MEN chce wybierać dyrektorów szkół

Tiffany Szerpicki/SXC

  

Ministerstwo Edukacji Narodowej wchodzi w buty samorządów i chce samo decydować o tym, kto może być dyrektorem szkoły, a kto nie. Zmiany te „pozwolą brutalnie narzucać szkołom ideologiczne treści, które budzą sprzeciw rodziców” – alarmuje Instytut na rzecz Kultury Prawnej Ordo Iuris.

Zmiany poparła sejmowa podkomisja ds. kształcenia. Forsowane przez Ministerstwo Edukacji zmiany mają radykalnie poszerzyć uprawnienia urzędników nadzoru, jednocześnie znacznie ograniczając kompetencje samorządów i wpływ rodziców na funkcjonowanie szkół. Chociaż z projektu ustawy wykreślono przepis, który wprost pozwalał ministerstwu na samodzielne zwalnianie dyrektorów według własnego widzimisię, resort edukacji pozostawił sobie furtkę do sprawowania całkowitej kontroli nad władzami szkół. W jaki sposób?

Nowe przepisy „pozwolą na prowadzenie w szkołach i przedszkolach niezapowiedzianych zajęć, kończących się formułowaniem zaleceń, których niewykonanie będzie oznaczało utratę pracy przez dyrektorów placówek, bez względu na opinię organu prowadzącego szkołę” – wykazuje Instytut Ordo Iuris. Co ciekawe, kryteria nadzoru pedagogicznego ustalać będzie właśnie minister edukacji. Czyli dyrektor, który nie zgodzi się na promowanie ideologicznych treści forsowanych przez postępowców z MEN‐u, będzie mógł czuć się zagrożony. Zdaniem ekspertów z Instytutu projektowana zmiana przepisów jest sprzeczna z konstytucją, „szczególnie z zasadą pomocniczości oraz gwarancjami praw rodziców do wychowania dzieci zgodnie z własnymi przekonaniami” – podkreśla Instytut.

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: Gazeta Polska Codziennie

Udostępnij


Wczytuję komentarze...

Prezydent na 58. rocznicy Wydarzeń Zielonogórskich

/ Jakub Szymczuk/KPRP

  

– Wydarzenia Zielonogórskie były aktem bohaterskiej obrony praw obywatelskich i ludzkich, z których każdy ma prawo korzystać - mówił w Zielonej Górze prezydent Andrzej Duda.

Prezydent bierze udział w obchodach 58. rocznicy Wydarzeń Zielonogórskich.

To było nic innego jak desperacki akt bohaterskiej obrony podstawowych praw obywatelskich, ludzkich, tych, które przynależą się każdemu człowiekowi, z których każdy człowiek ma prawo korzystać – mówił.

Ocenił, że na ziemi zielonogórskiej po II wojnie światowej miało nie być "wiary i Kościoła", lecz miała istnieć tylko "ideologia socjalistyczna, wiara w Lenina".

Tu miał żyć wyjałowiony człowiek, którego wydarto i któremu siłą wpajano ideologię, z którą sam z reguły nie miał nic wspólnego – powiedział.

Prezydent mówił, że nie udało się to dzięki m.in. mieszkańcom Zielonej Góry.

Wydarzenia Zielonogórskie były wystąpieniami mieszkańców Zielonej Góry w 1960 roku w obronie Domu Katolickiego, który chciano zlikwidować, przekazując budynek na inne cele. Protesty mieszkańców były jednymi z największych w PRL, jakie miały miejsce od czerwca 1956 roku do grudnia 1970 roku. Obecnie w tym miejscu znajduje się Filharmonia Zielonogórska.

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl