Prawie połowa Polaków popiera wolność sumienia dla lekarzy. W tym aż 78% wśród młodych!

flickr.com/photos/thenestingcorner/6271191394

sp

Kontakt z autorem

Prawie połowa Polaków jest zdania, że lekarz ma prawo odmówić udziału w procedurach, które są niezgodne z jego sumieniem. Co ciekawe w obronie lekarzy staje aż 78 proc. Polaków w wieku 18-24 lata, a wyborcy PO są bardziej przeciwni klauzuli sumienia niż elektorat SLD.

W związku z dyskusją o tzw. deklaracji wiary, którą z inicjatywy dr Wandy Półtawskiej podpisało już ponad 3 tys. pracowników służby zdrowia, "Rzeczpospolita" zamówiła sondaż w tej sprawie. I tak 49 proc. Polaków, których pytał ośrodek IBRiS Homo Homini popiera stanowisko lekarzy i pielęgniarki deklarujących m.in., że podstawą ich godności i wolności jest wyłącznie sumienie i że mają prawo do odmowy podjęcia działań, które są niezgodne z ich przekonaniami.  43 proc. badanych twierdzi, że lekarz nie może odmówić aborcji, sztucznego zapłodnienia czy eutanazji, powołując się na konflikt sumienia. Wyrobionej opinii na ten temat nie ma tylko 9 proc. respondentów.

Najniższe poparcie lekarze wierzący mają w grupie wiekowej 45–54 lata i wśród osób po 65. roku życia i starszych. 

Badanie objęło również zależność poglądu w tej sprawie z sympatiami politycznymi. Okazuje się, że 69 proc. tych, którzy opowiadają się za wolnością sumienia dla lekarzy, to wyborcy Prawa i Sprawiedliwości, a wśród elektoratu Platformy Obywatelskiej 57 proc. respondentów twierdzi, że medycy nie mogą odmawiać wykonania procedur, z którymi się nie zgadzają. Tylko 33 proc. badanych, popierających PO zgadza się z tym, by lekarz mógł kierować się sumieniem w swojej pracy. Co interesujące, „deklaracja wiary" znajduje nawet większe uznanie wśród zwolenników SLD. Aż 42 proc. wyborców lewicowych staje po stronie wolności sumienia lekarzy. 
Źródło: rp.pl,niezalezna.pl

Udostępnij

Wczytuję komentarze...

Kodziarze nie mogą pogodzić się z sukcesem Marszu Niepodległości. Odlot Frasyniuka

Władysław Frasyniuk / Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska

Partie „totalnej opozycji” i środowiska je wspierające postanowiły po raz kolejny pokazać, co sądzą o największym patriotycznym marszu w Europie - tego, który odbył się 11 listopada w Warszawie. Zorganizowali protest przeciwko „narastającej fali faszyzmu i rozrastającego się rasizmu, antysemityzmu i ksenofobii”. Jak daleko się jeszcze posuną w obrzydzaniu Marszu Niepodległości?

Demonstrację przygotowały organizacje Wroclawdlademokracji.pl, Ogólnopolski Strajk Kobiet, KOD Wrocław, Obywatele RP, Inicjatywa Demokratyczna oraz partie: Razem, Zieloni, Nowoczesna i SLD.

Wszystkich połączyła jedna idea.  „Nie ma naszej zgody na wydarzenia, które miały miejsce 11 listopada w Warszawie i we Wrocławiu” - podkreślili organizatorzy.

Organizatorzy tej inicjatywy włączyli się tym samym w antypolską kampanię, która rozpoczęła się w lewicowych mediach.

CZYTAJ WIĘCEJ: Holenderska gazeta, która kolaborowała z Hitlerem, zarzuca Polakom... neonazizm 

Demonstranci zgromadzili się na placu przed Dworcem Głównym PKP. Mieli ze sobą transparenty z napisami „Polska bez faszyzmu” czy „Moją ojczyzną jest człowieczeństwo”. Skandowano m.in. „Faszyzm nie przejdzie”.

CZYTAJ WIĘCEJ: Jest reakcja ambasady RP w USA ws. obrzydliwego, oczerniającego Polaków artykułu Grossa

W manifestacji uczestniczył m.in. Władysław Frasyniuk, który podzielił się ze zgromadzonymi swoimi obserwacjami. 

Według niego w Polsce trwa proces „jednoczenia się faszystów z oddziałami militarnymi”

To jest śmiertelne zagrożenie dla społeczeństwa (…) My, społeczeństwo musimy pokazać, że nie ma w Polsce zgody na faszyzm i na rasizm

- mówił.

Potem Marta Lempart z Ogólnopolskiego Strajku Kobiet tłumaczyła zgromadzonym, że faszyzm i nazizm nie są poglądami do dyskusji w debacie publicznej.

CZYTAJ WIĘCEJ: Goebbelsowskie kłamstwa niemieckich mediów

Możemy rozmawiać o tym, czy jesteśmy prawicą, lewicą, konserwatystami, ale nie będziemy rozmawiać o tym, że faszyzm i nazizm to są poglądy, które mają prawo istnieć w debacie publicznej. To są zbrodnicze ideologie

- oznajmiła. 

Dodała, że Wrocław to miasto, które „ma być dla wszystkich”.

Nie chodzi o to byśmy się ze sobą zgadzali, ale o to, aby w momencie, kiedy się nie zgadzamy, nie dochodziło do przemocy

- mówiła Lempart.

CZYTAJ WIĘCEJ: Ruszyła akcja demaskująca kłamstwa Grossa. Ujawniono też niechlubne fakty z jego młodości

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl