niezalezna.pl - strefa wolnego słowa
27 lipca 2016

Mord założycielski III RP

Dodano: 20.01.2014 [09:15]
Mord założycielski III RP - niezalezna.pl
foto: arch. GP
Nie ma historii mówiącej więcej o tym, czym jest III RP, niż losy ks. Stefana Niedzielaka, który zginął 25 lat temu, w nocy z 19 na 20 stycznia 1989 r., trzy tygodnie przed rozpoczęciem obrad Okrągłego Stołu. Gdy w ich trakcie mec. Władysław Siła-Nowicki poprosił o uczczenie minutą ciszy pamięci trzech zamordowanych w tym czasie księży, TVP usunęła ten fragment relacji.

Tłumaczono nam, że to nie mord założycielski III RP, lecz ostatnie podrygi komunistycznego betonu. To było kłamstwo. W roku 2009 (!) prokuratura ogłosiła, że z akt sprawy ks. Niedzielaka zniknęły dowody – materiał zabezpieczony podczas sekcji zwłok i na miejscu zdarzenia, a nawet karty daktyloskopijne. IPN chciał zbadać je ponownie, bo technika kryminalistyczna poszła do przodu. Okazało się, że III RP sprawców zbrodni chroni do dziś. Jest coś niesamowicie symbolicznego w tej historii – to nie jest Polska takich jak ks. Niedzielak, powstaniec warszawski, kapelan AK i Żołnierzy Wyklętych, który potajemnie przekazywał kard. Sapiesze dokumenty czerwonego Krzyża w sprawie Katynia. To państwo służy tym, którzy go zabili, tak jak chroni winnych smoleńskiej zbrodni. Bronisław Komorowski chce ustanowić 4 czerwca świętem narodowym. Zróbmy wszystko, by mu w tym przeszkodzić.
POLECANE WIDEO
Opinie użytkowników
Regulamin Forum:
Na forum niezalezna.pl publikujemy opinie użytkowników naszego portalu. Wszystkie posty podlegają moderacji. Bezwzględnie usuwane będą wpisy zawierające groźby karalne i wszelkie prowokacje godzące w Niezależną. Nie publikujemy wpisów wulgarnych, zwalczamy trollowanie. Nie tolerujemy spamu i postów pisanych wyłącznie Caps – Lockami. Ze względu na ograniczoną do 1500 znaków długość komentarzy zastrzegamy sobie prawo do usuwania obszernych artykułów wklejanych w postach w sytuacji, kiedy można wykorzystać link. Wszelkie zastrzeżenia natury regulaminowej prosimy zgłaszać na: pocztę strażnika forum

Szczególnie w pierwszych latach III RP, wszelkiej maści stanowiska administracyjne i urzędnicze zajmował w dalszym ciągu POkomunistyczny aparat. Stąd przyczyny dla których zmiany były nie możliwe, a co gorsze ten aparat miał już przygotowanych swoich następców. Jeżeli następowały jakieś zmiany to przejście SB do UOP, czy policji, czyli z PAXu do śmaksu, a aparat pozostawał ten sam.

cd.Tam też wyszła za mąż za pana Houée, francuskiego działacza Amnesty International. Pomimo piekła i koszmaru jakie zgotowało jej PRL szczególnie zaś „niezawisły” Sąd Marynarki Wojennej w Gdyni, pani Ewa Kubasiewicz – Houée reprezentowała „Solidarność Walczącą” na Zachodzie, jak również zajęła się i nadal zajmuje pomocą charytatywną na rzecz polskich dzieci z domów dziecka. W tym dziele wspierają ją: syn M. Czachor i synowa.

•-Kolejnym też, drastycznym przykładem działań „niezawisłego” Sądu Marynarki Wojennej w Gdyni była sprawa bardzo zdolnego syna pani Ewy Kubasiewicz, Marka Czachora. Był on współzałożycielem Niezależnego Zrzeszenia Studentów Polskich na UG, drukarzem pisma NZS UG „Reduta”; kolporterem wydawnictw niezależnych, który w dniach 14-15 XII 1981r. uczestniczył w strajku na UG, gdzie studiował na Wydziale Matematyki, Fizyki i Chemii Uniwersytetu Gdańskiego. To on był tym fizykiem, który samodzielnie rozpracował kwestię relatywistycznych poprawek, do tzw. „średniej bellowskiej dla elektronów”, za co prof. J.P. Vigier (ostatni uczeń laureata nagrody Nobla de Broglie’a) proponował mu stypendium rządowe na Uniwersytecie w Paryżu.
•-Jej syn, Marek Czachor, obecnie dr hab. prof. PG fizyki teoretycznej na Wydziale Fizyki Technicznej i Matematyki Stosowanej w Katedrze Fizyki Teoretycznej i Informatyki Kwantowej, taternik, pasjonat fizyki, specjalista kryptografii na Politechnice Gdańskiej, były stypendysta Fulbrighta (-1997 r.) w 1982 r. został uznany przez ww. sąd jako „element antysocjalistyczny, który sporządził, gromadził, przechowywał i kolportował ulotki zawierające nieprawdziwe wiadomości mogące osłabić gotowość obronną PRL”, wywołać niepokój publiczny lub rozruchy” za co został skazany na 3 lata więzienia oraz 2 lata pozbawienia praw publicznych”, z czego „odsiedział” tam niemal rok.

Czy ww. sędzia i prokurator i prowadzący śledztwo zostali w III RP zweryfikowani? Czy chociaż „spadł im włos z głowy”? Paradoksem tej historii jest to, że obecnie okres spędzony przez byłych więźniów politycznych, w komunistycznych reżimowych więzieniach nie jest zaliczany do tzw. kapitału początkowego niezbędnego do naliczenia wysokości emerytury. Kolejnym paradoksem jest wysokość przyznanych esbekom emerytur. Zdarza się, że część esbeków ( będąc oprawcami) posiadała kilkakrotnie wyższe emerytury od swoich ofiar!
•-Większość Obywateli uważa, że bez rozliczenia się z aparatem represji totalitarnego państwa jakim była PRL, nie da się budować wolnego samorządnego, demokratycznego Państwa Prawa. Jedną z form tego rozliczenia jest ograniczenie wysokości emerytur pobieranych przez byłych esbeków, prokuratorów i sędziów, w tym z PRL-kich sądów wojskowych. Osobiście, uważam, że czegokolwiek trwałego nie można budować na zgniłych fundamentach..

Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | www.gazetapolska.pl | www.panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl