Ustawa o „bratniej pomocy” do poprawy!

Tomasz Adamowicz / Gazeta Polska

Wojciech Mucha

Dziennikarz, reporter i publicysta mediów związanych ze Strefą Wolnego Słowa (od 2011 r.).

Kontakt z autorem

MSW wycofuje się z kontrowersyjnego projektu o "bratniej pomocy". - Konieczne jest dokonanie ponownego przeglądu projektu ustawy  – informuje Ministerstwo Spraw Wewnętrznych. Ministerstwo zwróciło się do sejmowej Podkomisji nadzwyczajnej o dalsze procedowanie projektu ustawy o udziale zagranicznych funkcjonariuszy we wspólnych operacjach na terytorium Polski.

Przypomnijmy, że chodzi ustawę, która w najczarniejszym scenariuszu przewiduje że na wniosek Rady Ministrów mogą obcy funkcjonariusze mogą w Polsce zostać  nawet bezterminowo.

Dotyczy to sytuacji, w których Rzeczpospolita Polska będzie potrzebować międzynarodowej pomocy w postaci interwencji odpowiednich służb, w przypadkach ochrony porządku i bezpieczeństwa publicznego, zapobiegania przestępczości, w trakcie zgromadzeń, imprez masowych, klęsk żywiołowych, katastrof oraz innych poważnych zdarzeń." W teorii ustawa ma dopasować polskie przepisy do prawa unijnego. Dokument pełen jest jednak nieścisłych, dających szerokie pole do interpretacji zapisów.

Po m.in artykułach w „Codziennej” Ministerstwo postanowiło przyjrzeć się kontrowersyjnej ustawie. W odpowiedzi przesłanej naszym reporterom zapewnia, „że wszystkie uwagi i wątpliwości, które pojawiły się na tym etapie prac nad projektem ustawy, będą szczegółowo analizowane w celu wypracowania optymalnych rozwiązań”

- Wszystkie uwagi dotyczące projektu będą gruntownie analizowane. Zapisy projektu ustawy zostaną doprecyzowane, tak aby nie budziły żadnych wątpliwości mogących sugerować o jakichkolwiek zagrożeniach dotyczących bezpieczeństwa kraju – czytamy w odpowiedzi Ministerstwa.

Ministerstwo Spraw Wewnętrznych podkreśla, że celem projektowanej ustawy nie jest i nigdy nie było stworzenie podstaw do niekontrolowanych działań podejmowanych przez funkcjonariuszy innych państw na terytorium RP.

Najbardziej oprotestowywanymi pojęciami pojawiającym się w projekcie ustawy są „bezpieczeństwo publiczne” oraz „porządek publiczny”, w obliczu zagrożenia których mogłoby dojść do zewnętrznej interwencji. Są one tak niejasne, że można określić nimi praktycznie dowolne zdarzenie.

Kontrowersyjny projekt ustawy przewiduje różne poziomy decyzyjności o „pomocy” międzynarodowych służb. Odbywać się ona ma na wniosek komendanta głównego policji, straży granicznej, pożarnej lub szefa ABW, jeśli okres pobytu zagranicznych służb nie przekracza 90 dni, a ich liczba 200 osób. Projekt zakłada że powyżej tego czasu kierują oni wniosek do ministra spraw wewnętrznych. Przypadkiem, który budzi największe kontrowersje jest ten, gdy chodzi o długotrwały pobyt funkcjonariuszy spoza UE i strefy Schoengen (np. Rosji lub USA). Wtedy taką decyzje podejmuje Rada Ministrów.

Ustawa zakłada, że w uzasadnionych przypadkach można nawet odstąpić o przeprowadzenia szkolenia i zastąpić je wyciągiem z przepisów prawnych. Zagraniczni „goście” mogliby korzystać z ochrony prawnej przewidzianej dla funkcjonariuszy publicznych, mieliby dostęp do baz danych spraw, którymi się zajmują i korzystać ze swojego uzbrojenia.
Źródło: niezalezna.pl

Udostępnij


Wczytuję komentarze...

Szef MON rozmawiał z doradcą Trumpa. Poruszono temat zwiększenia liczby żołnierzy USA w Polsce

/ mon.gov.pl

Z doradcą prezydenta Donalda Trumpa ds. bezpieczeństwa Johnem Boltonem rozmawialiśmy m.in. o liczniejszej obecności wojsk amerykańskich w Polsce - powiedział szef MON Mariusz Błaszczak przebywający z wizytą w Waszyngtonie. Jak dodał, Bolton na propozycję zareagował "bardzo poważnie".

Podczas konferencji prasowej po spotkaniu Błaszczak podkreślił, że było to jedno z pierwszych spotkań doradcy prezydenta Trumpa z przedstawicielami państw sojuszniczych. "Czuję się wyróżniony. Sam fakt, że spotkanie trwało dłużej niż było przewidziane, tez jest dla mnie powodem do satysfakcji i może być powodem do satysfakcji dla nas wszystkich, dla Polski" - ocenił.

Pytany o reakcję doradcy prezydenta USA na sugestie zwiększenia liczby amerykańskich żołnierzy na terytorium Polski, szef MON podkreślił, że Bolton zareagował "bardzo poważnie".

- Oczywiście, był informowany o tej propozycji, ja też jestem w kontakcie ze współpracownikami, z urzędnikami

 – mówił minister. "Ja jestem dobrej myśli" - dodał Błaszczak.

Szef MON poinformował, że rozmawiał z Boltonem również na temat "nowoczesnego sprzętu wojskowego, który jest kupowany przez Polskę".

- Mówiłem o umowie podpisanej, na mocy której kupujemy baterie Patriot, mówiłem o negocjacjach, które dotyczą drugiej fazy tego programu, mówiłem o nowoczesnych systemach dowodzenia

 - relacjonował minister.

Błaszczak dodał, że rozmowa dotyczyła także zmian, które są wprowadzane w ramach NATO.

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl