niezalezna.pl - strefa wolnego słowa
27 czerwca 2016

Na decyzję Watykanu ks. Lemański może czekać nawet 3 lata

Dodano: 14.08.2013 [21:00]
Na decyzję Watykanu ks. Lemański może czekać nawet 3 lata - niezalezna.pl
foto: Leonardo Barbosa/SXC
W mainstreamowych mediach jak bumerang powróciła sprawa ks. Wojciecha Lemańskiego, który zapowiedział, że złoży odwołanie do Stolicy Apostolskiej i liczy na uchylenie decyzji abp. Henryka Hosera o usunięciu go z urzędu proboszcza. W rozmowie z portalem niezalezna.pl ks. Tadeusz Cieślak SJ z Radia Watykańskiego podkreśla jednak, że "Kościół nie będzie tutaj działał tak, jak zagrają mu media".

- Kościół nie będzie tutaj działał tak, jak zagrają mu media, które potrzebują newsa z godziny na godzinę. Jeśli wpłynie taka sprawa, to zostanie podjęta. Potrzeba czasu na jej rozstrzygnięcie
- mówi portalowi niezalezna.pl ks. Tadeusz Cieślak SJ z Radia Watykańskiego.


Ks. Lemański w rozmowie z TVN24 powiedział, dziś że odwołanie do Stolicy Apostolskiej złoży "w najbliższym czasie. Były proboszcz z Jasienicy liczy na uchylenie przez Watykan decyzji abp. Henryka Hosera o usunięciu go z urzędu proboszcza parafii w Jasienicy. Ks. Lemański podkreślał, że nie zrobił nic, co nie byłoby przewidziane w praktyce Kościoła. Podkreślił, że "każdy, kto czuje się skrzywdzony jakimś dekretem, decyzją, ma prawo prosić przełożonego osoby, która taką decyzję podjęła, o zbadanie tej sprawy i ewentualnie jej uchylenie".

O to, kiedy realnie można można spodziewać się odpowiedzi Stolicy Apostolskiej, portal niezalezna zapytał ks. Tadeusza Cieślaka, jezuitę pracownika Radia Watykańskiego.

- Odwołanie jest traktowane jak każde inne pismo i trafia na odpowiednie biurko. Jeśli ma ono charakter odwołania sądowego to jego rozpatrzenie może trwać półtora roku, dwa czy trzy lata. Trzeba zaczekać na taką decyzję. To nie zostanie rozstrzygnięte w przeciągu najbliższych tygodni - tłumaczy ks. Tadeusz Cieślak SJ.

Należy podkreślić, że nie jest to pierwszy tego typu przypadek w dziejach Kościoła i zapewne nie ostatni, w rozmowie z portalem niezalezna.pl ks. Tadeusz Cieślak SJ z Radia Watykańskiego przyznaje, że pojawiało się już wielu kapłanów, którzy próbowali wypłynąć na sporze z własnym biskupem i przełożonymi i stawali się bohaterami mediów. W takich przypadkach jednak Kościół nie ulega presji mediów.

- W dziejach Kościoła takich spraw było wiele i nadal jest wiele. Księży buntowników, lanserów, celebrytów czy polityków, którzy próbują wypłynąć na opozycji względem własnego biskupa czy przełożonych i budować na tym własną pozycję – nie brakuje. To zależy czy chodzi o sprawy doktrynalne, którymi zajmują się odpowiednie administrację, inaczej jest gdy duchowny popada w konflikt z prawem itp. Kościół nie będzie tutaj działał tak, jak zagrają mu media, które potrzebują newsa z godziny na godzinę. Jeśli wpłynie taka sprawa, to zostanie podjęta. Potrzeba czasu na jej rozstrzygnięcie - podkreśla ks. Cieślak.
 
"Chcesz zabrać głos w ważnej sprawie? Chcesz podzielić się z nami swoją opinią, swoim zdaniem? Wyślij darmowy SMS o treści GPC na 8068 (0 PLN). Wasz głos jest dla nas cenny. Regulamin na www.gpcodziennie.pl/SMS"
POLECANE WIDEO
Opinie użytkowników
Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | www.gazetapolska.pl | www.panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl