Miliardy odebrane KGHM

mat. prasowe

  

Oprócz 2–3 mld zł dywidendy KGHM będzie musiał zapłacić państwu w tym roku ponad 2 mld zł podatku od kopalin.

Minister finansów Jacek Rostowski przewidział w tegorocznym budżecie 2,2 mld zł dochodów z podatku od kopalin, przeforsowanego w ub.r. przez rząd Donalda Tuska. Razem z dywidendą miedziowy kombinat będzie musiał w 2013 r. przekazać skarbowi państwa ok. 5 mld zł.

Nowy podatek może więc zagrabić jedną trzecią zysków koncernu. Fiskus nie wziął, niestety, pod uwagę kosztów wydobycia surowca. A są one w Polsce kilkakrotnie wyższe niż w innych krajach. W ustawie o podatku od kopalin nie uwzględniono również ulg związanych z poszukiwaniem i eksploatacją nowych złóż. Takie ulgi zmniejszyłyby ryzyko podejmowanych inwestycji i pomogły KGHM w skutecznej walce z konkurencją na światowych rynkach.

Mimo że kontrowersyjna ustawa o podatku od kopalin została zaskarżona do Trybunału Konstytucyjnego, rząd nie czeka na rozstrzygnięcie sporu. Nalicza podatek już od 18 kwietnia ub.r. Tymczasem – zdaniem wielu prawników – ustawa jest niezgodna z konstytucją. Jeśli Trybunał podzieli ich opinie, to skarb państwa będzie musiał oddać spółce miliardy złotych. Rodzi się więc pytanie, skąd minister Rostowski weźmie pieniądze na zwrot tej gigantycznej kwoty.

W ostatnich pięciu latach ekipa Donalda Tuska sprzedała państwowy majątek za blisko 50 mld zł, a każdego roku odsysa ze spółek z udziałem skarbu państwa 6–8 mld zł dywidendy na łatanie dziur w budżecie.

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: Gazeta Polska Codziennie

Udostępnij


Wczytuję komentarze...

Skrajna bieda najniższa w historii

/ pixabay.com/JerzyGorecki

  

Odsetek mieszkańców świata żyjących w skrajnej biedzie spadł w 2015 r. do rekordowo niskiego poziomu 10 proc., ale celu, jakim jest jej wykorzenienie do 2030 r., zapewne nie uda się osiągnąć - podał Bank Światowy. Ocenia się, że w bieżącym roku będzie to 8,6 proc.

Za mniej niż 1,90 dolara dziennie żyło w 2015 roku 738,9 miliona osób, co oznacza, że w porównaniu z 2013 rokiem ta liczba spadła o 68,3 miliona, czyli o 1,2 punktu proc. - wynika z informacji prasowej zapowiadającej raport, który ma zostać opublikowany 17 października.

Bank ostrzegł jednak, że tempo zmniejszania się biedy spada, co grozi, że nie uda się wykorzenić do 2030 roku skrajnej biedy na całym świecie, a taki cel uzgodniono w 2015 roku na forum ONZ. Tę słabnącą dynamikę pokazuje fakt, że w latach 1990-2015 poziom skrajnej biedy spadł z 36 do 10 proc., czyli średnio o około punkt proc. rocznie. To prawie dwa razy więcej niż średni roczny spadek z okresu 2013-2015 i ponad dwa razy więcej niż w okresie 2015-2018.

- W ostatnich 25 latach ponad miliard osób wydobył się ze skrajnej biedy i globalna stopa skrajnego ubóstwa jest obecnie niższa niż była kiedykolwiek w objętej statystykami historii. To wielkie osiągnięcie naszych czasów. Ale jeśli mamy do 2030 roku wykorzenić biedę, potrzebujemy znacznie więcej inwestycji, szczególnie w budowę kapitału ludzkiego, żeby promować inkluzywny wzrost, tak by objął on pozostałych biednych - oświadczył szef Banku Światowego Jim Yong Kim.

W omawianym w raporcie okresie poziom biedy zmniejszył się w każdym regionie świata z wyjątkiem Bliskiego Wschodu i Afryki Północnej, gdzie wzrósł prawie dwukrotnie - z 2,6 do 5 proc. Przekładając to na liczbę ludności oznacza to, że w 2013 roku za mniej niż 1,90 dolara dziennie żyło tam 9,5 miliona osób, a dwa lat później już 18,6 miliona. Przyczyną tego stanu są przede wszystkim trwające konflikty w Syrii i Jemenie.

Mimo niewielkiego spadku najgorsza sytuacja - zarówno procentowo, jak i w liczbach bezwzględnych - jeśli chodzi o poziom skrajnej biedy nadal panuje w Afryce Subsaharyjskiej - 41,1 proc., a następnie W Azji Południowej, gdzie odsetek ten wynosił w 2015 roku 12,4 proc. W liczbach bezwzględnych wynosiło to odpowiednio - 413,3 oraz 216,4 miliona osób, czyli te dwa regiony odpowiadają za 85 proc. światowej biedy. W żadnym innym regionie odsetek skrajnej biedy nie przekracza 5 proc., a najlepsza sytuacja jest w regionie Europy i Azji Centralnej, gdzie żyło w niej tylko 1,5 proc. populacji.

Źródło: PAP, niezalezna.pl,

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl