Kopacz: „Bezpieczeństwo energetyczne oprzemy na polskim węglu”. Z zamkniętych kopalni?

twitter.com/PremierRP

  

Premier Ewa Kopacz gościła dziś u Kamila Durczoka w „Fakty po Faktach”. Podnosiła głos i była zdenerwowana. Zapewniała też, że "bezpieczeństwo energetyczne będziemy opierać na polskim węglu". Nie wiadomo jak, skoro jej rząd chcę zlikwidować kopalnie... Tajemnicą jest też to o jaki węgiel Pani Premier chodziło: o ten sprowadzany z Rosji, czy o ten który zalega przy kopalniach?

Kilka faktów:
- W 2013 roku do Polski trafiło blisko 11 milionów ton importowanego węgla.

- Tylko przez przejścia z Obwodem Kaliningradzkim przejechało w 2014 roku 1,7 mln ton rosyjskiego węgla (październik - 116 tysięcy ton, listopad - 160 tysięcy ton, grudzień - 164 tysiące ton).

- Węgiel z Rosji trafia do Polski także przez przejścia z Białorusią i Ukrainą.

- Polski węgiel zalega na składach – ponad 5 mln ton.

A Premier Ewa Kopacz mówi, że „bezpieczeństwo energetyczne będziemy opierać na polskim węglu”?
 


Związkowcy w połowie 2014 roku rozmawiali z rządem o ograniczeniu importu rosyjskiego węgla. Po pierwsze jest on gorszej jakości, po drugie nasz, polski kruszec zalega na składach. Była blokada transportu rosyjskiego węgla, były obietnice. CZYTAJ WIĘCEJ
 
A Polska nadal ciągnie węgiel z Rosji. CZYTAJ WIĘCEJ 

Czy zwrot zamkniemy kopalnie jest zabroniony w Platformie Obywatelskiej? Na to wygląda...



Dlaczego mówimy o "zamknięciu kopalń"? Czy w naszym dokumencie przewija się słowo "zamknięcie"? – pytała Ewa Kopacz. - To restrukturyzacja – tłumaczyła Durczokowi. W podobnym tonie mówiła Małgorzata Kidawa-Błońska w rozmowie z naszą reporterką. Zamykanie – nie, wygaszanie – tak.  „Kopalnie zostaną włączone do spółki, która zajmuje się restrukturyzacją górnictwa i stopniowo będą wygaszane” – mówiła Kidawa-Błońska z PO. ZOBACZ ROZMOWĘ

Dziś protestowano w Bytomiu. „Dość takich rządów”, „Nie możemy liczyć na rząd” skandowali protestujący przed kopalnią w Brzeszczu. CZYTAJ WIĘCEJ

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: tvn24.pl,niezalezna.pl

Udostępnij


Wczytuję komentarze...

Oszukali tysiące ludzi, prowadząc fałszywe sklepy internetowe

/ pixabay.com /Creative Commons CC0/Free-Photos

  

Gdański sąd zdecydował o tymczasowym aresztowaniu czterech mieszkańców Pomorza, którzy mieli tworzyć szajkę prowadzącą fałszywe sklepy internetowe. Mieli oszukać co najmniej 2,7 tys. osób, wyłudzając od nich ponad 2,5 mln zł. Zainwestowała je w kryptowaluty.

O podjętej w czwartek przez gdański sąd decyzji poinformował Maciej Załęski, rzecznik prasowy Prokuratury Regionalnej w Gdańsku, która prowadzi śledztwo w tej sprawie.

Załęski wyjaśnił, że wniosek prokuratury dotyczący tymczasowego aresztowania czwórki młodych mieszkańców Pomorza był podyktowany grożącą podejrzanym wysoką karą i obawą matactwa. Poinformował, że sąd podzielił zdanie prokuratorów, uznając też za wysoce prawdopodobne, że podejrzani dopuścili się zarzucanych im czynów.

Czterech mieszkańców Pomorza w wieku 22 i 23 lat zostało zatrzymanych we wtorek. Prokuratura Regionalna w Gdańsku postawiła im zarzuty oszustwa o znacznej wartości, prania pieniędzy i udziału w zorganizowanej grupie przestępczej (miał nią kierować jeden z podejrzanych). Za takie przestępstwa grozi do 15 lat więzienia.

Według prokuratury, od czerwca 2016 r. do lutego br. podejrzani prowadzili 17 fikcyjnych sklepów internetowych oferujących sprzęt elektroniczny i AGD. Wpłacane przez klientów pieniądze trafiały na konta założone przez tzw. słupy. Jak poinformowali śledczy, często rolę tę pełniły osoby bezdomne lub uzależnione od alkoholu.

Grupa nie realizowała złożonych w sklepach zamówień, a wyłudzone pieniądze inwestowała na giełdach kryptowalut w Polsce i zagranicą. Dotychczas w śledztwie odnotowano 2,7 tys. pokrzywdzonych z całego kraju, którzy stracili w sumie ponad 2,5 mln zł.

Cały czas zgłaszają się kolejne pokrzywdzone osoby

– poinformowała prokuratura.

Równolegle z zatrzymaniami podejrzanych funkcjonariusze gdańskiego CBŚP przeszukali kilka miejsc w Trójmieście i okolicy. Zabezpieczyli tam sprzęt komputerowy, który – zdaniem policjantów i prokuratorów - miał być wykorzystywany do przestępczej działalności.

Załęski poinformował, że po przejrzeniu zawartości komputerów specjalistom udało się ustalić kody i przejąć – na razie niewielką część - kryptowalut kupionych za wyłudzone pieniądze. Śledczy będą też ustalali majątek podejrzanych, aby zabezpieczyć go na poczet ewentualnych kar.

Śledztwo w tej sprawie prowadzone jest od czerwca 2016 r. i – jak poinformowała prokuratura - "ma ono charakter rozwojowy". Planowane są kolejne zatrzymania – wyjaśniono.

Źródło: niezalezna.pl, pap

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl