Informację o zatrzymaniu rzekomych szpiegów przekazał publicznie gen. Walerij Jewniewicz. Ten były dowódca grupy operacyjnej wojsk rosyjskich w Naddniestrzu jest obecnie asystentem ministra obrony Rosji Siergieja Szojgu, typowanego na jednego z następców Władimira Putina. Informacja została natychmiast zdementowana. „Nie było żadnego zatrzymania szpiegów” – oświadczył na portalu społecznościowym Twitter rzecznik MSZ Marcin Bosacki.
Sytuacja wpisuje się także w szereg zdarzeń o podobnym mianowniku. Dwa dni temu Władimir Putin polecił Federalnej Służbie Bezpieczeństwa, by zawarła porozumienie o współpracy z polską Służbą Kontrwywiadu Wojskowego. Tydzień temu podobne porozumienie zawarto między Rosją a Wielką Brytanią. Także Barack Obama porozumiał się właśnie z Władimirem Putinem „ws. intensyfikacji współpracy w sferze służb specjalnych”. Kilka dni temu FSB zatrzymało rzekomego amerykańskiego szpiega.
– Rząd musi natychmiast wyjaśnić, jak doszło do skandalicznej umowy uzależniającej SKW od służb rosyjskich – mówi Antoni Macierewicz, twórca SKW.
Zdaniem ekspertów ds. służb ten zabieg idealnie wpisuje się w strategię pogłębiania chaosu w regionie.
Więcej w dzisiejszej "Gazecie Polskiej Codziennie"