niezalezna.pl - strefa wolnego słowa
26/11/2014
Piotr Łuczuk

Cud Jana Pawła II

Dodano: 22.04.2013 [17:00]
Cud Jana Pawła II   - niezalezna.pl
foto: bigpicture.ru
Komisja lekarzy, powołana przez watykańską Kongregację Spraw Kanonizacyjnych, zaaprobowała cud uzdrowienia za wstawiennictwem Jana Pawła II - poinformował włoski tygodnik katolicki "Credere”.
 
Informacji o tym ważnym kroku na drodze do kanonizacji polskiego papieża nie potwierdza kongregacja, która milczy na temat trwającego tam procesu oraz analizowanego przypadku uzdrowienia, niewyjaśnionego z medycznego punktu widzenia, który został wybrany.
 
Aprobata komisja lekarzy oznaczałaby zakończenie pierwszego, trudnego etapu prac nad cudem w Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych. W następnej kolejności zebrana dokumentacja medyczna będzie przedmiotem głosowania w komisji teologów, a następnie - kardynałów. Ostateczna decyzja o ogłoszeniu Jana Pawła II świętym będzie należeć do papieża Franciszka.
 
Watykanista Saverio Gaeta, który na łamach najnowszego numeru "Credere" podał tę wiadomość, podkreślił zarazem, że nie wiadomo, o jaki przypadek uzdrowienia chodzi.
 
Według pisma kanonizacja Jana Pawła II możliwa jest pod koniec trwającego obecnie Roku Wiary, ogłoszonego przez Benedykta XVI. Najbardziej możliwa wydaje się data 20 października, czyli cztery dni po 35. rocznicy wyboru papieża Polaka i na dwa dni przed jego wspomnieniem liturgicznym, ustanowionym po beatyfikacji w 2011 roku.
 
Opinie użytkowników
Forum jest miejscem wymiany opinii użytkowników, myśli, informacji, komentarzy, nawiązywania kontaktów i rodzenia się inicjatyw. Dlatego eliminowane będą wszelkie wpisy wielokrotne, zawierające wulgarne słowa i wyrażenia, groźby karalne, obrzucanie się obelgami, obrażanie forumowiczów, członków redakcji i innych osób. Bezwzględnie będziemy zwalczali trollowanie, wszczynanie awantur i prowokowanie. Jeśli czyjaś opinia nie została dopuszczona, to znaczy, że zaliczona została do jednej z wymienionych kategorii. Uwagi i reklamacje kierowane do nas należy kierować na adres: straznik(at)niezalezna.pl Jednocześnie podkreślamy, iż rozumiemy, że nasze środowisko chce mieć miejsce odreagowywania wielu lat poniżania i ciągłej nagonki na nas przez obóz "miłości", ale nie upoważnia to do stosowania wulgarnego języka. Dopuszczalna jest natomiast nawet najostrzejsza krytyka, ale bez wycieczek osobistych. Komunikaty ukazujące się na blogu Morusa są rozwinięciem niniejszego regulaminu.

Wkrótce w Ojczyźnie jego, którą opuścił
Nastały dni poniewierki i hańby.
Synowie nienawiści w generalskich mundurach
Usiłowali zabić nadzieję i uwięzili ducha odnowy,
A z nim wielu tych, którym go zwiastował.
Znów zło zmagało się z dobrem, napisano bowiem,
Że tak będzie aż do skończenia świata.

A kiedy zabito jego brata Jerzego, którego kochał
I związanego wrzucono do Wisły
Płakał nad tą śmiercią i nad bólem jego matki;
Wiedział jednak, że oczyszczenie ludzkich grzechów
Wymaga ofiary, bo sam poznał jej sens.
A ślady zbrodni, podobnie jak w jego przypadku
Prowadziły w tym samym kierunku.

Wiodłeś go więc Panie droga wyboistą i trudną
Pośród człowieczego udręczenia i znoju.
Niósł na ramionach bagaż ludzkich zmartwień,
A gdy mu ciężar doskwierał, zatapiał się w modlitwie
W rozmowie z Tobą i wtedy odczuwał samotność
I tęsknił za górami, za Polską,
Za świerkiem i sosną, co rosły na grani.

Po latach ziemskiego wędrowania
Gdy strudzony był wielce mozolną pracą,
Gdy już wykonał wszysko, co mu przykazałeś
Naznaczony chorobą i wiekiem, doznawszy
Miłości i zdrady ukazał się nam po raz ostatni.

Wtedy zobaczyliśmy go spełnionego aż do granic
Człowieczeństwa, do granic ludzkiego cierpienia
W jego w gasnącym obliczu
Było odbicie konającego Chrystusa.

Więc należało wtedy zawołać głosem wielkim:
„Ekce homo - Oto czlowiek” ale nikt nie wołał.
I on sam nic już nie wyrzekł, bo zabrałeś go Panie
Do Domu Twojego, gdzie jest mieszkań wiele.

***
I oto roztrwoniliśmy wszystko co nam zostawił
Podcięliśmy gałęzie i korzenie naszego Drzewa,
Tego trwania przy Ojcach naszych.
Rozsypują się fundamenty naszego Domu
O który tak się troszczył
Murszeją storopy i więźby
A kłamstwo jest na ustach wielu naszych braci
Bo zamienili „być” na „mieć”
I serca stwardniały im w piersiach

***
Czy widzisz to wszystko?
Karolu z Wadowic i z Nieba...

Antek Boryna

możliwość słuchania Go, patrzenia... jeździłam za Nim wszędzie...
miałam wrażenie, że z Nikim tak dobrze się nie rozumiem jak z Nim.
Polonista, filozof... humanista i jednocześnie prosty Człowiek... przyciągał tłumy - magnetyzował spojrzeniem, łatwo nawiązywał kontakt i miał w tym upodobanie, przyjemność :)
zawsze czekałam na zakończenie tych spotkań, żeby dodał coś od siebie... gdy chwila się przeciągała i trwała w nieskończoność zaczynałam się wiercić i zachęcać Go do zwierzeń, aluzji :) wyciągałam rękę w górę ponad tłum, patrzyłam w Jego oczy z uśmiechem... bardzo szybko się odwzajemniał... ;)
to był moment - zapalały się iskierki w Jego oczach i już można było liczyć na ciętą ripostę, wspomnienia, nawiązania do Jego życia, żart... Mistrz prowadzenia dialogu z tłumem... naturalny u Niego sposób wysławiania się, stosowania zwrotów, przenośni, porównań...
Księga Jego życia dla mnie się nigdy nie zamknęła....

Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | www.gazetapolska.pl | www.panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl