"To jest zwykły homoterroryzm". Prezes browaru Ciechan nie poddaje się lewakom

YouTube

- Na mój temat można mówić różne rzeczy. Natomiast ja nie pękam. Ja jestem Polakiem, mieszkam w Polsce, pracuję dla Polski. Mnie to nie zmieni. Mało tego, ja nie przestanę mówić tylko dlatego, że się to komuś podoba albo nie - mówi w rozmowie z "Extra Ciechanów" Marek Jakubiak, prezes Grupy Browary Regionalne Jakubiak.
 
Marek Jakubiak pytany o swój emocjonalny atak na boksera Dariusza Michalczewskiego ze względu na wsparcie przez niego środowisk LGTB powiedział: - Co może być bardziej święte niż nasze dzieci? Co może być bardziej święte niż nasza przyszłość? Czy to, że bezpieczeństwo naszych dzieci jest dla mnie ważne, jest jakąś wadą? Sądzę, że za daleko to wszystko poszło - mówi i deklaruje, że zmieniłby jednak formę swojego wpisu na Facebooku. - Mi chodziło po prostu oto, że byłem zaskoczony, że pan Dariusz Michalczewski, znany bokser, taki „man”, napisał, że on popiera postulaty homoseksualistów co do adopcji dzieci. No to troszkę mnie wykręciło w drugą stronę.
 
Pytany o pojęcie wolności i tolerancji w Polsce Jakubiak mówi: - Jaka wolność , jaka tolerancja? Ja cały czas mówię o tym, że jeśli chodzi o homoseksualistów, to ja nawet dyskutować nie mam zamiaru. Jest kobieta, jest mężczyzna, są homoseksualiści, są drzewa, jest trawa. O czym tu dyskutować? Natura tak postanowiła, oni się z Księżyca nie wzięli. I to, że ja mówię, że ich toleruję, to chyba za mało? Ja chyba powinienem powiedzieć, że chyba Was kocham! I gdybym powiedział, że jestem homoseksualistą, to oni byliby szczęśliwi. A ja nie jestem homoseksualistą. Jest takie określenie: heterofobia i to jest jaskrawy przykład. To jest zwykły homoterroryzm to, co się stało. Chcieliście doprowadzić do tego, żebym ja się załamał psychicznie. Na mnie wywalono wszystko, co można. Strzelono do mnie ze wszystkich możliwych armat. Odnoszę wrażenie, że skutek był odwrotny od zamierzonego przez was. I niestety, ja już mówię o nas i o was. Doprowadziliście do takiej sytuacji, że dzielicie naród. To naprawdę jest zła polityka. Trzeba rozmawiać, nie wolno być agresywnym. Panie Tochman, skoro pan mówił do mnie, to ja powiem do pana: to jest tak, że skoro Jakubiak mówi, że nie zgadza się na coś, to wyraża własną opinię. Do tego mam prawo i to jest prawo konstytucyjne każdego Polaka. Natomiast po drugiej stronie mówić, że to grozi obozami koncentracyjnymi, to ja powiem, że musi pan z kimś na ten temat poważnie porozmawiać - podkreślił Jakubiak.
 
Czy uważa, że cywilizacja zachodnia jest dziś zagrożona? - To są opinie nie nasze, tylko obywateli krajów zachodnich przede wszystkim. Oni sami widzą co się zaczyna dziać. Na tym tle Polska z tradycyjnością swoich poglądów wygląda bardzo atrakcyjnie. I szczerze mówiąc, nie wiem, skąd ta nienawiść jest wśród homoseksualistów? Przecież ja toleruję homoseksualistów. To jest mało? Przecież nikt w Polsce nie wzbudza, ani nie powoduje żadnej agresji. Agresywni są homoseksualiści. I to wyraźnie było widać po całej tej akcji. Ja nie chcę tutaj wchodzić w polemiki na temat homoseksualizmu, bo tak jak powiedziałem to jest stan zastany i nikt nie ma na to wpływu, więc trzeba go tolerować. Natomiast nie rozumiem po co to wszystko? Po co wylewanie piwa? Przecież to jest objaw braku szacunku dla ludzi, którzy to piwo warzyli. Przecież to jest kilkaset osób, które przy tym pracowało przez osiem, dziewięć miesięcy. Przecież to jest piwo – nasz tradycyjny, narodowy napój - mówi prezes ciechanowskiego browaru
 
Jakubiak zastanawia się nad kulisami akcji wylewania piwa "Ciechan": - Moja skuteczność to ilość browarów uratowanych albo ilość ludzi zatrudnionych bo to są cele same w sobie: dawać pracę w tych trudnych czasach i ratować browary. To jest zadanie dla nas. Jeżeli ktoś wyśmiewa produkty z tych browarów, jeżeli ktoś wrogo się zachowuje w stosunku do polskich browarów, bo przecież to są polskie browary, nie koncerny zachodnie to znaczy, że on chce zdeprecjonować polskość tych browarów na rzecz tych innych, bo prawo naczyń połączonych jest proste: jeżeli by zabrakło „Ciechana” – w miejsce „Ciechana” wchodzi inny browar, pewnie zachodni. Czy to przypadkiem nie o to chodzi? - analizuje.
 
Opowiada też o bojkocie "Ciechana": - Gdy się pisze na Facebooku, mówię tutaj o gronach homoseksualnych: ty głupi Polaczku, kto to napisał? Polak? Panu by przyszło do głowy coś takiego napisać? To są dopiero jakieś fobie. To jest dopiero działanie antynarodowe, antypolskie. Bojkotowanie polskiego przemysłu jest zwyczajnie niedopuszczalne. To nawet prawo się na ten temat wypowiada, że to jest niedopuszczalna forma konkurencji. [...] Jeżeli chodzi o załogę – bardzo dziękuję za wsparcie. Każdy szef chciałby zapewne mieć taką załogę, jaką ja mam. Ja to widzę i czuję. Jeżeli chodzi o naszych klientów, również jestem Wam bardzo wdzięczny – bo te dziesiątki tysięcy poparć, zablokowane skrzynki, Facebook, lajkowanie, to jest po prostu piękna przygoda w tle bardzo brzydkiej sprawy. Doświadczenie, które nabyłem, jest unikatowe - mówi Jakubiak.
Źródło: niezalezna.pl,extraciechanow.pl

Udostępnij


Wczytuję komentarze...

Najwyższe drzewo w Polsce to daglezja; rośnie w Beskidach i ma 57 m

daglezja / Sweetaholic

57 m mierzy daglezja zielona, najprawdopodobniej najwyższe drzewo w Polsce. Rośnie w paśmie góry Klimczok w Beskidzie Śląskim – podało Nadleśnictwa Bielsko. Dotychczas za najwyższe uchodziły dwa świerki, które od daglezji są jednak niższe o 5,5 m.

„Wszystko wskazuje na to, że daglezja o 5,5 m wyprzedza dotychczasowych rekordzistów, czyli dwa świerki - z Białowieskiego Parku Narodowego oraz z rezerwatu przyrody Śrubita w Beskidzie Żywieckim" – poinformowała Irena Polok z Nadleśnictwa.

Leśnicy podali, że daglezja zielona rośnie w leśnictwie Biła w otoczeniu niewiele niższych od siebie drzew. Niemal każde drzewo w jej sąsiedztwie przekracza 45 m wysokości, a przynajmniej cztery mieszczą się w przedziale 53-55 m. „Daglezja nie wybija się zatem wyraźnie ponad korony, przez co nie została wcześniej zauważona” – wskazała Polok.

Daglezję „namierzył” leśnik z Nadleśnictwa Bielsko Rafał Kozubek, który wykorzystał dane z lotniczego skaningu laserowego zgromadzone przez Centralny Ośrodek Dokumentacji Geodezyjnej i Kartograficznej.

„Następnie sprawdził je w terenie przy pomocy dalmierza laserowego. Uzyskał wynik 56,5 m. Aby mieć całkowitą pewność, co do wysokości drzewa, wynik został zweryfikowany przez Piotra Gacha. Pasjonat określił wysokość na 57 m. Pomiarów dokonał przy pomocy dalmierza z dwóch różnych miejsc. Wynik 57 m to +ostrożna średnia+ z kilkudziesięciu pomiarów, z których ok. 90 proc. mieściło się w przedziale pomiędzy 56,5 – 58 m” - poinformowała Irena Polok.

Wiek daglezji szacowany jest na 115 lat. Zdaniem leśników, wykazuje ona dużą żywotność i może jeszcze urosnąć.

Daglezja jest gatunkiem z rodziny sosnowatych. Pochodzi z Ameryki Północnej. W Polsce jest gatunkiem introdukowanym.

Nadleśnictwo Bielsko w południowej części obejmuje m.in. lasy w Beskidzie Śląskim i Małym, rosnące w pobliżu Bielska-Białej. Na jego terenie znajdują się m.in. góry Skrzyczne, Klimczok, Szyndzielnia, Błatnia i Magurka. Północna część składa się z szeregu mniejszych i większych kompleksów leśnych usytuowanych częściowo na terenie równinnym lub pagórkowatym.

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Udostępnij


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl