Wipler już w maju miał gotowy plan odejścia z PiS-u. Poznaj plany posła

Patryk Luboń/Gazeta Polska

Wbrew temu, co mówi Przemysław Wipler, poseł miał opracowany plan działania po wyjściu z PiS już w połowie maja. Z kolei nam polityk mówi, że decyzję podjął kilka dni przed ogłoszeniem odejścia z partii. Portal niezalezna.pl dotarł do bardzo szczegółowo rozrysowanej strategii nowej inicjatywy posła.

3 czerwca poseł Przemysław Wipler ogłosił, że opuszcza partię Prawo i Sprawiedliwość oraz klub parlamentarny tej partii. Pytany przez nas o to, kiedy podjął decyzję, mówi, że zrobił to „kilka dni przed jej ogłoszeniem”, a o spotkanie z prezesem Jarosławem Kaczyńskim w tej sprawie zwrócił się „przed wyjazdem na weekend w Boże Ciało” (30 maja).

Nie zgadza się to z informacjami, do których dotarła niezalezna.pl. Jak ustalił portal, Wipler nie tylko podjął decyzję dużo wcześniej, ale już 13 maja w siedzibie Fundacji Republikańskiej opracował bardzo szczegółowy program działania, przyszłe polityczne sojusze i „wyjście na niezależność” przyszłej partii politycznej. Plan zakłada trzy etapy działania, w kolejnym jest ścisła współpraca z Jarosławem Gowinem, prezydentem Wrocławia Rafałem Dutkiewiczem oraz liderem Platformy Oburzonych Pawłem Kukizem. – Wipler od dłuższego czasu chodził za Gowinem i prosił go niemalże o założenie partii, aż zniecierpliwiony sam postanowił działać – mówi nam pragnąca zachować anonimowość osoba z otoczenia Gowina. 

Spotkanie organizacyjne współpracowników Wiplera z przyszłym liderem odbyło się w sali konferencyjnej Fundacji Republikańskiej. Zebrani nie ukrywali, że przygotowują się nie tylko do tworzenia stowarzyszenia „Republikanie”, pozyskiwania elektoratu, ale i w końcowym etapie - partii. Plan rozpisany został na zwykłej tablicy magnetycznej.

W świetle tych informacji twierdzenie Przemysława Wiplera, że decyzję podjął w końcu maja, a największy wpływ na decyzję posła miało głosowanie nad proponowanym przez PiS Narodowym Programem Zatrudnienia, traci rację bytu. W mediach Wipler wielokrotnie powtarzał, że głównym motorem decyzyjnym, który go doprowadził do wystąpienia z partii, był właśnie ten projekt, który on odrzuca jako „zbyt socjalny”. Głosowanie jednak odbyło się 25 maja, a polityk program działania miał już gotowy kilka tygodni wcześniej.

Co zawiera plan Wiplera? Praca wyznaczonego „adiutanta”, aktywność „w terenie”, promocja w mediach i Internecie oraz wsparcie znanych autorytetów centro-prawicowych. Na tym były poseł PiS chce oprzeć swoje działania w pierwszym etapie. W drugim rozpisana została szeroka współpraca polityczna ze znanymi politykami od Jarosława Gowina do Janusza Korwina-Mikke.


fot.: mat. red.

Na liście osób, które w planie Wiplera miały go wesprzeć, znalazły się nazwiska m. in. profesor Jadwigi Staniszkis i Anny Streżyńskiej. Scenariusz posła opisany na tablicy ponad trzy tygodnie – jak możemy zaobserwować – się sprawdził. Prof. Staniszkis udzieliła już kilka wywiadów, w których zdecydowanie wsparła kroki podjęte przez Wiplera, a Anna Streżyńska, mimo iż była członkiem proponowanego przez PiS rządu technicznego prof. Glińskiego, w czwartek zajęła stanowisko wiceprezesa w Fundacji Republikańskiej.


fot.: mat. red.

By uzyskać odpowiedni rozgłos w mediach, Wipler przygotował trzy główne działania w stosunku do dziennikarzy. Pod hasłem „Media” pojawiają się odpowiednio następujące podpunkty: „Kontakt”, „spinowanie”, „wyłapywanie”. Aktywność w Internecie rozdzielono na: „społeczność”, „memy”, interakcje z elektoratem", akcja "kup ustawę". We wszystkich działaniach miało pomóc również „kreowanie tematów/eventów" oraz "direct mailing”. Opiekę nad przedsięwzięciem Przemysław Wipler powierzył Fundacji Republikańskiej.

Drugi etap Wipler zatytułował „GOWIN”. W zamyśle autora, opierać się ma na konkretnych nazwiskach polityków i partii, które również zostały rozpisane. Cytujemy je w kolejności: Gowin, Dutkiewicz, KNP [Kongres Nowej Prawicy], Kukiz, Duda, SP [Solidarna Polska].

Ostatni, trzeci omawiany etap podpisano „INDP.” (po angielsku independence znaczy niezależność). Wtedy uczestnicy rozpoczęli dyskusję o możliwych sojuszach, koalicjach i sojusznikach przyszłej partii Wiplera.
 
Źródło: niezalezna.pl

Udostępnij


Wczytuję komentarze...

Szef American Jewish Committee o antypolskim filmie: Jest błędny. To dolewanie oliwy do ognia

/ pixabay.com/CC0/RJA1988

David Harris, dyrektor generalny American Jewish Committee – organizacji zajmującej się obroną Żydów poza granicami USA - ostro skrytykował skandaliczne wideo o "polskim Holokauście" opublikowane na YouTube przez Fundację Rodziny Rudermanów.

- Przedstawiliśmy wystarczająco jasno przyczyny, dla których sprzeciwiamy się nowej legislacji

 - powiedział Harris, odnosząc się do nowelizacji polskiej ustawy o IPN.

- To powiedziawszy, uważam, że klip wideo, który właśnie obejrzałem, daje powody do zmartwień i jest błędny. Jakiekolwiek intencje przyświecały jego twórcom, jedyne, co wnosi to wideo, to pogorszenie i tak złej sytuacji poprzez generalizujące i niestosowne oskarżanie Polski o prowadzenie "Holokaustu" wobec ludności żydowskiej w czasie wojny i wezwanie Stanów Zjednoczonych do zerwania stosunków z tym krajem Europy Środkowej i naszym sojusznikiem w NATO

 - powiedział David Harris.

- Stawiajmy jasno sprawy i zachowajmy trzeźwość myślenia

 - zaapelował Harris, który sam jest dzieckiem ocalałych z Szoah.

- Był Holokaust, który został wymyślony, zorganizowany od strony operacyjnej i który był prowadzony przez nazistowskie Niemcy. To właśnie Trzecia Rzesza sformułowała plany odnośnie "ostatecznego rozwiązania" kwestii żydowskiej. Nic z tych rzeczy nie jest oczywiste w klipie wideo, o którym mowa. Tak, bez wątpienia, byli tacy Europejczycy, w tym – także Polacy, którzy powodowani różnymi pobudkami, począwszy od nienawiści do Żydów po oportunizm czy pazerność popełniali przestępstwa wobec ludności żydowskiej. Ale byli też jeszcze inni, którzy starali się ratować Żydów i ostrzec świat o realizowanym przez nazistów planie zagłady

 - zaznaczył w swej wypowiedzi Harris.

Dodał też, że wideo opublikowane na youtube jest jednostronne – w przeciwieństwie do historii, która - jak zaznaczył Harris - "zawsze jest złożona i wielopłaszczyznowa".

Klip o polskim Holokauście "jest dolewaniem oliwy do niebezpiecznego ognia, co powinno być ostatnią rzeczą, na jaką powinni pozwalać sobie ludzie zaangażowani w poszukiwanie wyjścia z obecnej sytuacji i patrzący w przyszłość" - wskazał.

W swym oświadczeniu dyrektor generalny AJC przypomniał, że American Jewish Committee otworzył przed rokiem swe biuro w Warszawie w dowód uznania dla roli Polski w umacnianiu kontaktów i budowie większego zrozumienia między narodami Europy Środkowej, Stanami Zjednoczonymi i ludnością żydowską, jaką Polska odgrywa od lat 80. Na jego czele stoi Agnieszka Markiewicz, dyrektor ACJ na kraje Europy Środkowej.

American Jewish Committee (ACJ) został założony w 1906 roku w reakcji na pogromy Żydów w Rosji. Stawia sobie za cele wspieranie i obronę Żydów poza USA. Działa także na rzecz pogłębienia stosunków między amerykańskimi wspólnotami żydowskimi a Izraelem. Główna siedziba ACJ znajduje się w Nowym Jorku.

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl