Jak szpieg wszedł do Sejm? Przepustkę wystawiła pracownica biura Palikota

Zbyszek Kaczmarek

  

Prawnik Stanisław Sz., który usłyszał zarzut szpiegostwa, bywał w Sejmie, ale jak mu udało się wejść? Straż Marszałkowska ustaliła, że przepustkę wystawiła Magdalena N., pracownica biura klubu Twojego Ruchu.

O nowych faktach w aferze szpiegowskiej pisze fakt.pl, który ujawnia, że Stanisław Sz. wszedł do Sejmu 14 marca tego roku. Właśnie dzięki przepustce załatwione z biurze partii kierowanej przez Palikota.

"Ustaliła to bezsprzecznie Kancelaria Sejmu na podstawie rejestrów Straży Marszałkowskiej" - pisze fakt.pl.

Kancelaria Sejmu zaczęła poszukiwać winnego zamieszania, gdy tylko wyszło na jaw, że zatrzymany dwa tygodnie temu Stanisław Sz. był w Sejmie. Przejrzano rejestry prowadzone przez Straż Marszałkowską i dzięki temu ustalono kto wystawił przepustkę dla prawnika-szpiega. Okazało się, że to pracownica biura prasowego klubu Twojego Ruchu Magdalena N.

Posłowie Twojego Ruchu zaprzeczają.Sprawdziliśmy wszystkie nasze rejestry, nie ma tam informacji o wejściu tego pana – mówi "Faktowi" rzecznik klubu, poseł Andrzej Rozenek.

W Prokuraturze Apelacyjnej w Warszawie rzekomo zaplanowano przesłuchanie Magdalenę N.

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: fakt.pl,niezalezna.pl

Udostępnij


Wczytuję komentarze...

Zabił bestialsko partnerkę oraz swojego rocznego synka. Rusza proces 35-latka

zdjęcie ilustracyjne / pixabay.com/CC0/PublicDomainPictures

  

Proces 35-latka, który został oskarżony o zabójstwo ze szczególnym okrucieństwem byłej partnerki i ich 14-miesięcznego dziecka rozpocznie się we wtorek Sądzie Okręgowym w Radomiu. Mężczyźnie grozi dożywotnie więzienie.

Maciej S. został oskarżony o to, że w maju 2017 roku, działając z zamiarem bezpośrednim i ze szczególnym okrucieństwem, zadał kobiecie i dziecku wiele ciosów nożem, czym doprowadził do ich śmierci. Za te przestępstwa grozi kara pozbawienia wolności na czas nie krótszy niż 12 lat, kara 25 lat pozbawienia wolności albo dożywotnie więzienie.

W maju 2017 r. w jednym z mieszkań na osiedlu Gołębiów w Radomiu znaleziono ciała 30-latki i jej 14-miesięcznego dziecka. Sekcje zwłok wykazały liczne rany kłute. Obrażenia te spowodowały u obydwu ofiar masywny krwotok i w konsekwencji zgon.

Zatrzymany przez policję Maciej S. przyznał się do winy. Jak wynikało z jego wyjaśnień, między nim a byłą partnerką doszło do sprzeczki dotyczącej ojcostwa dziecka. W toku śledztwa ustalono, że chłopiec był jego biologicznym synem.

Biegli psychiatrzy stwierdzili, że w chwili popełnienia czynu mężczyzna był w pełni poczytalny.

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl