TYLKO U NAS: Firma CAM Media zarobiła na promocji rządu 52 miliony złotych

premier.gov.pl

  

Umowy na prawie 52 miliony złotych zawarła z resortami rządu Tuska firma CAM Media, której prezes przyznaje się do znajomości z ministrem transportu Sławomirem Nowakiem. Tę szokującą kwotę ujawnił poseł PiS Jerzy Polaczek, który wcześniej wraz z posłem Andrzejem Adamczykiem składał w tej sprawie interpelacje.

Parlamentarzyści PiS zapytali o wartość umów zleconych spółce Cam Media od 2008 r. do maja 2013 r. Kontrakty dotyczyły obsługi medialnej, czyli usług PR (wizerunkowych).

Odpowiedzi, jakie nadeszły z ministerstw, są zdumiewające. Spółka CAM Media, której prezes przyznaje się do znajomości z ministrem transportu Sławomirem Nowakiem (w firmie tej pracuje także brat asystentki rzecznika rządu Pawła Grasia), zarobiła na obsłudze medialnej gabinetu Tuska miliony.

Oto konkretne kwoty:

Ministerstwo Spraw Zagranicznych - 34 mln zł
Ministerstwo Rozwoju Regionalnego - 11,7 mln zł
Ministerstwo Administracji i Cyfryzacji - 4,6 mln zł
Ministerstwo Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej - 663 tys. zł
Ministerstwo Skarbu Państwa - 206 tys. zł
Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego - 170 tys. zł
Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego - 81 tys. zł
Ministerstwo Zdrowia - 79 tys. zł
Ministerstwo Sportu i Turystyki - 62 tys. zł
Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej - 5,2 tys. zł

W sumie umowy opiewały na 51,6 mln zł.

Kwota ta może być jeszcze większa, bo odpowiedzi na interpelacje nie nadesłała - mimo upływu trzech miesięcy - ani Kancelaria Premiera, ani Grupa PKP nadzorowana przez ministra Sławomira Nowaka.
 
Źródło: niezalezna.pl,jerzypolaczek.pl

Udostępnij


Wczytuję komentarze...

Piłkarze Islandii mają problem. Z jedzeniem

/ jarmoluk/pixbay

  

Reprezentacja Islandii napotkała na nieoczekiwany problem przed mundialem w Rosji. Jest nim konflikt handlowy z Rosją, z powodu którego nie mogą zabrać ze sobą żadnych rodzimych produktów żywnościowych.

”Ograniczenia są częścią rosyjskiej odpowiedzi na sankcje z powodu wojny na Krymie, w których uczestniczy Islandia” - powiedziała kierownik reprezentacji Klara Bjarmarz.

Wyjaśniła, że ”okazało się, że będziemy skazani na zakupy żywności na miejscu. Jest to nieoczekiwany problem, ponieważ nie jesteśmy, a zwłaszcza nasi piłkarze, przyzwyczajeni do, diametralnie innej niż nasza, rosyjskiej diety. Dlatego też zabieramy dwóch kucharzy”.

Jeden z nich, włączony w ostatniej chwili do 50-osobowej ekipy właśnie z powodu tych kłopotów, jest z pochodzenia Rosjaninem.

”Sytuacja jest zupełnie inna od tej podczas mistrzostw Europy we Francji przed dwoma laty, gdzie cały zapas żywności przywieźliśmy z Islandii. Teraz, po przestudiowaniu rosyjskich restrykcji celnych, właściwe nie możemy zabrać nic” - wyjaśniła Bjarmarz w programie śniadaniowym islandzkiej telewizji RUV.

Islandczykom będzie brakowało głównie ryb - surowych, wędzonych i suszonych, tradycyjnych owczych serów oraz bardzo ważnego w ich diecie tranu.

Podczas euro we Francji dwa produkty islandzkie były zabronione z powodu embarga Unii Europejskiej. Były to mięsa i wędliny z wieloryba, na którego Islandia poluje wbrew protestom UE, oraz tran z tego zwierzęcia.

Reprezentacja wulkanicznej wyspy zamieszka w bazie w miejscowości Gelendżyk, w hotelu Nadieżda, a budżet islandzkiej federacji piłkarskiej (KSI) na mundial, z przygotowaniami i pobytem, to 900 milionów islandzkich koron czyli ok. 7,3 miliona euro.

Islandia wylosowała w fazie grupowej Argentynę, Chorwację i Nigerię.

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl