Prokuratura sprawdzi Konsalnet – ochroniarzy z Okęcia. NIK też zajmie się sprawą

Filip Błażejowski/Gazeta Polska

Jak wynika z ustaleń portalu niezalezna.pl poseł Tomasz Kaczmarek złożył do Prokuratora Generalnego zawiadomienie o  podejrzeniu popełnienia przestępstw przez władze Przedsiębiorstwa Państwowego Porty Lotnicze oraz przez władze prywatnego konsorcjum ochroniarskiego Konsalnet. Ponato poseł wnioskuje o wszczęcie kontroli NIK w tej sprawie.

W zawiadomieniu o podejrzeniu popełnienia przestępstwa, do którego treści dotarł portal niezalezna.pl poseł Tomasz Kaczmarek zarzuca władzom Przedsiębiorstwa Państwowego Porty Lotnicze niedopełnienie obowiązków i niegospodarność, natomiast władzom Konsalnet Holding SA, Konsalnet Ochrona sp. z o.o., Konsalnet Secure Solutions sp. z o.o. przestępstw wprowadzenia w błąd w celu uzyskania korzyści materialnych tj. o czyny z art. 231 KK, art. 286 KK oraz art. 296 KK.

Ponadto poseł Prawa i Sprawiedliwości skierował pismo do Prezesa Najwyższej Izby Kontroli z wnioskiem o wszczęcie postępowania, którego celem będzie ustalenie prawidłowości wprowadzenia i funkcjonowania na terenie Portu Lotniczego im. Chopina w Warszawie prywatnego konsorcjum ochroniarskiego Konsalnet, a także dokonania oceny czy nie egzekwowanie przez władze PP Portu Lotnicze należnych kar umownych od firmy Konsalnet nie jest działaniem na szkodę spółki.

- Jak wynika z przekazanej mi dokumentacji oraz kolejnych uchwał Zebrania Delegatów Samorządu Załogi PP Porty Lotnicze wynika, że podpisując w dniu 3 kwietnia 2013 roku przedmiotową umowę, konsorcjum Konsalnet miało pełną świadomość, iż nie będzie mogło prawidłowo wykonywać obowiązków z niej wynikających. Głównym problemem była słabo przygotowana i niewystarczająca liczbowo kadra firmy Konsalnet – informuje w uzasadnieniu wniosków do prokuratury generalnej i NIK poseł Tomasz Kaczmarek.

Poseł PiS zarzuca także pracownikom firmy Konsalnet, że „od pierwszych dni świadczenia usług nie radzili sobie ze swoimi obowiązkami” i sugeruje, że 14 czerwca 2013 „pracownicy Konsalnetu doprowadzili do całkowitego paraliżu lotniska i stworzenia 200m kolejek do odpraw bezpieczeństwa”.

Ponadto Tomasz Kaczmarek ujawnia, że władze lotniska, najwyraźniej obawiając się wyników testu ochrony portu lotniczego wykonanego przez kontrolerów z Komisji Europejskiej, przesunęli jego termin na taki, w którym lotnisko ochraniała jeszcze Straż Ochrony Lotniska, a nie prywatna firma.

- Wątpliwości co do prawidłowości zarządzania PP Porty Lotnicze i utrzymywania przez jego władze prawidłowych i przejrzystych (opartych tylko na umowie) relacji budzi także fakt przesunięcia terminu testu ochrony wykonanego przez kontrolerów z Komisji Europejskiej. W 2013 roku przeprowadzono go już w kwietniu a nie na jesieni jak miało to miejsca dwa lata wcześniej. Nie przejście tego testu ochrony  może spowodować obniżenie kategorii lotniska i np. rejsy  do USA nie mogły by być wykonywane co spowodowałoby bardzo poważne konsekwencje finansowe dla lotniska. Władze PP Porty Lotnicze mając świadomość, że Konsalnet nie przejdzie tego testu, spowodowały więc jego przesunięcie na termin, w którym lotnisko ochraniała jeszcze Straż Ochrony Lotniska – tłumaczy w zawiadomieniu do prokuratury generalnej i NIK poseł Tomasz Kaczmarek.
Źródło: niezalezna.pl

Udostępnij


Wczytuję komentarze...

Za krytykowanie nowelizacji ustawy o IPN wzięli się... niemieccy naukowcy

/ ipn.gov.pl

Zrzeszenia Historyków i Historyczek Niemiec (VHD) uważa polską nowelizację ustawy o IPN, przewidującą kary za przypisywanie państwu polskiemu współodpowiedzialności za zbrodnie nazistowskie, za zagrożenie dla wolności naukowej - oświadczyła przewodnicząca związku.

Przedstawienie i ocena historii nie może być przedmiotem doktryny państwowej

- powiedziała dziś we Frankfurcie przewodnicząca zrzeszenia Eva Schlotheuber.

Schlotheuber obawia się, że ustawa doprowadzi do sterowania badań naukowych i pamięci. Jak powiedziała, stanowi ona poważną ingerencję oraz próbę ograniczenia kręgu krytycznych naukowców.

CZYTAJ TEŻ: Terlecki tłumaczy powody napięcia relacji z Izraelem. To, dlaczego ustawa o IPN była w szufladzie przez rok - zaskakuje

Ustawa wprowadza m.in. przepisy, zgodnie z którymi każdy, kto publicznie i wbrew faktom przypisuje polskiemu narodowi lub państwu polskiemu odpowiedzialność lub współodpowiedzialność za zbrodnie popełnione przez III Rzeszę Niemiecką lub inne zbrodnie przeciwko ludzkości, pokojowi i zbrodnie wojenne, będzie podlegał karze grzywny lub pozbawienia wolności do lat trzech. Nie dotyczy to jednak działalności naukowej czy artystycznej.

Ustawa wywołała krytykę ze strony Izraela, USA i Ukrainy. Prezydent Andrzej Duda podpisał ją 6 lutego i skierował w trybie kontroli następczej do Trybunału Konstytucyjnego, by ten zbadał, czy przepisy nie ograniczają w sposób nieuprawniony wolności słowa oraz kwestię tzw. określoności przepisów prawa.

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl