​Szef Klubów „GP” na Kongresie: „Musimy przypilnować liczenia głosów w następnych wyborach”

Krzysztof Sitkowski/Gazeta Polska

mn

Kontakt z autorem

Kluby „GP” zakładane są nie dla kariery ich członków, obecnych czy przyszłych profitów. Tworzą je patrioci, osoby przeważnie nie związane z żadną partią, identyfikujący się z podstawowymi wartościami etycznymi i moralnymi, którzy nie znajdując w swoim środowisku odpowiedniego forum do dyskusji dotyczących najważniejszych problemów nurtujących ich najbliższe otoczenie, sami tworzą to forum zakładając klub – mówił podczas wczorajszego wystąpienia na Kongresie Zjednoczeniowym Prawicy prezes Klubów „Gazety Polskiej” Ryszard Kapuściński.

Poniżej publikujemy cały tekst wystąpienia:
 
Szanowny Panie Prezesie
Szanowne Panie, Szanowni Panowie
 
Dziękuję za zaproszenie na tak ważne wydarzenie dla Polski jakim jest Konwencja Zjednoczeniowa Organizacji i Środowisk Patriotycznych. Dziękuję w imieniu prawie czterystu Klubów „Gazety Polskiej” działających w Polsce, w Europie, w obu Amerykach i Australii. Dziękuję w imieniu dziesięciu tysięcy członków tych klubów. Dziękuję w imieniu środowiska „spiskowców wolności”, jak pisał o nas prof. Sławomir Cenckiewicz odwołując się do słów wielkiego poety Zbigniewa Herberta z wiersza „17 września”.
 
Szanowni Państwo
 
Kiedy pod koniec 2005 roku powstał pierwszy Klub „Gazety Polskiej”, w swoich założeniach miał spełniać: „rolę integracyjną w swoich środowiskach lokalnych - skupiać wokół siebie czytelników i pozyskiwać nowych” - jak napisał w swoim przesłaniu do przyszłych założycieli klubów redaktor naczelny „Gazety Polskiej” Tomasz Sakiewicz. W przeciągu dziewięciu lat powstało 400 Klubów „Gazety Polskiej”, które swoim codziennym funkcjonowaniem wykreowały indywidualne zasady działalności.
 
Kluby „Gazety Polskiej” zakładane są nie dla kariery ich członków, obecnych czy przyszłych profitów. Tworzą je patrioci, osoby przeważnie nie związane z żadną partią, identyfikujący się z podstawowymi wartościami etycznymi i moralnymi, którzy nie znajdując w swoim środowisku odpowiedniego forum do dyskusji dotyczących najważniejszych problemów nurtujących ich najbliższe otoczenie, sami tworzą to forum zakładając klub. To jest działanie oddolne, czyste w swojej genezie, spontaniczne, tak jak było na początku „Solidarności”. To jest budowa Społeczeństwa Obywatelskiego, bez odgórnych nacisków.
 
Na spotkania klubowe przychodzą ci, którzy mają dość wszechogarniającego medialnego matrixu, tej ciągłej dezinformacji, kłamstw, przemilczeń, pouczeń, manipulacji sondażami, nakłaniania do podejmowania jedynych słusznych decyzji, budzenia antypatii do jednych polityków i bezwstydnego lansowania innych. Swoją obecnością na spotkaniach chcą zademonstrować po jakiej stronie stoją.
 
Polacy mają wybór: zmierzyć się z prawdą o swojej najnowszej historii i jeszcze raz podjąć próbę zbudowania IV RP, czy tkwić w zakłamaniu III RP. Członkowie klubów "Gazety Polskiej" chcą poznać prawdę i się z nią zmierzyć. Chcą wyjść poza tzw. framing, który stosują media, wybiórczo informując o tych zdarzeniach o których chcą poinformować, a to, o czym nie poinformują, w świadomości odbiorców nie istnieje. Mają dość oddziaływania na ich emocje i osobowość, na kształtowanie ich postaw moralnych i etycznych, dokonywanych często poza ich świadomością. Mają dość totalnej manipulacji.
 
W klubach mają możliwość niczym nieskrępowanej dyskusji, wymiany poglądów, kreowania swoich działań, zaspokajania swoich społecznych ambicji, mogą się w końcu podzielić z innymi swoim zdaniem i - ludzka rzecz - mogą się po prostu „wygadać”.
 
Członkowie klubów „Gazety Polskiej” przez prawie dziewięć lat swej działalności niejednokrotnie dali dowód o jaką Polskę walczą i o jakiej Polsce marzą. Przykładowo:
 
- to kluby „Gazety Polskiej” w 2008 roku jako pierwsze protestowały przeciwko agresji Rosji na Gruzję. Zorganizowały się w jedną noc i następnego dnia pod wszystkimi rosyjskimi placówkami w polskich miastach odbyły się manifestacje sprzeciwu. W Krakowie protest trwał bez przerwy, aż do momentu wycofania się wojsk rosyjskich z Gruzji. Do klubów dołączyli potem Gruzini, niepodległościowi politycy, obrońcy praw człowieka czy kombatanci; to ta akcja zmieniła klimat w Polsce, ponieważ Rosja poprzez agentów wpływu starała się wmówić Polakom, że to Gruzja napadła na Rosję i taki klimat dominował w polskich mediach.
 
- po tragedii nad Smoleńskiem to krakowscy klubowicze zorganizowali kontrmanifestację wobec akcji przeciwko pochówkowi Pary Prezydenckiej na Wawelu.
 
- to kluby „Gazety Polskiej” już w maju 2010 roku jako pierwsze zapoczątkowały Marsze Pamięci, które dzisiaj organizowane są w kilkuset miastach w Polsce i kilkudziesięciu miastach w Europie, a także w Ameryce i w Australii.
 
- to kluby „GP” w październiku 2010 roku, w ciągu jednego miesiąca zebrały ponad 30 tys. podpisów pod „Petycją do Kongresu USA w sprawie katastrofy pod Smoleńskiem” wzywającej do ustanowienia międzynarodowej niezależnej komisji. Petycję wręczyłem kongresmenowi, reprezentantowi stanu Nowy Jork, Peterowi T. Kingowi.
 
- to kluby „Gazety Polskiej” jako pierwsze zorganizowały Marsze w Obronie Wolnych Mediów i TV Trwam.
 
- to kluby „Gazety Polskiej” stanęły w obronie przemian jakie dokonują się na Węgrzech pod przewodnictwem premiera Wiktora Orbana i zorganizowały już trzy Wielkie Wyjazdy na Węgry, popierające dążenia Węgrów do samostanowienia.
 
- to tysiące członków klubów „GP” uczestniczą w Marszach Niepodległości – 11 listopada; w Marszach Niepodległości i Solidarności – 13 grudnia; czczą i upamiętniają święta 3 maja, Narodowego Dnia Żołnierzy Wyklętych, rocznice Powstania Styczniowego, Rotmistrza Pileckiego.
 
- to kluby „GP” zorganizowały na całym świecie setki wystaw „Prawda i Pamięć. Smoleńsk 2010”, setki pokazów filmów takich jak m.in: „Mgła”, „Anatomia Upadku”, „Prezydent”, „The Soviet Story”, „Egzorcysta”, „Eugenika w imię postępu”, „Przebudzenie” - połączone ze spotkaniami twórców tych dzieł. Kluby „GP” to tysiące spotkań z ważnymi ludźmi kultury, nauki, polityki. Jest to tylko część z działań, w jakie na co dzień angażują się członkowie czterystu Klubów „Gazety Polskiej”.



fot.: Filip Blazejowski/Gazeta Polska - IX Zjazd Klubow Gazety Polskiej 
 
Te wszystkie działania pozwoliły na utrzymanie wśród wielu Polaków nadziei, że dożyją czasów, kiedy Polska będzie Polską.
 
Teraz stoi przed nami wszystkimi najważniejsze wyzwanie: odsunięcie od władzy tych, dla których Polska jest tylko „Ch.. dupą i kamieni kupą”, odsunięcie od władzy sitwy, która w ciągu siedmiu lat doprowadziła Polskę do ruiny, a Polaków na skraj nędzy. Odsunięcie od władzy ludzi którzy kłamią rano, kłamią w południe i kłamią wieczorem.
 
Sytuacja jest dramatyczna; musimy wszyscy jak tu jesteśmy, czasami pomimo odmiennego zdania na różne sprawy, doprowadzić do tego, żeby Polską zarządzali ci dla których Polska jest najważniejsza.
 
Dla dobra Polski, dla dobra przyszłych pokoleń musimy odebrać władzę tym ludziom. Jeżeli tego nie zrobimy to następne pokolenia nam tego nie wybaczą, nie wybaczą nam, że straciliśmy historyczną szansę uratowania Polski. W historii Europy zapiszemy się jako nic nieznaczący kraj między Odrą a Bugiem.
 
Ale wspólne działanie, wspólna walka nie wystarczy. Musimy przypilnować prawidłowego policzenia głosów w następnych wyborach: najpierw samorządowych, a później parlamentarnych. To powinien być priorytet naszych działań, musimy pamiętać jakie indywidua liczą głosy oddane przez Polaków, musimy pamiętać, że oni zrobią wszystko, żeby raz zdobytej władzy nikomu nie oddać. Panicznie się tego boją.
 
Na ostatnim, IX Zjeździe Klubów „Gazety Polskiej”, temat „Uczciwych Wyborów” stał się tematem najważniejszym. Dziesiątki pytań na które odpowiadała pani Anna Sikora jednoznacznie pokazało jak nasze środowisko poważnie traktuje możliwość sfałszowania wyników następnych wyborów. Wtedy zapadła decyzja, że we wrześniu odbędzie się Nadzwyczajny Zjazd Klubów Gazety Polskiej poświęcony tylko temu tematowi. Z panią Anną Sikorą już podjęliśmy pierwsze działania, mające na celu włączenie członków i sympatyków Klubów Gazety Polskiej w akcję „Uczciwe Wybory” i rozszerzenie Zespołu Monitorowania Wyborów Prawa i Sprawiedliwości.
 
Musimy prawidłowego przebiegu tych wyborów dopilnować! Musimy!



fot.: Tomasz Adamowicz / Gazeta Polska - obchody 51. miesięcznicy katastrofy smoleńskiej
 
Szanowni Państwo
 
Na koniec chciałbym przypomnieć fragment mojego oświadczenia napisanego w listopadzie 2011 roku do członków Klubów „Gazety Polskiej”, którzy ze zdumieniem i niedowierzaniem stanęli przed decyzjami ludzi, których szanowali, których z całego serca popierali, którym wierzyli, że działają dla dobra Polski.
 
Oto ten fragment:
 
Ostatnie wydarzenia na polskiej scenie politycznej stawiają nas przed dylematami, z którymi Kluby „Gazety Polskiej” muszą się zmierzyć.
 
Kluby „Gazety Polskiej” od siedmiu lat swojego istnienia zawsze stały, stoją i będą stać po stronie organizacji, partii, ludzi, dla których słowa „Bóg, Honor, Ojczyzna” są dewizą nadrzędną.
 
Jesteśmy najcenniejszą częścią prawicy w Polsce. Udowadniamy to naszą codzienną pracą, naszym zachowaniem w krytycznych dla Polski chwilach i przestrzeganiem wartości i ideałów którym jesteśmy wierni.
 
Pamiętajmy, że nie jesteśmy partią polityczną: jesteśmy ruchem społecznym budującym świadome swoich praw i obowiązków społeczeństwo obywatelskie.
 
Wybory przegrane przez Prawo i Sprawiedliwość wyzwoliły w naszym środowisku lawinę pytań i wątpliwości. Próba stworzenia nowych partii politycznych wielu z Państwa stawia przed dylematem zachowania lojalności wobec partii którą popieraliście, czy szukania szans dla Polski w innych partiach i organizacjach, które teraz będą się pojawiać na naszej scenie politycznej.
 
Jeszcze raz powtórzę, nie jesteśmy partią polityczną, ale ruchem społecznym; wyborcami, którzy będą się przyglądali i oceniali to co robi Prawo i Sprawiedliwość i jej członkowie we władzach partii i w terenie. Nie jesteśmy upoważnieni do wtrącania się w wewnętrzne sprawy partii.
 
Siłą Klubów „Gazety Polskiej” jest ich niezależność i swoboda działania. Nie zrezygnujemy z tego i nie damy się uwikłać w jakiekolwiek rozgrywki.
 
Będziemy zawsze z tymi którzy jednoczą prawicę, będziemy zawsze popierali tych dla których Polska jest najważniejsza.
 
Dla nas wszystkich wielką wartością jest jedność prawicy bez względu na istniejące podziały, liderem polskiej prawicy jest prezes Prawa i Sprawiedliwości – Jarosław Kaczyński.

 
Źródło: niezalezna.pl

Udostępnij

Wczytuję komentarze...
Najnowsze
Johnson przeciwko regulacjom UE po Brexicie

Johnson przeciwko regulacjom UE po Brexicie

Łódź: zabytki uratowane przed zniszczeniem

Łódź: zabytki uratowane przed zniszczeniem

Kobiety po raz pierwszy wpuszczone na stadion…

Kobiety po raz pierwszy wpuszczone na stadion…

MF: 30 łańcuchów firm służących…

MF: 30 łańcuchów firm służących…

Bayer: nie będziemy wprowadzać upraw GMO

Bayer: nie będziemy wprowadzać upraw GMO

Otwarto proces beatyfikacyjny siostry Włodzimiry

Siostra Włodzimira / elzbietankipoznan.pl

W Poznaniu uroczyście otwarto proces beatyfikacyjny siostry elżbietanki Włodzimiry Czesławy Wojtczak. Siostra w dniu ślubów zakonnych napisała „Jezu daj, abym mogła umrzeć, tak jak Ty; zapomniana i wzgardzona”.

Dziś w kościele pw. Bożego Ciała w Poznaniu odbyła się pierwsza i jedyna publiczna sesja trybunału beatyfikacyjnego. Podczas sesji, metropolita poznański, przewodniczący KEP abp Stanisław Gądecki, odczytał dekret powołujący trzyosobowy trybunał, który będzie prowadził proces na szczeblu diecezjalnym. Postulatorem procesu została siostra Anna Jakubowska.

Przygotowania do wszczęcia procesu beatyfikacyjnego siostry Włodzimiry trwały intensywnie od kilku lat, choć pierwsze świadectwa dotyczące siostry Wojtczak zaczęto spisywać już w latach 80-tych. Nadal poszukiwani są także kolejni świadkowie, osoby, które jako dzieci mogły spotkać się z siostrą Włodzimirą w ochronkach prowadzonych przez elżbietanki.

Wraz z rozpoczęciem procesu beatyfikacyjnego, siostrze Wojtczak przysługuje tytuł Sługi Bożego.

Wniosek o rozpoczęcie procesu beatyfikacyjnego siostry Włodzimiry złożony został 23 maja 2016 roku. Pod koniec kwietnia tego roku „nihil obstat” w sprawie rozpoczęcia procesu wydała Watykańska Kongregacja ds. Kanonizacyjnych.

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Obowiązki domowe spoczywają na barkach kobiet

/ pixabay.com

Obowiązki domowe to domena kobiet. 90 proc. z nich deklaruje, że to właśnie one wykonują większość prac w gospodarstwie domowym – wynika z badania „Postawy kobiet wobec obowiązków domowych” przeprowadzonego przez ARC Rynek i Opinia na zlecenie firmy Leifheit. Mężczyźni pomagają okazjonalnie, najczęściej przy mało wymagających obowiązkach. W dużej mierze wynika to z tradycyjnego modelu rodziny, który dominuje w Polsce.

Kobiety biorą na siebie odpowiedzialność za wszystko, co wiąże się z troską o dom. Szczęśliwie istnieje jakiś podział obowiązków, nie jest to jednak jasne i w każdym gospodarstwie domowym ten podział wygląda zupełnie inaczej. Panowie wspierają panie, wynosząc śmieci, zaś dzieci wycierają kurze, odkurzają, często też wspomagają w wynoszeniu śmieci – podkreśla w rozmowie z agencją informacyjną Newseria Biznes Dorota Zaborska, project manager w ARC Rynek i Opinia.

Z badania „Postawy kobiet wobec obowiązków domowych” wynika, że to kobiety wykonują niemal wszystkie obowiązki w domu: odkurzają, piorą, gotują, zmywają naczynia, robią zakupy. 86 proc. Polek przyznaje, że w obowiązki domowe angażują się ich partnerzy, choć najczęściej w roli pomocnika: wynoszą śmieci (65 proc.), odkurzają (38 proc.) i zmywają (25 proc.).

Wyniki badania pokazują, że nadal bardzo silnie w naszym społeczeństwie zakorzeniona jest rola kobiety jako osoby, która trzyma pieczę nad gospodarstwem domowym – ocenia Zaborska.

W większości krajów europejskich to na barki kobiety spada odpowiedzialność za dom. Ponad połowa (55 proc.) deklaruje, że do wykonywania prac domowych motywuje je przede wszystkim poczucie obowiązku. Co czwarta z pań nie widzi potrzeby bycia odciążaną w wykonywaniu domowych obowiązków. 

Ponad 60 proc. kobiet czuje się docenianych za wypełnianie obowiązków domowych. Coraz częściej chcą jednak, by mężczyźni aktywnie włączyli się w opiekę nad domem. 

Fakt, że kobiety są zaangażowane w opiekę nad domem, nie oznacza jednak, że lubią wszystkie obowiązki – przyznaje to tylko 18 proc. pań. Do najbardziej lubianych prac należą gotowanie (56 proc.) i robienie prania (42 proc.), a wśród najbardziej nielubianych są te wymagające czasu i siły: prasowanie, mycie okien, podłóg i łazienki.

W dużej mierze nie lubimy wykonywać pewnych czynności, bo posługujemy się sprzętem, który zamiast ułatwiać, de facto utrudnia nam sprzątanie. To wynik nie oszczędzania, a raczej braku świadomości.

Decydując się na zbadanie postaw Polek wobec obowiązków domowych, przypuszczaliśmy, że to właśnie one w większości są odpowiedzialne za czystość i porządek w domu. Jednak nie spodziewaliśmy się tak radykalnych wyników. Z badania jednoznacznie wynika, że kobiety w polskich domach pełnią rolę dominującą  podkreśla Łukasz Mańko, dyrektor zarządzający Leifheit Polska. 

Źródło: newseria.pl, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl