niezalezna.pl - strefa wolnego słowa
01/09/2014
Paweł Krajewski

Stalinowski życiorys w dokumentach IPN - podwójne życie Brunona Miecugowa

Dodano: 22.08.2013 [22:00]
Stalinowski życiorys w dokumentach IPN - podwójne życie Brunona Miecugowa - niezalezna.pl
foto: kadr z filmu produkcji TVN24
Krakowski pisarz, poeta, dziennikarz. Bywalec klubu „Pod Złotą Gruszką”, w którym chętnie przesiadywali szefowie bezpieki z wawelskiego grodu. Autor licznych wierszy, fraszek, tekstów piosenek wojskowych. Jak ujawnia „Gazeta Polska”, w archiwach IPN figuruje jako tajny współpracownik – materiały na jego temat zostały zniszczone w 1990 r.

Brunon Miecugow (rocznik 1927) według zapisów ewidencyjnych krakowskiej Służby Bezpieczeństwa, do których dotarła „Gazeta Polska”, został zarejestrowany 19 września 1962 r. przez Wydział III Komendy Wojewódzkiej Milicji Obywatelskiej. Według dokumentów znajdujących się w Instytucie Pamięci Narodowej Brunon Miecugow był zarejestrowany jako tajny współpracownik pod pseudonimami: „Lipiński”, „Różniczka” oraz „Dziób”. W archiwach IPN znajduje się również zapis, że materiały na temat pisarza zostały zniszczone 29 stycznia 1990 r.

Inwigilacja twórców

Wpis, który figuruje w zapisach ewidencyjnych, świadczy o tym, że Brunon Miecugow został zarejestrowany w czasie, gdy SB objęła reorganizacja – z wydziałów III, zajmujących się inwigilacją całej opozycji, wydzielono wydziały IV, odpowiedzialne wyłącznie za inwigilację Kościoła.

„Wydział III KW MO w Krakowie, realizując na szczeblu wojewódzkim zadania Departamentu III, zajmował się więc sferą »nadbudowy« tj. środowiskami inteligenckimi, naukowymi, twórczymi, dziennikarskimi młodzieżą akademicką, mniejszościami narodowymi, zjazdami i kongresami międzynarodowymi. »Ochraniał« instytucje akademickie i naukowe, i do 1980 r. rozpracowywał także opozycję działającą w tych środowiskach” – tak o sytuacji w krakowskiej SB pisał Henryk Głębocki w książce pod redakcją Filipa Musiała i Michała Wenklara pt. „Strażnicy sowieckiego imperium. Urząd Bezpieczeństwa i Służba Bezpieczeństwa w Małopolsce 1945–1990” (wyd. IPN Kraków 2009).

W 1962 r. zastępcą komendanta wojewódzkiego MO w Krakowie ds. SB był płk Stanisław Wałach, były dowódca AL Okręgu Chrzanów, a następnie szef Powiatowego Urzędu Bezpieczeństwa w Chrzanowie. Szybko awansował i objął Wojewódzki UB w Kielcach. Wałach był szwagrem Franciszka Szlachcica, wiceministra spraw wewnętrznych w czasie, gdy MSW kierował m.in. Mieczysław Moczar.

W roku 1982 wydziały III podzielono na III-1 i III-2. Nadbudową zajęły się wydziały III-1. Z dokumentów archiwalnych SB wynika, że inwigilacją środowisk twórców zajmowała się w wydziale III-1 sekcja 5 i 6, której funkcjonariusze spotykali się ze swoimi agentami w lokalach gastronomicznych oraz lokalach kontaktowych. Jak wynika z materiałów krakowskiej SB, zadaniem esbeków z tych sekcji było m.in „rozpoznawanie, neutralizowanie grup i osób mogących dopuszczać się naruszeń praw i wolności obywatelskich w środowiskach kulturotwórczych i środkach masowej komunikacji”. W 1990 r., czyli w czasie, gdy masowo niszczono materiały Służby Bezpieczeństwa, w tym dokumenty dotyczące Brunona Miecugowa, liczba tajnych współpracowników krakowskiej bezpieki wynosiła co najmniej 230. Nie można podać precyzyjnych danych, ponieważ co pewien czas odnajdywane są zapisy ewidencyjne dotyczące kolejnych osób, jak np. w przypadku Brunona Miecugowa.

Bywalec

Przez wiele lat Brunona Miecugowa można było spotkać w krakowskim klubie „Pod Złotą Gruszką”, gdzie raczył się mocniejszymi trunkami. Klub ten, nazywany popularnie „Pod Gruszką”, położony nieopodal krakowskiego Rynku, ściągał znane osoby, w tym przedstawicieli władzy ludowej i PRL-owskich służb specjalnych. W klubie obok Miecugowa przesiadywał m.in. wspomniany wyżej Stanisław Wałach, który przychodził tu najpierw jako esbek, a po odejściu na emeryturę jako członek ZBoWiD.

„Dom pod Gruszką, ulica Szczepańska 1... Kiedyś był to jeden z najlepszych adresów w Krakowie. A przynajmniej jeden z najbardziej snobistycznych. W roku 1955 na otwarcie Klubu Dziennikarzy przyjechał sam premier Cyrankiewicz. Inna sprawa, czy w dzisiejszych czasach jest to powód do chwały. Jednak za PRL bywanie pod Gruszką nobilitowało, zwłaszcza w oczach osób, które o środowisku prasowym niewiele wiedziały. Nic więc dziwnego, że klubowe sale przez kilka dziesięcioleci oglądały wiele wybitnych osobistości. Niekiedy także w sytuacjach, w których wolałyby nie być sfotografowane. (…) Paluch, wówczas niepokorna reporterka »Studenta«, wspomina: – Prawdę mówiąc, pod Gruszkę nie chodziłam, chyba że już koniecznie musiałam, bo ktoś wyznaczył tam spotkanie. Ja i moi koledzy woleliśmy bywać gdzie indziej, na przykład w Spatifie, gdzie czuliśmy się lepiej. Na pytanie, dlaczego pod Gruszką czuła się gorzej, odpowiada oględnie: – Przesiadywali tam ludzie, których wolałam nie spotykać. Należał do nich zapewne słynny pułkownik Wałach, ongiś uczestnik licznych akcji przeciw »bandom« zbrojnego podziemia, później szef krakowskiej SB. Już po zwolnieniu ze służby przez wiele lat był stałym bywalcem klubu, gdzie z dziennikarzami godzinami grywał w brydża” – tak o klubie „Pod Złotą Gruszką” pisał Marek Lubaś-Harny z „Gazety Krakowskiej”.

Partię z pułkownikiem dziennikarze uważali za wyróżnienie. Jak wspomina była szefowa „Gruszki” Lidia Żukowska: „(…) takie to było miejsce, w którym spotykali się artyści, profesorowie, dorożkarze, no i esbecy też. Przecież wszyscy wiedzieli, kim był pułkownik Wałach. Ja go traktowałam jak każdego innego. Miał kartę klubową, więc był u siebie”.

Wałach z literatami

Wałach należał do zaufanych ludzi kierownictwa MBP m.in. Romana Romkowskiego – jako szef III Wydziału WUBP w Krakowie był współodpowiedzialny m.in. za likwidację oddziałów Stanisława Ludzi „Harnasia” z grupy „Wiarusy”. Wałach chętnie przesiadywał z literatami „Pod Gruszką”, sam zresztą uważając się za literata – w swoich dwóch książkach („Był w Polsce czas” i „Świadectwo tamtym dniom”) szczegółowo opisał akcje likwidacyjne oddziałów polskiego podziemia niepodległościowego.

O swoich wizytach w klubie „Pod Gruszką” Brunon Miecugow pisał: „Klub otwierano o 11.00 i już się schodził zestaw stałych bywalców. To był tak zwany »stolik satyryczny«, przez niektórych nazwany stolikiem »zbawców ojczyzny«. Stały skład stanowiło pięciu krakowskich satyryków: Marian Załuski, Witold Zechenter, Karol Szpalski, Bogdan Brzeziński i Ludwik Jerzy Kern. Poza tą »satyryczną« piątką stale siadywali tam Tadeusz Kwiatkowski, Marian Romiński, Tadeusz Hołuj i ja” – czytamy na stronie internetowej klubu. O tym, że do stolika dosiadał się Stanisław Wałach, Brunon Miecugow nie wspomniał ani słowa.
 

Więcej w tygodniku „Gazeta Polska”. Tekst jest fragmentem książki pt. „Resortowe dzieci” autorstwa Doroty Kani, Macieja Marosza i dr. Jerzego Targalskiego, która ukaże się jesienią 2013 r.
Opinie użytkowników
Forum jest miejscem wymiany opinii użytkowników, myśli, informacji, komentarzy, nawiązywania kontaktów i rodzenia się inicjatyw. Dlatego eliminowane będą wszelkie wpisy wielokrotne, zawierające wulgarne słowa i wyrażenia, groźby karalne, obrzucanie się obelgami, obrażanie forumowiczów, członków redakcji i innych osób. Bezwzględnie będziemy zwalczali trollowanie, wszczynanie awantur i prowokowanie. Jeśli czyjaś opinia nie została dopuszczona, to znaczy, że zaliczona została do jednej z wymienionych kategorii. Uwagi i reklamacje kierowane do nas należy kierować na adres: straznik(at)niezalezna.pl Jednocześnie podkreślamy, iż rozumiemy, że nasze środowisko chce mieć miejsce odreagowywania wielu lat poniżania i ciągłej nagonki na nas przez obóz "miłości", ale nie upoważnia to do stosowania wulgarnego języka. Dopuszczalna jest natomiast nawet najostrzejsza krytyka, ale bez wycieczek osobistych. Komunikaty ukazujące się na blogu Morusa są rozwinięciem niniejszego regulaminu.

Teraz poucza Kościół, ten marny syn,ale nie Polski s...y syn!

http://www.youtube.com/watch?v=nPBt5YzimxM

To tusska mafia naśladuje jego.

zwiazani niby z PiS, CHWALACY SOBIE ZNAJOMOSC Z TYM GADEM UBECKIM; bo byl ludzki czlowiek, kulturka i wspolna popijawa tego dowodem.Jeden jest ' wielkim ' krakowskim blogierkiem ...

i co Pasierbiewicz inni tez widze maja wiedze o tobie ... ale ty sie teraz uwiarygadniasz i takie łzawe kawałki smolisz na NB ... ale , ale nie tylko on tam sie schodził kwiat dziesiejszych "troskliwcow" i naprawiaczy.

dadzą mu pośmiertny ChonorAT Doktoriz kał'sa i będzie git, a synek szczęśliwy.
Kto podniesie na niego rękę temu ona zostanie odrąbana. Tylko tyle.

nieodrodny syn Brunona- Grisza pacyfikował propagandowo pochówek śp. Lecha Kaczyńskiego na Wawelu, a w Wódstoku Światowe Spotkanie Młodzieży papieża Franciszka w Krakowie. Wóda i lewactwo przejęte z krwią przodków. Tyle że tatuś szkodził tajnie, a synalek zatrudnił się w odpowiednich mediach.

My jako narod lubimy przeswietlac rodziny do 3-4 pokolenia wstecz. Mieszkalem w klku krajach i my jako jednyni fasynujemy sie nie tylko kto jest/byl czyim synem/corka ale jak to co robili rodzice wplynelo na obcna dzialnosc dzieci. Nie mowie zeby tego nie robic ale nie uzywac tego jako broni w sporach politycznych. Moze sie okazac, ze to bron obosieczna. Bo jakie mamy gwarancje ze rodzina do 3-4 pokolania wstecz obecej opozycji jest krystaliczne czysta. Odpowiem wszystkim- zadna. Moze sie wiec berdzo szybko zdazyc, ze ktos zacznie wyciagac przeslosc rodzicow (dziadkow itd) np. Maciarewicza, Blaszczka, Kaczynskiego, rozynch redaktorow itd (tak na marginesie polecam spojerzenie w zyciorys redaktora Krasnodebskiego- mozecie sie bardzo zdziwic co robil w latch 70 i 80). Jest 100% gwarancji ze cos sie znajdzie. Tylko co wtedy? Bedziemy sie bronic mowiac ze to nie prawda wstretny atak lemingow, falszywki, pomowienia bez dowodow etc. Brzmi troche jak, jesli ktos lub rodzina ma zszargana przeszlosc ale nas popiera to jest wszystko ok. Jesli nas nie lubi a dodakowo rodziana tez jest nie bardzo to mu przylozymy.

A mozesz nam podac chociaz jeden przyklad ze dziecko kanalii politycznej jest porzadnym Polakiem czy obywatelem Polski? Ja takiego nie znam.

Kto to jest kanalia polityczna w.g. ciebie? Np. byly czlonek PZPR wraz z przyleglosciami? Jesli tak to takich kanali byly miliony. I co wszytkie ich dzieci sa np. nikczemnikami, mordercami itp. Chyba zart !!!

najwyzsze stanowiska w panstwie, dzielic sie ze swoimi pogladami w mediach docierajacych do milionow obywateli A NAWET POZA GRANICE PANSTWA, czy dzialac w partiach politycznych wywierajacych wplyw na zycie panstwa i spoleczenstwa lub ten, ktoremu panstwo udziela zgody na uzywanie - w szczegolnych przypadkach - sily wobec obywateli, tak jak to jest w przypadku sluzb, policji i wojska - TAKI KTOS MUSI, MUSI BYC CZYSTY JAK KRYSZTAL!!! A co sie dzieje z panstwem i spolecz., kiedy do wladzy dochodza bandyci TO TY CHYBA WIDZISZ!!?? Mamy PO-licje zamiast policji!! CZY TY NIC NIE WIDZISZ?!
Caly nasz PROBLEM W TYM, ze tacy jak ty ciagle nie sa w stanie zrozumiec jaka wage ma dla KAZDEGO SPOLECZ. I PANSTWA TO, ze wladza musi byc W REKACH UCZCIWYCH PATRIOTOW BRONIACYCH RACJI STANU a nie wyslugujacych sie ZBRODNIARZOM I ZEWNETRZNYM WROGOM!!!
Piszesz cos o obosiecznym mieczu... I NAWET NIE ZDAJESZ SOBIE SPRAWY z tego co w ten sposob przekazujesz! TY MOWISZ: nie obnazaj cudzej nikczemnosci bo i twoja tez moze wyjsc na jaw! Nikt, kto ma cos na sumieniu nie ma prawa ubiegac sie o wladze! NIKT! A JA MOWIE: WSZYSTKIE KARTY NA STOL! Nie tylko mamy prawo ALE ZADAMY CALEJ PRAWDY, bo tylko wtedy mozemy ocenic czy mozemy tej osobie POWIERZYC ZYCIE I BEZPIECZENSTWO NASZYCH RODZIN I OJCZYZNY! Jezeli ktos unika niewygodnych pytan TO ZNACZY, ZE MA COS NA SUMIENIU!!! A SUMIENIE POLITYKOW MA BYC CZYSTE JAK LZA I CZYSCIEJSZE OD KRYSZTALU!!! Dlatego taki ktos nie ma prawa uzyskac nawet najmniejszych wplywow w panstwie!!! POJALES????
UKRYCIE ZBORDBNI TO CEL PRZYSWIECAJACY MICHNIKOM, BOLKOM I JARUZLESKIM, BO CHCA DALEJ KRASC I ZYC I ZREC NA NASZ KOSZT! Wlasnie po to ZAMORDOWALI SP. PREZYDENTA I WALCZYLI JAK WSCIEKLE PSY PRZECIWKO LUSTRACJI!!!
Taka paplanina jak twoja, to szkodzenie Polsce!
LAJDACY, LAPY PRECZ OD JAKICHKOLWIEK STANOWISK!!! Nie pozwolimy wam zagarnac wladzy i wplywow! MIEJSCE ZBRDNIARZY I PRZESTEPCOW JEST W WIEZIENIU A NIE W RZADZIE!!!

IPN do roboty!!!UPUBLICZNIC WSZYSTKIE FAKTY o ludziach na stanowiskach!!! ALBO OPCJA ZEROWA! WSZYSCY NA BRUK!

Podejscie masz waszmosc idealistyczne, ale to koniecznosc i praktyka w normalnych krajach.
Osoba kandydujaca na najwazniejsze stanowiska musi byc czysta, takze w sensie przeszlosci rodzinnej (przyklad : corka Mussoliniego w e Wloszech- chciala,ale nie wyszlo). Wiadomo ze samo zycie i rozne sprawy wychodza na jaw, ale wtedy koniec albo utrudnienia w karierze. W kraju paranoi czyli chwilowo PO lska, dranstwo i lajdactwo z rodzinna tradycja jest przepustka do trwealej kariery i "wejscia do historii".
Mamy zdezorganizowany kraj z deprecjacja prawa, zwyrodnieniem kompletnym wszystkich struktur wladzy i "rozdygotaniem" moralnosci i zdrowego rozsadku. Kraj owiany duchem spadkobiercow stalinowskich ubekow z silna domieszka najgorszej czesci ww. majacych korzenie "zydowskie" dajace szczegolne przywileje i oparcie w "klubie wzajemnej adoracji". Szkoda ze pan Wildstein, ktory ogolnie zasluguje na obiektywna akceptacje najczesciej milczy o tych sprawach i czasami tylko nazwie (slusznie) jakiegos zydowskiego lewaka-profesora z ub bandyta. Ale dobre i to w imie walki o prawde.

czy to sam Miecugow zabrał głos?

sądzisz według siebie i swojej rodziny do jakiegoś n-tego pokolenia?Nie wpychaj do tego samego wora polskich patriotów i nie POmiataj czyimiś nazwiskami,POdaj swoje.

Chyba nie zrozumialas tekstu ale odpowiem.
Nie wedlug siebie tylko wielu sugestii z tego forum i autorow roznych tekstow. Co do mojej rodziny to nie mam sie czego wstydzic.
Co do patryjotow to ja nikogo z nikim nie mieszam - to jest rzeczywistosc czy nam sie to podoba czy nie. (Ze wspolczesnych znanych byli ostatni prezydent na uchodzctwie i papiez . Jest cala rzesza prawdziwych patryjotow (pokolenie mojego dziadka) mniej znanych ale waznych dla spolecznestwa. Reszta wlaczajac politykow wszystkich opcji, redaktorow etc ma niewiele wspolnego z byciem patryjota. Jest to bardzo smutne.)

dlatego zalozyli TVN a potem przejeli Wyborcza ale i tego malo wiec stale zabiegaja o wplywy w TVP. Piotr Krasko szef Wiadomosci TVP pochodzi z takiej samej rodziny co Miecugow.

Firmy zakładają ci co mają trochę kapitału w celu jego pomnażania, czasami jest to związane z zainteresowaniami. Polityka zwykle jest później. Własna firma zawsze reprezentuje poglądy właściciela bo to jego pieniądze.
Jaką biznes ma założyć publicysta, eseista, pisarz, historyk i działacz polityczny?

z tymże Wałachem niejakiego Tadeusza Adama Wileckiego vel Tadeusz Wałach, generała broni, w III RP za Wałęsy byłego Szefa Sztabu Generalnego Wojska Polskiego?

Junior Dziób dostał w dziób.

23/08/2013 - 09:18.
A cóż tam z Adrusem?

Dlaczego nikt nie analizuje naszego "odważnego inaczej" Andrzeja Andrusa?
Siedział metr od Miecugowa, nie ruszył się dopóki nie dobiegli ochroniarze.
Od dziś poroponuje - :odważny jak andrus".
Miecugow zawsze był inaczej odważny więc ma co ma, ale AA?

W POlsce Tusska i Komoruska az do bulu tych komuchow!!

a szczególnie Szczynukow vel Komorowski. Otoczył sie on tylko i wyłącznie komuchami brrrr. No cóz taki to p-rezydent.

▒█░▄▀ ▒█▀▀▀█ ▒█▀▄▀█ ▒█░▒█ ▒█▀▀█ ▒█░▒█
▒█▀▄░ ▒█░░▒█ ▒█▒█▒█ ▒█░▒█ ▒█░░░ ▒█▀▀█
▒█░▒█ ▒█▄▄▄█ ▒█░░▒█ ░▀▄▄▀ ▒█▄▄█ ▒█░▒█

Czy znacie przykład jakiejś szmaty, która przestała być szmatą, a przynajmniej jej dzieci?

No właśnie czytam twego posta i widzę, że nawet w twoim przypadku to się nie stało. Cóż za żal, piękne sformułowania, paralele ... No ale szmata, musisz koleś odejść!

odezwał.

Nawet podobny do swojego synka.
Czy w Tusek Vision Network jest choć jedna osoba o normalnym pochodzeniu?
Nie z rodziny zdrajców, agentów, zbrodniarzy.

http://obroncakrzyza.wordpress.com/

Nic dodać nic ująć.

Myślę, że warto by chociaż link do tego artykułu przesłać mailem synkowi. Czy zna ojca od tej strony?

w Wolnej Polsce pojdzie do pierdla.

Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | www.gazetapolska.pl | www.panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl