Polska walczy o papierosy

Darko Skender

  

Resort zdrowia zapewnił, że Polska nie poprze projektu unijnej dyrektywy tytoniowej, zakazującej  produkcji papierosów mentolowych i papierosów cienkich typu slim.

Rzecznik ministra zdrowia oświadczył, że „rząd nie implementuje tzw. dyrektywy tytoniowej Unii Europejskiej”, a wicepremier Janusz Piechociński stwierdził, że unijne prawo zagraża miejscom pracy w branży tytoniowej w Polsce. Piechociński zapewnił, że polska opinia publiczna nie jest zainteresowana promowaniem palenia tytoniu i trzeba informować o jego szkodliwości, ale cienkie papierosy (tzw. slimy) - to polska specjalność i konsument powinien mieć wolność wyboru. Wicepremier dodał, że Komisja Europejska nie rozważyła wszystkich za i przeciw, uderza tylko w producenta, którego fabryka znajduje się w Polsce. Piechociński stwierdził, że w takich sprawach rząd powinien walczyć bardzo stanowczo o nasz interes.

-  Polska nie wprowadzi zakazu produkcji papierosów mentolowych i papierosów cienkich typu slim. Decyzja została podjęta po konsultacji i sugestiach wszystkich środowisk zainteresowanych przemysłem tytoniowym w kraju z uwzględnieniem skutków i konsekwencji gospodarczych oraz zdrowotnych – poinformował rzecznik ministra zdrowia.

3 stycznia Polska otrzymała z instytucji unijnych projekt dyrektywy tytoniowej, który przewiduje m.in. zakaz sprzedaży w UE papierosów smakowych, np. mentolowych, oraz tzw. slimów. Resort zdrowia został zobowiązany do przygotowania projektu stanowiska rządu w tej sprawie, po uwzględnieniu opinii ministerstw: rolnictwa, finansów i gospodarki. Projekt w środę był rozpatrywany przez Komitet do spraw europejskich MSZ.

- To działanie jest wymierzone w nasze interesy, naszych producentów tytoniu, inwestora, który zainwestował duże pieniądze w fabrykę. Mamy świadomość, że niesie to zagrożenie dla miejsc pracy, dla dochodów budżetowych – stwierdził wicepremier, minister gospodarki Janusz Piechociński.
Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl,PAP


Wczytuję komentarze...

Zarzuty za okradanie grobów

/ Elroy Serrao/https://creativecommons.org/ licenses/by-sa/2.0/

  

Sześć kolejnych zarzutów postawiła Prokuratura Okręgowa w Gdańsku 54-letniemu Dariuszowi R. podejrzanemu o bezczeszczenie i usiłowanie bądź okradanie grobów. W sumie mężczyźnie zarzucono dokonanie 14 takich czynów; w chwili ich popełnienia był on niepoczytalny.

O postawieniu 54-latkowi kolejnych zarzutów poinformowała Grażyna Wawryniuk, rzecznik prasowa Prokuratury Okręgowej w Gdańsku, która prowadzi postępowanie w sprawie znieważenia miejsc pochówku oraz kradzieży szczątków ludzkich przez R.

Rzecznik wyjaśniła, że pięć zarzutów dotyczy znieważenia miejsc pochówku poprzez "rozbicie płyt grobowców, a następnie ograbienie grobów ze zwłok". Do czynów tych miało dojść pomiędzy styczniem 2015, a listopadem 2016 roku na cmentarzach w Gdańsku, Gdyni, Rumii, Lęborku oraz Olsztynie. Szósty zarzut dotyczy usiłowania ograbienia grobu, które miało mieć miejsce w maju 2005 roku na cmentarzu komunalnym w Gdańsku.

Wawryniuk poinformowała, że uzupełnienie zarzutów to efekt uzyskania przez prokuraturę nowych dowodów, w tym wyników badań DNA ludzkich szczątków, które w listopadzie ub.r. odnaleziono zakopane w lesie.

Rzecznik poinformowała, że kolejnych sześć zarzutów 54-latkowi postawiono we wtorek. Mężczyzna nie przyznał się do popełnienia zarzuconych mu czynów i odmówił złożenia wyjaśnień.

W sumie Dariuszowi R. zarzucono popełnienie 14 czynów dotyczących znieważenia miejsc pochówku oraz usiłowania lub ograbienia mogił ze zwłok. Grozi za to do 8 lat więzienia. Od listopada ub.r., kiedy został zatrzymany przez policję, podejrzany przebywa w areszcie.

Wiadomo już, że po zakończeniu śledztwa w tej sprawie prokuratura najprawdopodobniej je umorzy, a tym samym sprawca nie odpowie za swoje czyny. Stanie się tak, ponieważ - według wydanej w sierpniu br. opinii biegłych psychiatrów - w chwili popełniania czynów R. był niepoczytalny.

Z dotychczasowych ustaleń śledztwa wynika, że 54-latek niszczył, a potem także okradał groby. Zabrane szczątki zakopywał w lasach w Gdańsku. W listopadzie 2017 r. policja znalazła dziewięć worków ze szczątkami i tabliczkami nagrobnymi, wskazujące na to, że pochodziły z mogił na cmentarzach z województwa pomorskiego i warmińsko-mazurskiego.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl