Gmin nie stać na przedszkola

Viviane Stonoga/SXC

  

Dwie trzecie gmin w Polsce nie ma środków, aby od 2017 r. zagwarantować wszystkim trzylatkom miejsce w przedszkolach. Zbyt małe dotacje z budżetu centralnego na rozbudowanie bazy lokalowej sprawią, że obietnica PO pozostanie jedynie na papierze.

Najwyższa Izba Kontroli zbadała finansowanie przez gminy przedszkoli publicznych i niepublicznych oraz wykonywanie przez te placówki zadań w zakresie kształcenia, wychowania i opieki. Kontrolerzy szczególny nacisk położyli na realizację obietnicy rządu dotyczącej programu „Przedszkole za złotówkę”. Raport zwraca uwagę na spadek opłat w przedszkolach publicznych. Jednocześnie zauważa, że znacznie ograniczono zajęcia dodatkowe dla dzieci. W 27 proc. zbadanych gmin zrezygnowano z co najmniej jednych z zajęć dodatkowych. W odstawkę poszły rytmika, muzyka, taniec, ale również język angielski i nawet gimnastyka korekcyjna.

Z raportu wynika, że wójtowie nie widzą możliwości realizacji zadań stawianych przed nimi w dziedzinie edukacji przedszkolnej. W ich ocenie w budżetach samorządów zabraknie pieniędzy na rozbudowę bazy lokalowej tak, aby od 2017 r. każdy trzylatek mógł pójść do przedszkola. Ponadto koszty utrzymania dziecka w przedszkolu znacznie przewyższają przyznaną kwotę roczną dotacji na dziecko.

„Wójtowie gmin stwierdzili, że nie dysponują wystarczającą bazą lokalową, aby zapewnić odpowiednią liczbę miejsc w przedszkolach (konieczność rozbudowy istniejących lub budowy nowych przedszkoli) oraz odpowiednim wyposażeniem (zakup pomocy dydaktycznych i wyposażenia, w tym mebli, dostosowanych do potrzeb dzieci trzy- i czteroletnich) ” – czytamy w raporcie NIK‑u.

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: Gazeta Polska Codziennie

Udostępnij


Wczytuję komentarze...

Gersdorf ogłosiła się I prezesem SN „na uchodźstwie”. Poseł Ast komentuje: „kabaret”

/ Maciej Luczniewski/Gazeta Polska

  

– Tego rodzaju stwierdzenia przenoszą ten spór w stronę kabaretu i – niestety – pani prof. Gersdorf takimi wypowiedziami zbliża się do "opozycji bagażnikowej" – ocenił w rozmowie z Niezalezna.pl poseł PiS, Marek Ast.

Sędziowie nie mają wojska. Sędzia zawsze przegra z władzą. Będę I prezesem na uchodźstwie - obwieściła wczoraj na konferencji prasowej w Karlsruhe sędzia Małgorzata Gersdorf.

CZYTAJ WIĘCEJ: Uwaga! Gersdorf w Niemczech ogłosiła się... prezesem Sądu Najwyższego na uchodźstwie

O komentarz do tych słów prof. Gersdorf, poprosiliśmy posła PiS, Marka Asta, członka sejmowej komisji sprawiedliwości i praw człowieka.

Tego typu wypowiedzi pani prof. Małgorzaty Gersdorf dotyczące pełnionej przez nią funkcji są raczej efektem jej wyobrażeń na ten temat, bo przecież od 4 lipca pozostaje sędzią w stanie spoczynku. Cała ta wizyta w Karlsruhe pani profesor na zaproszenie tamtejszego sądu pokazuje, że pani prof. Gersdorf zupełnie nie czuje niestosowności tej sytuacji, dlatego że można się spierać wewnątrz naszego państwa co do obowiązującego prawa, możemy nawet kłócić się o to, czy te przepisy są dobre, czy złe, ale tego sporu nie można przenosić na arenę międzynarodową, bo to już bardzo mocno szkodzi Polsce – powiedział Niezależna.pl poseł PiS.

Marek Ast stwierdził, że "tego rodzaju stwierdzenia przenoszą ten spór w stronę kabaretu i – niestety – pani prof. Gersdorf takimi wypowiedziami zbliża się do >>opozycji bagażnikowej<<".

Źródło: niezalezna.pl

Udostępnij


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl