niezalezna.pl - strefa wolnego słowa
01/11/2014
Piotr Łuczuk

​To przyczyna katastrofy samolotu?

Dodano: 10.07.2013 [07:05]
​To przyczyna katastrofy samolotu? - niezalezna.pl
foto: crowpilot/sxc.hu
Samolot południowokoreańskich linii lotniczych Asiana Airlines, który rozbił się w sobotę na lotnisku w San Francisco, uderzył w falochron i wtedy stracił statecznik - poinformował we wtorek amerykański urząd ds. bezpieczeństwa transportu (NTSB).
 
Na konferencji prasowej w Kalifornii przedstawiciele instytucji badającej wypadek nie wyjaśnili jednak, dlaczego Boeing 777-200 zbliżając się do pasa startowego leciał zbyt wolno i zbyt nisko.
 
NTSB nie wykluczył niczyjej pomyłki, jednak nakreślony przez urząd obraz katastrofy przedstawia niedoświadczoną załogę, która nie zareagowała wystarczająco szybko na ostrzeżenie, że samolot ma kłopoty. Nagrania dźwiękowe wykazały, że piloci próbowali skorygować prędkość i wysokość dopiero na kilka sekund przed silnym uderzeniem w falochron.

- Pilot siedzący za sterami w czasie lądowania był dopiero w połowie szkolenia i w San Francisco lądował po raz pierwszy w życiu. Obecny w kokpicie drugi pilot po raz pierwszy w życiu pełnił rolę instruktora - powiedziała Szefowa NTSB Deborah Hersman
 
Lecący z Seulu Boeing 777-200 kompanii Asiana Airlines z 291 pasażerami i 16 członkami załogi na pokładzie rozbił się w sobotę podczas lądowania w San Francisco. W katastrofie zginęły dwie osoby, a ponad 180 zostało rannych. 
Opinie użytkowników
Forum jest miejscem wymiany opinii użytkowników, myśli, informacji, komentarzy, nawiązywania kontaktów i rodzenia się inicjatyw. Dlatego eliminowane będą wszelkie wpisy wielokrotne, zawierające wulgarne słowa i wyrażenia, groźby karalne, obrzucanie się obelgami, obrażanie forumowiczów, członków redakcji i innych osób. Bezwzględnie będziemy zwalczali trollowanie, wszczynanie awantur i prowokowanie. Jeśli czyjaś opinia nie została dopuszczona, to znaczy, że zaliczona została do jednej z wymienionych kategorii. Uwagi i reklamacje kierowane do nas należy kierować na adres: straznik(at)niezalezna.pl Jednocześnie podkreślamy, iż rozumiemy, że nasze środowisko chce mieć miejsce odreagowywania wielu lat poniżania i ciągłej nagonki na nas przez obóz "miłości", ale nie upoważnia to do stosowania wulgarnego języka. Dopuszczalna jest natomiast nawet najostrzejsza krytyka, ale bez wycieczek osobistych. Komunikaty ukazujące się na blogu Morusa są rozwinięciem niniejszego regulaminu.

Brak wyszkolenia jest równy. W Polsce i USA kończy się tak samo.
Katastrofą! Pewne fakty są nie do przejścia.

No to jak jeszcze wyjaśnią skąd się wzięły dwa źródła ognia wewnątrz samolotu to będziemy wiedzieli wszystko. Obejrzyjcie zdjęcia pożaru kadłuba w początkowej fazie.

Proszę zwrócić uwagę, że oprócz odpadniętego ogona, głównym źródłem zniszczenia samolotu był niewyjasniony pożar w części pasażerskiej, który wybuchł dopiero po opuszczeniu samolotu przez wszystkich.

Kiedy słychać natychmiastowe zapewnienia o braku udziału terrorystów i winie pilotów, warto mieć wątpliwości :>

Przypomnę również, że pierwsze doniesienia mówiły o sygnalizowaniu przez pilotów pewnych kłopotów, a także zwrócę uwagę na fakt, który jakoś umknął: samolot wylądował nie na tym pasie, co powinien. Tak nie wygląda standardowa procedura lądowania.

Także fakt, że zaraz po katastrofie nastąpiła całkowita blokada informacji również nie przydaje tej katastrofie transparentności. Wręcz przeciwnie.

Ten wypadek jest najlepszym eksperymentalnym dowodem jak się zachowuje kadłub takiego samolotu po walnięciu o betonowy masyw falochronu i potem o masyw tysiąckrotnie większy bo betonowej powierzchni lądowiska.
Jest w całości a z dwustu osób 2 (dwie) giną! Jedyna dziura to po pożarze już po ewakuacji wszystkich pasażerów.

W smoleńsku były nieporównywalnie łagodniejsze warunki do wyhamowania w gliniastej glebie i ewentualnym wytracaniu pędu przy zaczepianiu o krzaki tam porastające. Bardziej idealnego bezpiecznego wyhamowania powypadkowego kadłuba trudno sobie wyobrazić.

Lepszego dowodu nie można dostać w ręce i umysły (tych co takowe mają oczywiście).
Ten kto zaprzecza zamachowi smoleńskiemu to przestępca albo bezmózgowiec.
Innej obcji nie ma!

lepszego dowodu? zaliczenie plaskiego terenu po ktorym samolot sie slizga jest lepszym warunkiem fizycznym niz ladowanie plecami w lesie gdzie samolot sie rozpada przy kazdej nierownosci?
kiepsko u was z inteligencja...i chcecie rzadzic krajem...

bo gdy się szkoli któregoś z pilotów - to powinna być trzecia osoba - właśnie instruktor.
II pilot, który ma swoje obowiązki - nie może pełnić roli II pilota i instruktora. Czegoś bowiem nie zrobi dobrze.

Tu jest ewidentna sprawa. Biały dzień, piękna pogoda, wszystko widać doskonale.

Z tego co widac na lotnisku,- to samolot jest cyly i sie nie rozbil!

samolot ma sofit wypalony, widac 3 wielkie dziory, gdzie brzegi tych dzior sa

wgniecione do srodka, to wynik dzialania osob trzecich z zewnatrz!

Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | www.gazetapolska.pl | www.panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl