcimia Miasta Pokoju. Tablicę wykonano z inicjatywy potomków ofiar z Bielska-Białej”.
 
Pan bada tą sprawę od lat, dlaczego nie ma na temat powszechnej wiedzy?
Na ten temat napisałem kilka lat temu tylko artykuł, nigdy nie prowadziłem szczegółowych badań. Państwowe Muzeum Auschwitz-Birkenau w Oświęcimiu nie posiada żadnych zwartych akt, pochodzących z powojennych lat, kiedy te obozy funkcjonowały. Podejmując się napisania szczegółowego opracowania na ten temat, należałoby dotrzeć do archiwaliów, związanych z tą problematyką, przechowywanych obecnie najprawdopodobniej w Rosji oraz dokumentów, stanowiących pozostałość po funkcjonowaniu obozów Urzędu Bezpieczeństwa w Polsce. Los jeńców niemieckich oraz osób więzionych w obozie Powiatowego Urzędu Bezpieczeństwa Publicznego na terenie dawnego „Gemeinschafslagru” trudno jednak utożsamiać z losem więźniów KL Auschwitz-Birkenau, w którym zginęło co najmniej milion sto tysięcy ludzi, przede wszystkim Żydów oraz Polaków, Cyganów, jeńców sowieckich i więźniów innych narodowości. Starsi mieszkańcy Oświęcimia nie pamiętają, aby w wyżej wymienionych dwóch obozach jenieckich na terenie Auschwitz-Birkenau panowała duża śmiertelność, jak również by drastycznie źle byli traktowani przebywający w nich jeńcy niemieccy. Podkreślam, że nie można stawiać znaku równania pomiędzy niemieckim obozem koncentracyjnym KL Auschwitz, funkcjonującym w latach 1940-1945, a obozami NKWD i UB funkcjonującymi w latach 1945-1946 w Oświęcimiu. Wbrew popularnej obecnie teorii o równorzędności dwóch zbrodniczych totalitaryzmów obozy te nie były równorzędne. Celem niemieckiego obozu koncentracyjnego była zagłada. Obozy NKWD i UB nie miały takiego celu.
Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl


Wczytuję komentarze...

Prezes PiS odwiedził grób Lecha i Marii Kaczyńskich na Wawelu

Jarosław Kaczyński / Bartosz Kalich/Gazeta Polska

  

Jarosław Kaczyński odwiedził dziś wieczorem grób pary prezydenckiej Lecha i Marii Kaczyńskich w krypcie katedry na Wawelu. Prezes PiS przyjechał do Krakowa już po zamknięciu Wzgórza Wawelskiego.

Towarzyszyli mu premier Mateusz Morawiecki, wicepremier Beata Szydło, minister spraw wewnętrznych i administracji Joachim Brudziński, minister obrony narodowej Mariusz Błaszczak oraz minister infrastruktury Andrzej Adamczyk.

Zjawili się również szef Kancelarii Prezesa Rady Ministrów Michał Dworczyk, szef Komitetu Stałego Rady Ministrów Jacek Sasin, rzecznik rządu Joanna Kopcińska i szef gabinetu premiera Marek Suski. Na Wawel przyjechali także wicemarszałek Sejmu Ryszard Terlecki (PiS) oraz koordynator służb specjalnych Mariusz Kamiński. Prezesowi Kaczyńskiemu towarzyszyli poza tym szefowa komisji śledczej ds. Amber Gold Małgorzata Wassermann (PiS), marszałek małopolski Witold Kozłowski oraz poseł Wiesław Janczyk (PiS). W krypcie św. Leonarda odprawiona została msza święta.

Prezydent Lech Kaczyński i jego małżonka Maria zginęli 10 kwietnia 2010 r. w katastrofie lotniczej pod Smoleńskiem w drodze na uroczystości rocznicowe do Katynia, razem z 94 innymi osobami. Pogrzeb pary prezydenckiej odbył się w Krakowie 18 kwietnia 2010 r.

W krypcie, w której znajduje się sarkofag Lecha i Marii Kaczyńskich, we wrześniu 2010 r. odsłonięta została tablica ku czci ofiar katastrofy, z nazwiskami wszystkich, którzy zginęli pod Smoleńskiem i łacińską sentencją: "Corpora dormiunt, vigilant animae" (Ciała śpią, dusze czuwają).

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl