Żegnamy Jadwigę Kaczyńską

wikipedia.pl

mn

Kontakt z autorem

- Miała dwie wielkie miłości: Polskę i swoich synów - powiedział Tomasz Sakiewicz, składając kondolencje w imieniu Strefy Wolnego Słowa Jarosławowi Kaczyńskiemu.

- Historia kiedyś doceni jej udział i wpływ na to, co było w Polsce, na zapleczu wielkiej polityki ale jednocześnie, też w tym takim zapleczu rodzinnym, kiedy się liczy wsparcie dla osób, które muszą pokonywać trudy nie do zniesienia - mówi redaktor naczelny "Gazety Polskiej".

- Dzisiaj przede wszystkim wielką stratę poniósł Jarosław. I myślę, że trzeba być z nim. Składamy mu serdeczne kondolencje w imieniu całej redakcji - powiedział Tomasz Sakiewicz.



ŚP. JADWIGĘ KACZYŃSKĄ WSPOMINAJĄ:

Barbara Winklowa (przyjaciółka)
Z Jadwigą poznałyśmy się na studiach polonistycznych. Pracowałyśmy też później razem w Instytucie Badań Literackich PAN w zespole dokumentacji literatury współczesnej. Miałyśmy dzieci w tym samym wieku. Mój ojciec mieszkał na Żoliborzu, dlatego widywaliśmy się na wspólnych spacerach. Właśnie niedawno przeglądałam wspólne zdjęcia z tamtego czasu, których z Jadwigą mamy wiele.  Mimo dość długotrwałej choroby śmierć Jadwigi jest dla nas bardzo wielkim zaskoczeniem. Była to niezwykła koleżanka i wspaniały człowiek. Była zawsze oddana temu, co robi. Miała w sobie pasję. Była zawsze oddana temu, co robi. Przez  parę lat pracowała w szkole. Przyjaźnie ze szkoły były tak widoczne. Uczniowie ze szkoły nawet po wielu latach pozdrawiali swoją panią profesor, gdy ją spotykali na ulicy. Przystawali, prosili o rozmowę i wypytywali o różne sprawy. Była znawcą literatury. Wiele czytała. Była zawsze gotowa do pomocy innym. Gdy moje dzieci zdawały maturę i studiowały, była na wyciągnięcie ręki, chętna by im pomóc.

Jan Tomaszewski (siostrzeniec)
Wiadomość o śmierci cioci zastała mnie w drodze do szpitala. Udałem się tam zaraz po odebraniu wiadomości, że jej stan się pogorszył. Ciocia była wspaniałą i piękną kobietą. Osobą o złotym sercu i pięknym charakterze. Bardzo dzielną kobietą. Wytrzymywała to wszystko, co działo się wokół Jarosława i Lecha, gdy on jeszcze żył. Jak wiadomo, całej rodzinie nie szczędzono bolesnych uderzeń. Wytrzymywała wszystkie te ciosy.
Ciocia Jadwiga, jak cała nasza rodzina, wyrosła w tradycji patriotycznej sięgającej jeszcze z Powstania Styczniowego. W momencie wybuchu II wojny światowej była bardzo młodą osobą. Działała w Szarych Szeregach, później opiekowała się rannymi jako sanitariuszka.
Później pracując w IBL PAN, zajmowała się wychowywaniem Jarka, Lecha i mogę powiedzieć, że również mnie. Opiekowała się mną, poświęcała mi wiele czasu. Pomagała mi bardzo wiele w szkole. Wiele jej zawdzięczam i wiele się od niej nauczyłem. Ciocia, Jarek, Leszek i ja byliśmy jak jedna wielka rodzina. Trzymaliśmy razem bardzo mocno. Do tej pory się trzymamy. Teraz jednak jest już nas tylko troje. Jarek, Marta i ja. Śmierć cioci Jadwigi to bardzo mocny cios w naszą rodzinę. Odszedł jeden z najwspanialszych ludzi, jakich znałem.


Maria Kotowska-Kachel (przyjaciółka)
Jest mi bardzo trudno i smutno o tym mówić. To była moja przyjaciółka. Przyjaźniłyśmy się od początków mojej pracy w IBL, gdzie trafiłam po studiach. Pani Jadwiga była ode mnie starsza, trochę mi matkowała. Siedziałyśmy przy tym samym biurku, pracowałyśmy nad tymi samymi przedsięwzięciami. Wtedy był to "Słownik pseudonimów pisarzy polskich". Praca była żmudna, wymagająca pewnego skupienia. Ale też co jakiś czas przerywałyśmy ją i rozmawiałyśmy na tematy prywatne bądź związane z literaturą. Miałyśmy podobne upodobania literackie, czytałyśmy te same książki. Była to głównie klasyka literatury angielskiej. Myślę, że bardzo lubiłyśmy się. Ta przyjaźń przetrwała do ostatnich dni życia Pani Jadwigi. Przy każdym spotkaniu z nią miałam odczucie że rozmawiam z kimś bardzo mi bliskim.  To była bardzo serdeczna i ciepła osoba. Zainteresowana światem drugiego człowieka. Sama częstokroć tego na sobie doświadczyłam. Gdy miałam trudne momenty w życiu, zawsze wiedziałam, że jest tym zainteresowana, gotowa do niesienia pewnych trudów ze mną. Mam same dobre i serdeczne uczucia co do niej. Uczucia, że miałam kontakt z bardzo życzliwym ludziom i serdecznym człowiekiem.

Kondolencje w imieniu Strefy Wolnego Słowa składa red. nacz. Gazety Polskiej Tomasz Sakiewicz 



Źródło: niezalezna.pl

Udostępnij

Wczytuję komentarze...
Najnowsze
Tajemnicza śmierć w Grecji. Nie żyje…

Tajemnicza śmierć w Grecji. Nie żyje…

Nowa instrukcja o relikwiach

Nowa instrukcja o relikwiach

Przemycali alkohol i tytoń bez akcyzy.…

Przemycali alkohol i tytoń bez akcyzy.…

Prezes PiS pomodlił się nad grobem Lecha i…

Prezes PiS pomodlił się nad grobem Lecha i…

Samolot zniknął z radarów. Trwają…

Samolot zniknął z radarów. Trwają…

Tajemnicza śmierć w Grecji. Nie żyje ochroniarz premiera

/ janmarcust; pixabay.com / Creative Commons CC0

Martwy w swoim domu w Atenach został znaleziony wysoki rangą oficer greckiej policji. Mężczyzna służył kiedyś w ochronie byłego premiera Kostasa Simitisa.

Poza ciałem policjanta, w domu znaleziono jeszcze zwłoki jego żony, córki i teściowej.

Według miejscowej policji wszystkie ofiary miały rany postrzałowe, a śledczy zakładają, że śmierć wszystkich czterech osób została spowodowana strzałami ze służbowej broni funkcjonariusza.

Według agencji AP jest to sugestia, że sprawcą był jeden z zabitych, który popełnił samobójstwo.

- To wstrząsająca tragedia rodzinna - napisał w wydanym w odpowiedzi na te doniesienia oświadczeniu Kostas Simitis, który był premierem Grecji w latach 1996–2004.

Wspominał on 46-letniego oficera, a zarazem swojego byłego ochroniarza, jako „wzór profesjonalizmu”.

 

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl