MEN chce wybierać dyrektorów szkół

Tiffany Szerpicki/SXC

Ministerstwo Edukacji Narodowej wchodzi w buty samorządów i chce samo decydować o tym, kto może być dyrektorem szkoły, a kto nie. Zmiany te „pozwolą brutalnie narzucać szkołom ideologiczne treści, które budzą sprzeciw rodziców” – alarmuje Instytut na rzecz Kultury Prawnej Ordo Iuris.

Zmiany poparła sejmowa podkomisja ds. kształcenia. Forsowane przez Ministerstwo Edukacji zmiany mają radykalnie poszerzyć uprawnienia urzędników nadzoru, jednocześnie znacznie ograniczając kompetencje samorządów i wpływ rodziców na funkcjonowanie szkół. Chociaż z projektu ustawy wykreślono przepis, który wprost pozwalał ministerstwu na samodzielne zwalnianie dyrektorów według własnego widzimisię, resort edukacji pozostawił sobie furtkę do sprawowania całkowitej kontroli nad władzami szkół. W jaki sposób?

Nowe przepisy „pozwolą na prowadzenie w szkołach i przedszkolach niezapowiedzianych zajęć, kończących się formułowaniem zaleceń, których niewykonanie będzie oznaczało utratę pracy przez dyrektorów placówek, bez względu na opinię organu prowadzącego szkołę” – wykazuje Instytut Ordo Iuris. Co ciekawe, kryteria nadzoru pedagogicznego ustalać będzie właśnie minister edukacji. Czyli dyrektor, który nie zgodzi się na promowanie ideologicznych treści forsowanych przez postępowców z MEN‐u, będzie mógł czuć się zagrożony. Zdaniem ekspertów z Instytutu projektowana zmiana przepisów jest sprzeczna z konstytucją, „szczególnie z zasadą pomocniczości oraz gwarancjami praw rodziców do wychowania dzieci zgodnie z własnymi przekonaniami” – podkreśla Instytut.
Źródło: Gazeta Polska Codziennie

Udostępnij


Wczytuję komentarze...

Bez premii za medale olimpijskie. Norwescy olimpijczycy otrzymają tylko... tort

/ IOC/ CHUNG, Jean/ olympic.org

Rekordowa liczba medali zdobytych przez Norwegię podczas igrzysk w Pjongczangu nie przekłada się na premie dla zawodników, ponieważ tamtejszy komitet olimpijski (NOK) nie przyznaje za takie sukcesy nagród finansowych. Za medale ich zdobywcy otrzymują tylko... tort.

Podobna zasadę ma norweskie ministerstwo kultury i sportu oraz centrum sportu wyczynowego Olympiatoppen, organ podlegający bezpośrednio NOK, zajmujący się rozdziałem pieniędzy na sport wyczynowy oraz przygotowaniem wyjazdów reprezentacji na olimpiady i mistrzostwa świata.

Prezes Olympiatoppen Tore Oevrebo wyjaśnił na antenie telewizji NRK, że „taka jest zasada i jeszcze nie zdarzyło się, aby któryś ze sportowców ją zakwestionował. Medal olimpijski jest ważnym punktem w karierze, który daje konkretne profity finansowe w formie kontraktów sponsorskich”. Wyjaśnił, że system norweskiego sportu polega na finansowaniu początków kariery zawodników.

Zamiast wypłacać premie, wolimy przeznaczać te pieniądze na rozwój młodych talentów – podkreślił.

Oevrebo dodał, że „Olympiatoppen jest organem pomagającym w rozwoju sportu i konkretnych karier zawodników, a nie bankiem”.

Premie za medale olimpijskie i mistrzostw świata wypłacają w Norwegii tylko nieliczne ze związków sportowych. Federacja biathlonu przewiduje premie za złoty medal w wysokości 100 tysięcy koron (43 tys. złotych), 50 tysięcy (21,5 tys. złotych) za srebrny i 25 tysięcy za brązowy (11 tys. złotych).

Norwescy medaliści jako jedyna nagrodę otrzymują specjalnie przygotowany przez kucharzy reprezentacji... tort.

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl