​Mieszkańcy Soczi żyją jak w piekle

archiwum

Mieszkańcy Soczi żyją w pule, kurzu, nierzadko bez wody i prądu. Wszystko zaczęło się 6 lat temu, gdy Rosyjskie miasto zostało wybrane do bycia gospodarzem Igrzysk Zimowych w 2014 roku. Od kilku lat miasto jest placem budowy. Mieszkańcy nie mogą normalnie funkcjonować.
 
- Nawet sobie nie wyobrażacie, ile tu wycierpieliśmy w ciągu ostatnich dwóch lat. Ogrzewanie u nas w domach jest elektryczne, a prąd nam odłączano na trzy dni, a było nawet tak, że i przez tydzień żyliśmy bez prądu. Na naszej ulicy mieszkają starsi ludzie i małe dzieci. W zimie temperatura spadła do minus pięciu stopni, czego tutaj nigdy nie było. W nocy musiałam się okładać butelkami z ciepłą wodą. Żyjemy tu bez prądu, światła, wody, w huku, brudzie i w korkach – mówi dla Polskiego Radia Tatiana mieszkająca w dzielnicy sąsiadującej z jednym z placów budowy.
 
Miejscowy ekolog Vladimir Kimajev opisuje panujący w Soczi bałagan.
 
- Nawet centrum miasta pozostaje bez prądu i to nie dlatego, że mamy problemy z produkcją energii, tylko dlatego że panuje tu totalny bałagan! Przykład: Najpierw rozkopali drogę i położyli rury gazowe, zakopali i zaasfaltowali, ale zapomnieli ułożyć studzienek burzowych - rozkopali - ułożyli studzienki, zakopali i zaasfaltowali, ale jeszcze później okazało się że zapomnieli ułożyć rur z kanalizacją - znowu zdarli asfalt, rozkopali, ułożyli rury i przez cały czas podczas tych prac kabel jest przecinany – tłumaczy w rozmowie z Polskim Radiem ekolog.
 
Jednym z problemów Soczi są ciągłe korki. 30 kilometrową dwupasmową drogę na lotnisko w sąsiadującym mieście Adler kierowcy pokonują w 3,5 godziny. Miejscowa gazeta jest zbulwersowana, bo przez te korki ludzie tracą życie.
 
- U jednej kobiety, która miała pięcioro dzieci, przeziębiła się córeczka. Gorączka u dziecka się nasilała. Wezwali karetkę, ale z powodu korków karetka nie dotarła. Dziewczynka zmarła. Jej matka napisała rozpaczliwy list do przewodniczącego Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego wołając: "Uratujcie Soczi! Mi już Pan nie pomoże, ale mój przypadek nie jest jednostkowy. Takich matek jak ja jest wiele. Proszę uratować nas, bo już nie wiem, do kogo się zwrócić – mówi dla Polskiego Radia Aleksander Rubieżański, redaktor naczelny miejscowej gazety.
Źródło: niezalezna.pl,kresy.pl

Udostępnij


Wczytuję komentarze...

Litwa: Odznaczenie dla Lecha Kaczyńskiego

/ By hancellery of the President of the Republic of Poland (Official website of the President of Poland) [GFDL 1.2 (https://gnu.org/licenses/old-licenses/fdl-1.2.html), GFDL 1.2 (http://www.gnu.org/licenses/old-licenses/fdl-1.2.html) or CC BY-SA 3.0

Polsko-Litewskie Forum im. Jerzego Giedroycia przyznało pośmiertnie prezydentowi Lechowi Kaczyńskiemu odznaczenie za szczególny wkład w rozwój stosunków polsko-litewskich.

Statuetkę z brązu przedstawiającą dwa wyrastające z jednego pnia drzewa symbolizujące Polskę i Litwę wręczono podczas odbywającego się w Wilnie Litewsko-Polskiego Forum Ekonomicznego "Strategiczne Partnerstwo" w kategorii Człowiek Dialogu 100-lecia.

Nagrodę przyznano za pracę i działalność prezydenta Kaczyńskiego na rzecz dobrych relacji polsko-litewskich oraz za jednoczenie Europy. Nagrodę odebrał uczestniczący w wileńskim forum gospodarczym szef Kancelarii Prezesa Rady Ministrów Michał Dworczyk.

Odbierając nagrodę, Dworczyk odczytał list prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego.

- Mój brat byłby z tego wyróżnienia bardzo dumny, bo uważał się za prawdziwego przyjaciela Litwy. Odwiedził ją 16 razy - napisał Kaczyński.

W liście swym zaznaczył, że "stosunki z Litwą oraz współdziałania państw w tej części Europy czy szerzej – państw w regionie Międzymorza - były podstawowymi rysami jego polityki międzynarodowej".

Jarosław Kaczyński wskazał, że "Lech Kaczyński z jednej strony znał bardzo dobrze historię, więc doskonale wiedział, co łączyło i co dzieliło nasze kraje, a z drugiej strony jako świetny analityk polityczny głęboko zdawał sobie sprawę z długofalowej wspólnoty interesów Polski i Litwy i z możliwości, jakie ona dla wszystkich otwiera".

Jarosław Kaczyński przypomniał słowa swego brata, które wypowiedział on podczas wizyty w Wilnie w 2007 roku:

- Głęboko wierzę w przyjaźń polsko-litewską. Dwa zaprzyjaźnione ze sobą państwa, należące do Unii i NATO, a jednocześnie mające wiele historycznych związków (...) mogą zdziałać bardzo dużo.

W ramach Litewsko-Polskiego Forum Ekonomicznego w Pałacu Wielkich Książąt Litewskich otwarto wystawę pt. "Lech Kaczyński i Litwa oczami Valdasa Adamkusa".

Wystawa składa się z ponad 20 plansz prezentujących zdjęcia ze spotkań prezydentów Kaczyńskiego i Adamkusa opatrzonych komentarzami z dziennika byłego prezydenta Litwy; ukazuje przyjacielskie relacje obu szefów państw i ich wkład w rozwój stosunków polsko-litewskich i kształtowanie polityki wschodniej.

- Przygotowując tę wystawę, zrozumiałem, na czym tak naprawdę polega zasługa prezydenta Lecha Kaczyńskiego i co każdy z nas powinien pamiętać, wspominając prezydenta Kaczyńskiego - powiedział przewodniczący Polsko-Litewskiego Forum im. Jerzego Giedroycia, litewski historyk Alvydas Nikżentaitis.

Ekspert wskazał, że "stosunki polsko-litewskie za czasów prezydenta Lecha Kaczyńskiego i Valdasa Adamkusa były czymś więcej niż relacjami dwóch państw". "To były serdeczne, przyjacielskie stosunki dwóch przywódców, które pozwoliły w tamtym czasie na rozstrzygnięcie wielu problemów" - zaznaczył.

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl