Wystrzelają nam łosie. Ministerstwo zniesie moratorium na zabijanie?

C.Schultz; creativecommons.org/licenses/by-sa/3.0/deed.en

Jacek Liziniewicz

Dziennikarz „Gazety Polskiej” oraz „Gazety Polskiej Codziennie”. W \"GP\" kieruje działem dotyczącym tematyki środowiska.

Kontakt z autorem

W Polsce liczbę łosi szacuje się obecnie na 14 tys. sztuk, czyli najwięcej od czasów zakończenia II wojny światowej. Te zwierzęta są jednak ogromnym problemem leśników z uwagi na powodowane przez nie szkody. – Ministerstwo powinno zastanowić się nad zdjęciem moratorium na odstrzał tego zwierzęcia – uważa prof. Michał Wasilewski z SGGW.

Łoś jest obecnie największym gatunkiem ssaka kopytnego żyjącym na terytorium polskich lasów. Zwierzę to w 2001 r. zostało objęte moratorium, które zakazuje polowania na nie. Zakaz miał obowiązywać 10 lat, ale nie został zmieniony. O to starają się leśnicy, którzy nie mogą sobie poradzić z ekspansją i ciągle rosnącą liczbą tych zwierząt. – Łosie powodują ogromne szkody w drzewostanie, gdyż jedzą wyrastające pędy szczytowe i boczne młodych drzew. Przy okazji, stając na tylnych nogach i opierając się klatką piersiową o młode drzewa, łamią je – twierdzi prof. Michał Wasilewski. Ekspert mówi też, że na terenie północno-wschodniej Polski zauważalne jest osłabienie kondycji łosi. Badacze obserwują również wyższą śmiertelność wśród młodych. – To efekt przegęszczenia tego gatunku na jednym terenie – twierdzi prof. Wasilewski, kierownik Zakładu Zoologii Leśnej i Łowiectwa na Wydziale Leśnym SGGW. 

Opinię eksperta potwierdzają leśnicy. – Łosie to bardzo sympatyczne i piękne zwierzęta, ale jednak powodują duże szkody – twierdzi Waldemar Walczak, nadleśniczy z Drewnicy. Leśnik szacuje, że na terenie kierowanej przez niego jednostki żyje ponad 200 łosi. Rocznie dochodzi do ok. 20 wypadków drogowych z udziałem tych zwierząt, które często kończą się tragicznie. Zdaniem nadleśniczego szkody w lasach można ograniczyć poprzez grodzenie upraw leśnych. – Próbowaliśmy wszystkiego, ale było to nieskuteczne. Tylko drogie grodzenie jest skuteczne, choć też nie zawsze – twierdzi Walczak. 

Więcej w "Gazecie Polskiej Codziennie"
 
Źródło: Gazeta Polska Codziennie

Udostępnij


Wczytuję komentarze...

„To była tragedia Ukrainy i całego świata”

Opuszczone miasto Prypeć i widok na elektrownię w Czernobylu / By Jason Minshull - This photo is the author's own work, Public Domain, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=471475

W 32. rocznicę wybuchu w elektrowni atomowej w Czarnobylu najwyższe władze Ukrainy złożyły hołd ratownikom, którzy likwidowali następstwa katastrofy. Prezydent Petro Poroszenko oświadczył dziś, że strefa wokół siłowni powinna stać się „terytorium zmian”.

Czarnobyl na zawsze pozostanie niezagojoną raną w sercu naszego kraju, w sercach milionów ludzi

– oświadczył szef ukraińskiego państwa.

Dziś musimy zrobić wszystko, by ta tragedia nigdy się nie powtórzyła. Strefa czarnobylska powinna stać się miejscem wdrażania postępowych technologii, być terytorium zmian

– podkreślił Poroszenko.

Premier Wołodymyr Hrojsman nazwał katastrofę w Czarnobylu tragedią całego świata.

Była to ogromna katastrofa, która zrujnowała miliony istnień. Tragedia Ukrainy i całego świata. Pamiętamy

– napisał na Facebooku.

Do katastrofy elektrowni atomowej w Czarnobylu doszło 26 kwietnia 1986 roku. Wybuch czwartego reaktora siłowni doprowadził do skażenia części terytoriów Ukrainy i Białorusi. Substancje radioaktywne dotarły też nad Skandynawię, Europę Środkową, w tym Polskę, a także na południe kontynentu - do Grecji i Włoch. W strefie wokół Czarnobyla wciąż obowiązuje zakaz osiedlania się.

Według niektórych badań, w wyniku katastrofy czarnobylskiej około 600 tys. ludzi na całym świecie narażonych zostało na podwyższoną dawkę promieniowania, równoważną dwóm zdjęciom rentgenowskim. Liczbę zgonów z powodu nowotworów, jakie rozwinęły się u osób silnie napromieniowanych, oszacowano na około 4 tys.

W listopadzie 2016 roku nad zniszczony przez wybuch reaktor nr 4 nasunięto nową osłonę w postaci stalowej arki, która pokryła stary sarkofag, chroniący to niebezpieczne miejsce przez 30 lat. Łukowo sklepiona osłona ma 257 metrów szerokości, 162 metry długości i 108 metrów wysokości - co oznacza, że jest wyższa od Statui Wolności w Nowym Jorku. Cała konstrukcja waży 36 tysięcy ton. Przewiduje się, że będzie pełnić swą funkcję przez co najmniej sto lat.

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl