niezalezna.pl - strefa wolnego słowa
27 sierpnia 2016

Ropa tanieje, Rosja w tarapatach. Amerykanie rzucają na rynek coraz więcej baryłek

Dodano: 11.10.2014 [15:27]
Ropa tanieje, Rosja w tarapatach. Amerykanie rzucają na rynek coraz więcej baryłek - niezalezna.pl
foto: arch.
Ceny ropy Brent w Londynie spadły w piątek rano do poziomu 88 dol. za baryłkę, a więc do najniższego poziomu od 2010 r. W Nowym Jorku surowiec ten jest tańszy jeszcze o 4,5 dol. To bardzo zła wiadomość dla Rosji. Wraz ze spadkiem cen ropy Rosja wpada w coraz większe tarapaty finansowe.

Zdaniem ekspertów, spadek cen ropy o dwa dolary za baryłkę pociąga za sobą zmniejszenie dochodów do budżetu Rosji o 3 mld dol. O wrażliwości rosyjskich finansów na kształtowanie się światowych cen ropy mówili także eksperci Władimira Putina. Oszacowali, że poziom 80 dol. za baryłkę doprowadzi do zmniejszenia wzrostu gospodarczego kraju o 2,5 proc. PKB i znaczącego spadku inwestycji. Jeśli ropa spadnie do 60 dol. za baryłkę, a więc do poziomu z lat 2006-2007, deficyt budżetowy Rosji wyniesie 5 proc. PKB, zaś jeśli osiągnie poziom poniżej 50 dol. – nawet 20 proc. PKB. Zrównoważenie finansów Rosji jest możliwe tylko przy cenie 117 dol. za baryłkę, co przy obecnej sytuacji jest nieosiągalne.

Eksperci rządowi ostrzegali Putina, że oparcie finansów państwa głównie na dochodach ze sprzedaży surowca doprowadzi do poważnego kryzysu gospodarczego i będzie miało daleko idące skutki dla rosyjskiej polityki. Rosja w odróżnieniu od Arabii Saudyjskiej, Kuwejtu, Kataru czy Norwegii nie uzyskuje tak wysokiej renty naftowej, by zapewnić całemu społeczeństwu dobrobyt. Wynika to także z faktu, że przemysł naftowy zatrudnia zaledwie 3 proc. tzw. siły roboczej. Reszta musi wyżywić się z innej działalności.

Już za pierwszej prezydentury Władimira Putina (lata 2000-2004) – w czasach kiedy ceny ropy zaczęły szybko rosnąć – powstała nieformalna koncepcja Rosji jako imperium energetycznego. Moskwa budowała swoją pozycję międzynarodową, opierając ją na potencjale naftowym. Ostatnie lata dowodzą, że rosyjska polityka zagraniczna grzęźnie w tym założeniu. Rosja coraz mocniej pogrąża się w gospodarczej stagnacji. Jednocześnie władze zaczynają wydawać kolejne dziesiątki miliardów dolarów na zbrojenia. Jest tak źle, że o gospodarce ponoć nie chce już mówić nawet sam Władimir Putin.

Prognozy dla światowej konsumpcji paliw nie są optymistyczne, co ma związek z recesją w strefie euro i niepewnej perspektywie wzrostu gospodarek wschodzących. Jednocześnie Amerykanie pompują na rynek swój surowiec. We wrześniu produkcja ropy w USA ukształtowała się na średnim poziomie 8,7 mln baryłek dziennie i była najwyższa od lipca 1986 r. Zgodnie z prognozami amerykańskiej Agencji Informacji Energetycznej produkcja wzrośnie do 9,5 mln baryłek w roku przyszłym.
"Chcesz zabrać głos w ważnej sprawie? Chcesz podzielić się z nami swoją opinią, swoim zdaniem? Wyślij darmowy SMS o treści GPC na 8068 (0 PLN). Wasz głos jest dla nas cenny. Regulamin na www.gpcodziennie.pl/SMS"
POLECANE WIDEO
Opinie użytkowników
Regulamin Forum:
Na forum niezalezna.pl publikujemy opinie użytkowników naszego portalu. Wszystkie posty podlegają moderacji. Bezwzględnie usuwane będą wpisy zawierające groźby karalne i wszelkie prowokacje godzące w Niezależną. Nie publikujemy wpisów wulgarnych, zwalczamy trollowanie. Nie tolerujemy spamu i postów pisanych wyłącznie Caps – Lockami. Ze względu na ograniczoną do 1500 znaków długość komentarzy zastrzegamy sobie prawo do usuwania obszernych artykułów wklejanych w postach w sytuacji, kiedy można wykorzystać link. Wszelkie zastrzeżenia natury regulaminowej prosimy zgłaszać na: pocztę strażnika forum

Technologie odnawialne to przyszłość Świata!
Precz z ropą i gazem na zawsze!
To powinien być priorytet Polski, zamiast ciągle kłócić się o limity produkcji CO2.
Technologie są coraz lepsze i od kilku lat praktycznie co miesiąc są odkrywane nowe technologie zwiększające wydajność i zmniejszające koszty technologii odnawialnych (słońce, wiatr i inne).
W Polsce są gigantyczne złoża energii wiatrowej na wysokości kilkudziesięciu kilometrów, można je pozyskiwać za pomocą już istniejącej technologii elektrowni wiatrowych przymocowanych do specjalnie skonstruowanych latawców latających na tych wysokościach. Z tych złóż można by zasilić calutką Polskę bez wyjątku , bez węgla , bez ropy i bez gazu.

Szanowny Panie Kogi,
Zaproponował Pan, dla Polski najgorsze rozwiązanie - elektrownie wiatrowe, chyba reprezentuje Pan lobby od sprowadzania niemieckich wiatraków. W Polsce szanowny Panie mamy: olbrzymie złoża gazu ziemnego - rejon Wielkopolski, węgiel kamienny i brunatny, źródła geotermalne i złoża gazu z łupków skalnych.

"Jakob42"Nie kapnales,ze on sobie jaja robi z tymi wiatrakami,a Ty tak powaznie.

wygląda na to że Putin to niemiecki agent który chce Rosję doprowadzić do upadku całkowitego - wszystko co robi w tą stronę idzie

Super spostrzerzenie to powinno trafic do rusow!

Jest dopiero poziom z 2010 roku? Czy w 2010 roku Rosja znalazła się na skraju bankructwa?

Chciałbym w niedalekiej przyszłości powiedzieć, że to Obama miał rację i bez jednego wystrzały, w białych rękawiczkach przy zielonym stoliku pogrążył Rosję. To byłby majstersztyk. Niestety nie wierze w to. Hitler w przeciągu kilku lat doprowadził do nieprawdopodobnego zdynamizowania gospodarki Niemiec w oparciu o przemysł zbrojeniowy. Jest to metoda, która się sprawdza w okresie krótkoterminowym. Gdyby nie doszło do wybuchu II wojny światowej, to za kilka lat Niemcy by się udławiły własną produkcją i doszłoby do wielkiego krachu gospodarczego. Putin również postawił na zbrojenia. Nie wiadomo czy można jeszcze zatrzymać tą machinę. Być może z dmuchanego balonu nie da się już spuścić powietrze w sposób kontrolowany. Myślę, że w przeciągu roku wszystko się wyjaśni. Tylko Rosja skupiona wokół potrzeb egzystencjonalnych swoich obywateli, nie stanowi zagrożenia dla świata.

Bo właśnie tak jest że Obama bez jednego wystrzały, w białych rękawiczkach przy zielonym stoliku pogrąża Rosję.

Badamy teorię cen Adama Smitha.

Jeśli nauczyliśmy się czegoś o cenach towarów w ciągu ostatnich lat, a w szczególności o cenie ropy naftowej, to tego, że cena nie może być
utrzymana powyżej obecnego poziomu, ponieważ popyt na nią jest uwarunkowany przez konsumpcję i zarobki pracujących ludzi. Każdy wzrost ceny ponad $ 100 za baryłkę powoduje natychmiast reakcję, zgodnie z teorią Adama Smitha, dotyczącą limitu monopolistycznej ceny.

I jest tak nie tylko z ropą. Pszenica, kukurydza, złoto, miedź, żelazo, proszę samemu wymieniać dalej. Nawet przy ogromnej obfitości pieniędzy to cena pracy decyduje o naturalnej cenie gazu ziemnego bądź ropy (najniższa cena,która utrzymuje podaż) albo o cenie monopolistycznej.

Nawet kartel (co jest rodzajem monopolu) nie może na długo wymusić ceny monopolistycznej, ponieważ straci profity na skutek załamania
popytu.

Konsumcja energii jest ograniczona bowiem przez zarobki klasy pracującej. Konsument może wydać na nią tylko tyle, na ile pozwolą mu na to
jego zarobki.

Ponieważ okres szalonej konsumpcji dóbr świat ma za sobą, spada automatycznie zapotrzebowanie na ropę. Odzwierciedla ten stan rzeczy obecna
przewaga podaży nad popytem. Ze względu na to,że producenci potrzebują pieniędzy na życie (czyt. kraje i ich społeczeństwa), muszą
obniżać ceny, jeśli chcą swoją ropę sprzedać.

Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | www.gazetapolska.pl | www.panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl